KAMPANIA

WRZEŚNIOWA

1939 ROKU

NA

WILEŃSZCZYŹNIE

© Author Bogdan Konstantynowicz from Lodz on November 24th, 2004.

Copyright by Bogdan Konstantynowicz from LODZ, Poland - prawa autorskie dla Bogdana Konstantynowicza z Łodzi, Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone. Każda reprodukcja lub adaptacja całości bądź części niniejszej publikacji niezależnie od zastosowanej techniki (drukarskiej, fotograficznej, komputerowej, nagrań fonograficznych itd.) wymaga pisemnej zgody Autora - wydawcy.

“Indocti discant , et ament meminisse periti!”

Tytuł polski: Historia Polskiego Września 1939 w województwie wileńskim.

Od 03 do 15 WRZEŚNIA 1939 roku na WILEŃSZCZYŹNIE

03 – 05 września 1939 roku

Niemcy od samego początku kampanii napierają na sowietów o szybkie wkroczenie do Polski. Dnia 03.09 Ribbentrop depeszuje do Moskwy, że Niemcy będą musieli operować w strefie rosyjskiej. Przebywający w Berlinie oficerowie rosyjscy mieli omówić współdziałanie w szczegółach. Dnia 05.09 Mołotow uznał współdziałanie za absolutnie konieczne.

06 – 07 września 1939 roku

Z pracy prof. A. Pepłońskiego o "Służbie wywiadowczej (...)" wynika, że II-gi Oddział Sztabu Naczelnego Wodza dnia 06.09.1939 roku uzyskał za pośrednictwem wywiadu KOP-u informacje o zakwaterowaniu nowych wielkich jednostek sowieckich wzdłuż granicy z Polską.


08 września 1939 roku

Już 08.09 w BERLINIE zastanawiano się jak przegrupować siły, wobec nie wykonania planu zniszczenia polskich sił, w trakcie niemieckiego KONCENTRYCZNEGO ataku na Warszawę.

Stalin nie otrzymawszy zgody na wkroczenie pokojowe swojej armii - jako “sojuszniczki” - na terytorium Polski, wygłosił na posiedzeniu politbiura historyczne i przemilczane przemówienie: “Problem pokoju i wojny wszedł w stadium krytyczne. Rozwiązanie jego zależy wyłącznie od stanowiska, jakie zajmie Związek Sowiecki. Jesteśmy w zupełności przekonani, że jeżeli zawrzemy traktat z Francją i Wielką Brytanią, Niemcy zmuszone będą ustąpić przed Polską i szukać modus vivendi z mocarstwami zachodnimi. W ten sposób będzie można uniknąć wojny (...). Z drugiej zaś strony, jeżeli przyjmiemy propozycje niemieckie zawarcia z nimi paktu nieagresji, Niemcy z całą pewnością zaatakują Polskę, a interwencja Anglii i Francji w tej wojnie stanie się nieunikniona (...). Rzeczą oczywistą jest dla nas, że Polska zostanie zmiażdżona (...). W tym wypadku Niemcy odstępują nam wschodnią część Polski, aż po Warszawę i ukraińską Galicję włącznie (przyp. 6).

Dowódca OKH, gen. BRAUCHITSCH, obawiał się w każdej chwili ofensywy na ZACHODZIE. Nawet za cenę ZREZYGNOWANIA z OPANOWANIA całej Polski, chciano przerzucić część sił na Zachód.

Rozkaz nasz dla Warszawy z dnia 08 września: bronić “jak długo starczy amunicji i żywności”. Dnia 08.09 nasz wywiad z Leningradu donosił o wojennych przygotowaniach sowietów. Tego dnia nasz wywiad melduje, że sowieci mają nad granicą 80 dywizji.

Nadal jakoby nie wiedzieliśmy o tajnych porozumieniach sowiecko - niemieckich z 23.08.1939 roku podpisanych w Moskwie przez Ribbentropa. Wiedziała o nich w tym samym dniu ambasada amerykańska w Moskwie za pośrednictwem “wtyczki” w ambasadzie niemieckiej w Rosji. Niedługo potem wiedziała też ambasada Francji w Berlinie (informacje podawane przez zachód od roku 1994). Wiadomo też, że o podpisaniu tajnych protokołów wiedziała Estonia (artykuł prasowy z ok. 1981 r.).

Dnia 08.09 Ribbentrop depeszuje do Moskwy do swojego ambasadora Schulenburga (wg Aleksander Bregman, Najlepszy sojusznik Hitlera, wyd. Kraków w 1983 roku, s. 59), aby naciskał on na sowietów w celu ich szybkiego wystąpienia.

Nie dziwi, dlaczego Hitler rozpoczął wojnę przemówieniem na cześć współpracy sowiecko - niemieckiej, mówiąc, że z Rosją przenigdy już nie dojdzie do konfliktu.


09 września

Dnia 09.09.1939 roku sowiety zawiadamiają Niemców, że są zdecydowani zaatakować szybko Polskę (wg Aleksander Bregman, Najlepszy sojusznik Hitlera, wyd. Kraków w 1983 roku, s. 59). Odbyło się to w rozmowie Mołotowa z Schulenburgiem w Moskwie dnia 09 września 1939 roku. Była bowiem fałszywa informacja o zdobyciu Warszawy przez Niemców w dniu 08 września. Czyżby kabel telef. - telegraficzny z Moskwy do Berlina przechodził przez Korytarz Wileński (przez Lidę?) i treść sowieckiego zapewnienia (może przekaz radiowy szyfrem niemieckim “Enigma” z ambasady w Moskwie ?) dla Niemców została przejęta i rozszyfrowana przez nasz Oddziału II.

Wówczas wieczorem 09 września 1939 roku, Sztab Naczelnego Wodza (w Brześciu) zostałby zawiadomiony o takim komunikacie. Efektem tego byłoby zaproponowanie przez Becka, Sosnkowskiemu udziału w rządzie. Sosnkowski jednak (w dniu 10.09) zażądał stanowiska liniowego, co wykorzysta w nocy 12/13.09 we Lwowie do przejęcia władzy nad Armią “Karpaty” i Lwowem.

Drugim efektem byłoby szybkie sprecyzowanie przez Jaklicza - zastępcę Szefa Sztabu - w nocy 09/10.09, koncepcji i “Wytycznych Naczelnego Wodza do Obrony Małopolski Wschodniej”.

Wiadomo z TVP z dnia 20.09.1995 roku, że sowieci podjęli pierwszą decyzję o ataku na Polskę na dzień 11 września 1939 roku.

Sądziliśmy w tym momencie (i Anglicy podobnie), że bolszewicy wejdą do Korytarza Wileńskiego i znajdą się w konflikcie z Niemcami. Wydaje się, że data 11.09 pojawiła się właśnie dnia 09.09 w zapewnieniach Mołotowa dla ambasady niemieckiej w Moskwie. Wydaje się, że treści porozumienia dzielącego Polskę wzdłuż Wisły nie znaliśmy. Wiadomo od roku 1994, że znali to Amerykanie (ambasada amerykańska w Moskwie kupiła tą informację od pracownika ambasady niemieckiej) oraz Francja.


10 września

NIEMCY realizują pierwszy dzień plan FALL WEISS II.

Powstał wieczorem 09.09. Zgodnie z nim wydano w NOCY 09/10.09 rozkazy dla Korpusu Guderiana i dla XXII KORP. PANC. - MOTOR. z 14 ARMII.

Dla grupy ARMII “Północ” przewidywano po 10.09 UDERZENIE na SIEDLCE, gdzie szybkie jednostki PANCERNE GUDERIANA, jeszcze w ROZKAZIE gen. BOCKA z 08.09, miały wcześniej dotrzeć. Nim GUDERIAN poszedł z PRUS na Siedlce, ZMIENIONO nocą 09/10.09 ROZKAZY. GUDERIAN ma iść na Brześć i “osiągnąć linię” BUGU. “Stanąć na jej prawym brzegu frontem na WSCHÓD”. Grupa ARMII ”Południe” ma wg wieczornych (09.09) rozkazów kierować się ogólnie na Chełm (rozkaz uszczegółowiono w nocy 09/10.09). “W razie konieczności” przewidywano atakowanie przez górny BUG, na Sokal 4 Dyw. Lekką, na HRUBIESZÓW 2 Dyw. Pancerną.

HITLER 10.09 żąda informacji, jaka jest najkrótsza LINIA z której najmniejsze siły mogłyby ubezpieczać “PRZECIW pozostałemu polskiemu OBSZAROWI”, “jeśliby RESZTA WSCHODNIEJ Polski nie miałaby być przez nas OBSADZONA”.

Dnia 10.09 attache wojskowy Polski w Moskwie, płk Brzeszczyński, informuje o sowieckim zagrożeniu. Dnia 10.09 Sztab Naczelnego Wodza, prawdopodobnie w związku z “przeciekami” o przygotowaniach bolszewickich do agresji, opracował nową koncepcję obrony “Małopolski Wschodniej”, sądzono bowiem w tym momencie, że bolszewicy zajmą “Korytarz”.

Dnia 10.09 przybyli do Lwowa :

gen. Sierow w mundurze polskiego pułkownika (do 12.09)

gen. Sikorski (pod wieczór 10.09, do świtu 13.09);

gen. Sosnkowski (samolotem z Brześcia, jest tu do świtu 13.09);

Stanisław Stroński, szara eminencja zamachu stanu, 10.09 wieczorem odbył we Lwowie długą rozmowę z Sikorskim. Stroński nocą 10/11.09 wyruszył ze Lwowa ku granicy rumuńskiej; przekroczył ją zapewne dopiero dnia 12.09.

10.09 Mołotow w rozmowie z Schulenburgiem odwołał swoją informację z dnia poprzedniego (09.09), że sowieci zaatakują dnia 11.09. Przesunął prawdopodobnie teraz datę tego ataku na dzień 16.09. Tłumaczył to “zaskoczeniem” strony bolszewickiej ofensywą niemiecką?! Dopiero dnia 13.09 Mołotow w rozmowie z Schulenburgiem zawiadomił, że sowiecka armia osiągnęła stan gotowości wcześniej i teraz podał datę ataku na 15 września.

Dostosowali się do tego Polacy, w dniu 14.09 wydając rozkazy do ewakuacji wszystkich wojsk na Przedmoście Rumuńskie. Jest to pośredni dowód, że dnia 14 września Marszałek Rydz Śmigły wiedział już dokładnie jakie tereny Polski zajmą sowieci.


Dnia 11.09.1939 roku

Zgodnie z "Wytycznymi Naczelnego Wodza" do koncentracji wojsk w Małopolsce Wschodniej z dnia 10.09, o godzinie 12.00 i 13.00 dnia 11.09 Sztab Główny wydał rozkaz dla dowódcy OK nr III w Grodnie. Gen. Olszyna - Wilczyński miał ewakuować wojska liniowe z Korytarza Wileńskiego i z Grodzieńszczyzny. Początkowo Olszyna nie wierzył w ten rozkaz i zażądał osobistej rozmowy telefonicznej z Wodzem.

Dnia 11.09 opuścił Lidę i udał się do Wilna płk Kazimierzem Rybickim, który dostał nieznane stanowisko w Sztabie Obszaru Warownego “Wilno”. Wiadomo o próbach podjętych (dnia 17.09 wieczorem) przez płk vel podpułkownika vel mjra Bobiatyńskiego oraz płka dyplomowanego Edwarda Perkowicza, aby namówić płka Kazimierza Rybickiego do przejęcia dowodzenia w Wilnie. Mieli poparcie oficerów “Wilnian”.

Dnia 11.09, II-gi Oddział Sztabu Naczelnego Wodza przejeżdża z Brześcia nad Bugiem, na południe, do Uściuługa pod Włodzimierzem Wołyńskim. Dnia 11.09. Kleeberg osobiście melduje o sowieckiej koncentracji nad granicami, Marszałkowi przebywającemu w Brześciu.

Dnia 11.09 rozkaz operacyjny RUNDSTEDTA nakazuje XVII KORPUSOWI z 14 ARMII, przyspieszyć działania, otwierając kierunek na Włodzimierz Woł. i CHEŁM. Rozkaz ten zostanie odwołany dnia 15 września. Ponadto 14 ARMIA ma nie dopuścić do koncentracji naszych wojsk pod Samborem (gen. Dembiński będzie miał już 14.09 około 16 i pół batalionów PIECHOTY, a dnia 15.09 OBSADZI WSZYSTKIE przeprawy na rzece STRYJ i 16.09 ODBIJE Stary Sambor) i "NA WSCHÓD od Lwowa". Stało się odwrotnie i MACZEK UZYSKAŁ przewagę pod Zboiskami w dnia 15 - 17.09.

Ponieważ sowieci dnia 11.09 (wg wiadomości z TVP z dnia 20 września 1995 roku) nie zaatakowali Polski Ribbentrop przedepeszował do Moskwy do swojej ambasady, że może to oznaczać wytworzenie się “próżni politycznej” w sowieckiej strefie interesów (wg Aleksander Bregman, “Najlepszy sojusznik Hitlera”, wyd. Kraków w 1983 roku, s. 60).

Dnia 11 września we Lwowie, opozycja "zaproponowała Sikorskiemu zamach stanu i objęcie władzy" (Jurga, (...), s. 456). Na porannym, w dniu 11 września, zebraniu uczestniczyli Karol Popiel, gen. broni Józef Haller, gen. M. Kukiel, redaktor Z. Nowakowski (brat TEMPKI, szefa Stronnictwa Pracy na Śląsku). Był GEN. L. Żeligowski. Już 11.09 NOWAKOWSKI widział też w gronie nowej WŁADZY gen. DYW. Sosnkowskiego. Sikorski odmawia powołania "Komitetu", który byłby niezależnym ośrodkiem władzy. Dnia następnego "dwójka" przekaże informację o tym fakcie do Marszałka. Marszałek w Ołyce, zawiadomi o tym Prezydenta Polski.

 

Dnia 12 września

Dnia 12.09 DOWÓDZTWO niemieckie jest PEWNE, że Polacy nie zorganizują na WSCHÓD od Wisły ŻADNEJ ZWARTEJ LINII OBRONY. Tego dnia jednostki SZYBKIE z 14 ARMII niemieckiej otrzymują rozkaz, by "poprzez Lwów" i stąd "na południe" (na Halicz i Stanisławów?), przeszkadzać WYCOFANIU się na Rumunię dużym siłom polskim. 12.09 Niemcy przygotowują się aby EWENTUALNIE później "pacyfikować Małopolskę Wschodnią".

Grupa ARMII “Północ” miała osiągnąć linię: RYKI - LUBARTÓW - KOWEL. Grupa miała być GOTOWA, GDYBY sowieci nie WKROCZYLI, do przerzucenia SIŁ na linię KOWEL - Słonim! W tym WYPADKU, dywizje te miały działać niezależnie od XIX KORPUSU PANC. GUDERIANA pod Brześciem. W REALIZACJI TYCH zamiarów (na południu) XXII KORPUS POPRZEZ Jaworów ZOSTAŁ skierowany na Rawę Ruską. Na północy, Niemcy wieczorem 12.09 osiągnęli miasteczko Nur nad BUGIEM. Od wschodu to północne skrzydło miał osłaniać XXI KORPUS FALKENHORSTA, idący na linię: Bielsk - BIAŁYSTOK.

Powyżej omówione ruchy niemieckie, decyzja sowiecka o uderzeniu 15 września i wydarzenia z dnia 14 września na Lubelszczyźnie, spowodowały, że 14 września Marszałek REZYGNUJE z "OBRONY na dalekim przedpolu Małopolski Wschodniej".

W nocy 11/12.09 "rzut krajowy" II-ego Oddziału Sztabu Naczelnego Wodza (jeszcze dnia 18.09 liczył on ok. 700 oficerów, którzy internowali się w Rumunii) stanął w Uściuługu nad Bugiem, między Hrubieszowem, a Włodzimierzem Woł. gdzie ulokował się sam Marszałek i wojskowa Misja Francji z gen. Faury.

Dnia 12.09 nasze attachaty wojskowe na Zachodzie doniosły do MSZ-u Becka o odmowie pomocy lotniczej dla Polski przez RAF (o depeszy tej informuje w swojej książce Zawilski, który twierdzi, że Marszałek dostał depeszę wiecz. 16 września od swojego łącznika w MSZ - cie).

W tym dniu, we Lwowie, walczył już 2 p.p. “grodzieńskiej”. Wydaje się, że pod wieczór 12.09 do miasta wchodzi jeszcze 1 oraz (w późniejszym czasie) 3 PP Grodzieńskiej.

Na ten dzień, do garnizonu Lidy, gdzie mieścił się Ośrodek Zapasowy 19 DP, wyznaczono zbiórkę kolejnych partii rezerwistów z Nowogródczyzny (relacja u Liszewskiego). Jeszcze 18 września nieuzbrojonych i nieumundurowanych rezerwistów w Lidzie było ok. 2.000 ludzi. Nie liczę dodatkowego "pułku", bo taką siłę reprezentował OZ 19 DP, stojący do RANA (?) 15 września w Lidzie. Do południa (?) 17.09 w Lidzie była ponadto kompania zapasowa 77 pp w sile uzbrojonych 350 żołnierzy i tzw. "szkielet szkoleniowy 77 p.p." Komp. zapas. 85 pp, dnia 16 września doszła do Wawiórki, idąc z rejonie Grodna do Lidy (tutaj dopiero doszli w nocy 17/18 września).

LWÓW - CENTRUM SPISKU

Stanisław Stroński

szara eminencja zamachu stanu, przejechał 12 września granicę rumuńską. Wcześniej - dnia 10.09 wieczorem - odbył we Lwowie długą rozmowę z Sikorskim. W Rumunii Stroński (któremu opozycja obiecała stanowisko premiera, chociaż legalnym premierem był generał Sławoj Składkowski) przygotowuje grunt pod zamach francusko - rosyjsko - sikorszczacki. Ambasador R. Raczyński, dopiero opuścił Bukareszt w drodze do Kut (jechał nocnym ekspresem z Bukaresztu, 16/17.09), kiedy stolicę Rumunii opuścił Stroński. Możliwe, że to Stroński wpłynął na Raczyńskiego (historyk z Wrocławia - Jacek Piotrowski - pisze, że "(...) możemy wręcz mówić o ewidentnym działaniu na szkodę legalnych ... władz RP. (...) motywy i sposób działania dyplomatów popierających już gen. Sikorskiego ... miały raczej charakter swoistego rewanżu lub też zabiegów o dalszą karierę ...".), aby dnia 15.09 nie jechał na Przedmoście? Tak więc Stroński nocą 10/11.09 wyruszył ze Lwowa ku granicy rumuńskiej i przekroczył ją zapewne dopiero dnia 12.09. Wreszcie odjechał z Czerniowiec pociągiem do Bukaresztu, zapewne dnia 13 września. Noc 13/14.09 mógł już spędzić w Bukareszcie. Dnia 14.09 mógł już ingerować w prace naszej ambasady w Rumunii. Tutaj był do wieczora 16 września, a z Bukaresztu jedzie wieczornym międzynarodowym ekspresem, do Szwajcarii i Francji.

O świcie 12 września

II Oddział Sztabu Generalnego, którego rzut "krajowy" był od nocy 11/12.09 w Uściługu nad Bugiem, melduje Marszałkowi ze Lwowa o naradach spiskowców. Pozytywnie oceniono zachowanie Sikorskiego, bowiem stwierdzono, że odmówił powołania Komitetu antyrządowego z siedzibą we Lwowie (mimo tego Langner od 14 września praktycznie odseparował obronę miasta od decyzji Sztabu Naczelnego Wodza). Wiedziano też prawdopodobnie o pomysłach gen. L. Żeligowskiego, aby wezwać sowietów na pomoc! Wiadomo jednak, że dopiero po południu 12.09 we Lwowie zapadły ostateczne decyzje polegające na jakimś nieznanym układzie Sikorskiego z Sosnkowskim. W nocy 12/13 września Sosnkowski wyeliminował gen. Fabrycego od dowodzenia Armią "Karpaty" (marszałek 13.09 poleci wobec tego Fabrycemu tworzyć "nową" Armię "Karpaty").

Rano 12.09

Nieznany oficer francuskiej Misji wojskowej opuszcza Lwów. Jedzie do Włodzimierza. Prawdopodobnie uczestniczy w naradzie Faury - Śmigły. Plan francuski prawdopodobnie jest zbieżny z propozycjami Sosnkowskiego. Ponownie Faury spotyka się z Marszałkiem w dniu następnym, 13 września, też we Włodzimierzu Woł. (ok. 18.00). Wg Porwita, t. II, s. 178, Francuzi mieli wówczas własny plan Przedmościa, ze Lwowem i Tarnopolem.

Godz. 10.00 Sosnkowski ZAWIADAMIA SZYLLINGA o SWOICH ROZKAZACH. Rozkazy przekazał lotnik, który lądował w Lublinie.

Rano 12.09 samolot wysłany ze Lwowa rozpoznaje rejon Birczy. Samoloty ze Lwowa dnia 12.09 i 13.09 latają pod Przemyśl. Trwa walka opóźniająca pod m. Rudka. Tutaj, jadąca na Lwów, grupa szturmowa płka Schornera, natknęła się na OZ art. ciężkiej nr 4 kpta J. Czecha. Podobna walka opóźniająca ma miejsce na przesmyku międzyjeziornym pod Malowanką koło Gródka Jagiellońskiego. Jest tutaj nasza komp. asystencyjna (2 działa 75 mm). Obronę Lwowa od zachodu zorganizował batalion marszowy mjra E. Ślepeckiego z 26 pp. Ulica Grodecka obsadzona przez por. Chmurę. Gen. Prich rzuca do boju batalion wartown. nr 61 i Policję. Na dworcu Podzamcze wyładowuje się 62 dywizjon artylerii lekkiej z Grodna. Jako pierwszy z 35 DP płka dyplomowanego Szafrana wkracza do walki II-gi batalion 205 pp mjra F. Krausa.

Godz. 15.00:

Sosnkowski OBSZERNIE DEPESZUJE do Marszałka. Ponadto Lwów opuszcza kurier od gen. Sosnkowskiego do Marszałka, aby namówić Wodza Naczelnego na koncepcję Sosnkowskiego dotyczącą koncentracji wojska we Lwowie.

Godz. 15.10:

Niemcy docierają do rogatek Lwowa, po szosie z Sambora. Jest to dla wszystkich całkowite zaskoczenie.

16.00:

Sosnkowski wysyła drugiego przedstawiciela do Marszałka. Jest nim Szef Sztabu, płk Rakowski, który ma przekazać informację o dojściu Niemców pod Lwów.

16.30:

Sosnkowski postanawia skierować TRZY DYWIZJE przez Przemyśl na Lwów. Fabrycy wiecz. 12.09 ODMAWIA WYKONANIA TEGO ROZKAZU. Przez cały 12 września jest nadał łączność kurierska ze Lwowa pod Rawę Ruską.

Brak jest informacji, czy główni zaufańcy Sikorskiego: płk Modelski (tenże w Paryżu zaczął występować jako generał, ale największą karierę zrobił w PRL-owskiej dyplomacji, chociaż na końcu wybrał azyl w USA) i mjr Malinowski, przebywali 12 września we Lwowie, bowiem dnia 13.09 Sikorski wyruszy w podróż z mjr BOGUSŁAWSKIM, pułkownikiem STEFCZYKIEM i A. KUŁAKOWSKIM.

Sikorski podczas dnia 12.09 odbywa długie narady z prof. Kotem, największym przeciwnikiem sanacji. Uczestniczy też ponownie red. Nowakowski. Aktywnie opowiadają się za spiskiem generałowie Żeligowski i J. Haller. Ci ludzie wyzbyli się obaw o posądzenie ich o zdradę stanu (wg T. Jurga, op. cit.). Żeligowski proponuje WEZWAĆ sowietów na POMOC (Jurga, op. cit.). Popiel pisze: "(dnia 12.09) Sikorski był zdecydowany pójść w nasze ślady (...)".

W godzinach południowych 12.09, nadal we Lwowie trwają narady spiskowców. CIEKAWA jest OPINIA WOJEWODY lwowskiego ALFREDA BIŁYKA o Sikorskim: "NIC w TEJ CHWILI nie REPREZENTUJE (...)". Sądzę, że nie była to OPINIA ODOSOBNIONA w pierwszej połowie września 1939 ROKU. Tak więc, Sikorskiemu nie pozostało NIC INNEGO, jak tylko wejść w porozumienie z Francuzami przeciwko legalnym władzom Polski. Później Popiel będzie się cieszył, że na RUSI PODKARPACKIEJ, w MARMAROS, wojewoda lwowski A. Biłyk, popełnił samobójstwo. Może jednak był to zamach polityczny (ok. 21 września)?

To co Sikorski czynił od około 08 września była to WYPADKOWA jego przemyśleń już od maja 1939 ROKU: "SAM FAKT dojścia do SKUTKU POROZUMIENIA z Rosją wzmacnia NIEZWYKLE SILNIE SZANSE URATOWANIA pokoju" (wg Wapińskiego, s. 220).

Wg informacji od p. Z., we Lwowie, w dniach 10.09 - 12.09 przebywał gen. sowieckiego GRU Iwan Sierow, znany z walki z Węgrami w 1956 r. i Czechami w 1968 r. i akcji wywiezienia polskich przywódców w 1945 roku. Był przebrany w mundur polskiego pułkownika. Od 15.09 we Lwowie był Chruszczow (ten fakt i datę trzeba jednak jeszcze potwierdzić). Od 15.09 w m. Szkło, na zachód od Lwowa, była sowiecka jednostka wywiadowcza GRU z radiostacją.

Późnym popołudniem 12.09, Sikorski telefonuje do gen. Sosnkowskiego. Prosi go o skontaktowanie z Marszałkiem. Sosnkowski poleca jechać na Przedmoście Rumuńskie. Sikorski jednak planuje jazdę na północ, może do Roweckiego - świadczy o tym jego trasa przejazdu w dniu 13 września? Sosnkowski wobec tego obiecuje dać ekipie Sikorskiego "rozkaz przejazdu".

12 września wieczorem

Gen. FAURY przedstawia we WŁODZIMIERZU, swoją koncepcję Przedmościa. Jest ono szersze niż planowane przez Marszałka, bowiem obejmuje też Tarnopol. Ta narada ma miejsce dopiero po powrocie Marszałka z Ołyki (na wschód od Łucka), gdzie konferował z Prezydentem Mościckim.

WIECZOREM 12.09 po naradzie z Marszałkiem we Włodzimierzu, gen. Faury, Szef Francuskiej Misji Wojskowej przy WP, udaje się do ambasady Francji w Krzemieńcu. Prawdopodobnie z KRZEMIEŃCA GEN. FAURY OPTYMISTYCZNIE DEPESZUJE (z datą 12 września) do PARYŻA.

ODPRAWA we Lwowie:

GEN. Sosnkowski, gen. Fabrycy, podpułkownik Kazimierz Wiśniowski vel Wiśniewski (w Korpusie Andersa szef Sztabu), GEN. PRICH.

Późnym wieczorem 12.09, Sosnkowski mianuje dowódcą "BEZPOŚREDNIEJ OBRONY Lwowa" gen. F. Sikorskiego (gen. ten otrzyma jeszcze w 1939 roku sowiecki paszport). Jego zastępcą mianuje pułkownika FIJAŁKOWSKIEGO.

Późnym wieczorem 12.09, Karol Popiel opuszcza Lwów, a nie 10.09 jak sugeruje Czytelnikom swoich wspomnień. Bez Hallera. Ten wyjedzie w dniu następnym. W południe 13.09 POPIEL znalazł się w Tułukowie, miejscowość ta leży 17 km na zachód od Śniatynia.

Późnym wieczorem 12.09, Sosnkowski podporzadkowuje gen. Langnerowi, Brygadę Zmot. płka Maczka.


Nocą 12/13 września

Nocą 12/13.09 we Lwowie, około północy, Sosnkowski ODSUWA FABRYCEGO od DOWODZENIA. W tym momencie, Sosnkowski rozkazuje Maczkowi, aby obsadził szosę Dobrosin - Żółkiew - Kulików, tak, aby mógł "odebrać" wojska Piskora - Roweckiego (obaj opowiedzieli się za koncepcją koncentracji we Lwowie!) i grupę idącą z Przemyśla, nad którą dowodzenie obejmie bezpośrednio Sosnkowski.

Jarecki ocenia stan garnizonu Lwowa na 15 batalionów (w tym dniu), t.j.:

dywizjon art. ciężkiej, niepełny pułk art. lekkiej (62 dywizjon artylerii lekkiej jest rozładowywany), 2 pp Grodzieńskiej, trzy baterie 75 mm, 48 PP Szymańskiego, batalion z 205 PP, batalion z 206 PP, 1 pp “grodzieński” wiecz. wchodzi do miasta.

Działa nadal lwowska radiostacja; pierwszy raz zamilknie przejściowo dnia 14.09. Ok. 02.00, ze Lwowa, drogami na Bóbrkę, wychodzą oddziały rezerwistów w sile pułku, aby dojść na Przedmoście na przeszkolenie.

Fabrycy UDAJE się do WŁODZIMIERZA, do Marszałka, składa relację o POSTĘPOWANIU Sosnkowskiego we Lwowie.

BRYGADA Maczka, w NOCY, przesuwa się przez Jaworów - na Żółkiew; w JANOWIE ZOSTAWIA DWA SZWADRONY jako ”OW”. “OW” podpułkownika DMYSZEWICZA w rejonie GRÓDKA JAGIELLOŃSKIEGO ( część 19 PP). Część 40 PP w JANOWIE, a w nocy 12/13.09 ODSKOK w LAS na północ, do Dąbrowicy (na północ od JANOWA); grupa pułkownika Iwanowskiego (TRZY bataliony) OBSADZA stację Glińsko, w rejonie ŻÓŁKWI i samą ŻÓŁKIEW - ma ”OW” w Dąbrowicy.

Canaris dnia 12.09 planuje z Hitlerem stworzenie wolnej ukraińskiej Galicji, a w nocy 12/13.09 wybucha rewolta ukraińska w Stryju.

Ze stacji Sarny na DUBNO wyruszają liczne pociągi EWAKUACYJNE, w tym z bronią chemiczną i amunicją; cel Przedmoście. Licząc się z bombardowaniem linii kolejowych ZAKŁADAM, że transporty te miały dotrzeć do Przedmościa, przez KRZEMIENIEC (noc 16/17.09, wg wspomnień), Tarnopol, a dalej znów koleją do Zaleszczyk.

Z WŁODZIMIERZA Wołyńskiego do Łucka, wyrusza zgrupowanie kawalerii podpułkownika Halickiego, w sile 8 szwadronów (przyp. 49). Przykładowo: 5 bateria z 40 pułku artylerii lekkiej POR. SZCZEPANA, 12.09 ROZBITA pod NAROLEM, a resztki w NOCY 12/13.09 zapewne uciekają na Bełżec.


13.09

Ok. 03.00, WYSŁANO kuriera ze Sztabu Głównego, do BARCHACZOWA, do SZTABU AR. "KRAKÓW".

Dnia 13.09 (wg Aleksander Bregman, "Najlepszy sojusznik Hitlera", wyd. Kraków w 1983 roku, s. 60) Mołotow wzywa w Moskwie Schulenburga i oświadcza mu, że sowiecka armia osiągnęła stan gotowości wcześniej niż się on spodziewał: "(...) akcja sowiecka będzie mogła być podjęta wcześniej niż to zakładano w poprzedniej rozmowie". Oznacza to, że datę ataku przesunięto z dnia 16.09 na 15 września, o czym wiedział też ambasador niemiecki w Bukareszcie.

Dlatego w nocy 14/15.09 Rydz był w Dubno, a rano 15.09 w Tarnopolu organizując tutaj dowodzenie operacyjne w rękach gen. Narbuta - Łuczyńskiego. Popołudnie 15.09 Sztab Główny spędza w KOP "Podole" w Kopyczyńcach. Rydz odwiózł Thomasów do Zaleszczyk i stąd pojechał do Kołomyi (tutaj ok. 20.00 dnia 15 września), gdzie przejął bezpośrednie dowodzenie Przedmościem.

w południe:

Wg Zawilskiego "Naczelne dowództwo jeszcze 13 września wydało zarządzenie, uznające całe terytorium państwa za obszar operacyjny". Oddzielne dowodzenie przez Min. Spraw Wojskowych tyłami i ośrodkami zapasowymi stało się zbędne. Dużą część oddziałów znalazła się w bezpośredniej dyspozycji Naczelnego Wodza (Zawilski, t. 2, s. 78).

godz. 13.30

Zapadają decyzje Marszałka co do ostatecznego kształtu Przedmościa:

bez Tarnopola, ze wszystkimi siłami ściągniętymi nawet ze Lwowa (taki rozkaz od Marszałka dla Fabrycego - podczas rozmowy na przedmieściu Włodzimierza, w trakcie której omówiono postawę Sosnkowskiego). Fabrycy miał do Stanisławowa ściągnąć nawet w odpowiednim czasie Brygadę Maczka, którego wzywano bezskutecznie (!) dnia 15.09 i 16.09 - informuje o tym "PSZ (...)" i Stachiewicz.

Południe 13.09

POPIEL znalazł się w Tułukowie - miejscowość leży 17 km na zachód od Śniatynia.

13 września wieczorem

Marszałek w tym dniu 13 września ok. 18.00, we Włodzimierzu, przekazał gen. Faury swoją koncepcję Przedmościa Rumuńskiego. Już 13 września nasz wywiad meldował "oznaki zwolnienia tempa ruchu (...) pancernych" wojsk niemieckich. Wróg sądził, że "przyczółka rumuńskiego będziemy bronili do kresu możliwości" (Porwit, t. III, s. 60). Dnia 13.09 Marszałek wydaje rozkaz dla gen. Kleeberga do obrony obszaru Polesia. Obrona ma obejmować także Brześć (zmiana tego fragmentu rozkazu nastąpi dopiero po około godzinie 19.00 dnia 16 września). Brygada KOP "Polesie" ma wysłać oddziały rozpoznawcze do Słonimia i Baranowicz. Kleeberg ma przygotować oddziały partyzanckie z marynarzy z Pińska.

21.00

RADIODEPESZA do Lwowa: Marszałek rozkazuje bronić Przemyśla i Lwowa (wg Porwita, II-gi tom, s. 179). Ponadto natychmiast przygotować do obrony linię Dniestru i rzeki Stryj, na którą ściągnąć najszybciej wszystkie siły. Sądzę, że spiskowcy ze Lwowa nie potwierdzali odbioru tej depeszy.

WILNO

Informacje o sytuacji w Sztabie OW "Wilno" przekazał dnia 12.10.1939 roku w Paryżu, mjr dyplomowany Aleksander Romiszowski, szef Sztabu Dowództwa Obszaru Warownego "Wilno". Przedostał się do Francji przez Łotwę. Nieco informacji o sytuacji dnia 13.09 jest z książki płka Leona Mitkiewicza "Wspomnienia kowieńskie", który tego dnia jako konsul Polski na Litwie przejechał z Kowna do Wilna po instrukcje.

GRODNO

Z Grodna na Lwów w dniach 10 - 13 września, wyjechała "grupa Grodzieńska" (Zawilski, t. 2, s. 79). Hulewicz dotarł do Lwowa w dniu 12 września wieczorem, ale dnia 18 września w południe znowu odebrał od płka Adamowicza dowodzenie Grodnem.

Grupa "Grodno" ppłka Czerny, w dniu 16 września została zablokowana na stacjach na odcinku kolejowym na północ od Równe; od dnia 17 września walczy i wycofuje się przed sowietami. Całkowicie zniszczona na wschodnim przedpolu Kamienia Koszyrskiego. Czerny jeszcze dnia 02 października jest w grupie oficerów otaczających gen. Ruckemana - Orlika koło Ostrowia Lubelskiego.


Dnia 14 września

02.00

W nocy 13/14 września, ODDZIAŁY z AUGUSTOWA, ewakuują się transportem kolejowym przez Dąbrowę Białostocką, a dalej na Sokółkę dniem 14.09. GO "Wołkowysk" wraz z BK Zapasową “Wołkowysk”, dostaje od Olszyny w dniu 14 września, rozkaz obrony rejonie Mosty - Wołkowysk, w celu nie dopuszczenia Niemców do węzła kolejowego w Baranowiczach i w kierunku Lidy i Wilna. Część oddziałów na obszarze DOK III zakwalifikowano do przewiezienia “na południe”, czyli aż na Przedmoście Rumuńskie. Część miała być też przewieziona do rejonie Równe - Dubno - Krzemieniec, czyli do "Małopolski Wschodniej". Trzecia grupa oddziałów miała bronić Polesia, w tym część marynarzy w walce partyzanckiej, do czego ich zaczęto szkolić w Pińsku.

ok. 06.00:

Marszałek przybył na lotnisko Młynów pod Dubnem i rozpoczyna dowodzenie wojskami z myślą o ściągnięciu sił na Przedmoście (sam planuje zostać na Przedmościu Rumuńskim!) i wysłaniu władz cywilnych do Francji. W tym dniu Beck będzie już wiedział o zdradzie Francuzów. Marszałek wie również o błędnym dowodzeniu Sosnkowskiego.

Dnia 14.09 nadeszła depesza o odmowie Aliantów podjęcia ofensywy na dużą skalę na Zachodzie. Marszałek jakoby otrzymał tę depeszę dopiero wieczorem 16 września w Kołomyi. Beck już dnia 14.09 rozkazał naszemu ambasadorowi w Szwajcarii nawiązać kontakt z placówką niemiecką w celu szukania modus vivendi za plecami Aliantów (wg inf. amb. Komornickiego w Szwajcarii).

Stanisław Stroński, szara eminencja zamachu stanu, przejechał granicę rumuńską dopiero dnia 12.09. Noc 13/14.09 mógł już spędzić w Bukareszcie. Dnia 14.09 mógł już ingerować w prace naszej ambasady w Rumunii (wg Jacka Piotrowskiego, historyka z Wrocławia, "Na czele obozu rozliczeń wewnętrznych stali ... prof. Stanisław Stroński i prof. Stanisław Kot (...)." Zaciekłością przewyższał ich Sikorski, gdy podpisywał w Paryżu rozkaz o powołaniu obozu w Cerizay, a później na "Wyspie Wężów"). Stroński był w Bukareszcie do wieczora 16 września.

51 Esk. Rozpoznawacza:

  1. Por. Zamora leci do Lidy, z rozkazami od Sztabu Naczelnego Wodza dla garnizonu Lidy.
  2. Wykonywano loty rozpoznawcze dla dowódcy Obszaru Warownego Wilno i komend. Bazy nr 5 w Lidzie.
  3. W Lidzie ponadto był naprawiony "Karaś".
  4. Nacz. dowódca wydało rozkaz przeorganizowania Esk. w Esk. Dalekiego Rozp. kpt. S. Sawczyńskiego. Nie zrealizowano.
  5. Z Łucka na Brześć rozpoznawał por. Jarkowski.

ok. 10.00

Do Młynowa nadchodzą depesze od gen. Wilczyńskiego z GRODNA i od gen. KLEEBERGA z Pińska:

  1. Informują, że z Baranowicz i że Słonimia, oddziały odeszły i są na południe od szosy “słuckiej”.
  2. Z Nowej Wilejki odjechały trzy szwadrony. Ich celem dotarcie do stacji Krasne, o 45 km na wschód od Lwowa.
  3. W Wilnie na podstawienie eszelonu czeka dywizjon artylerii.
  4. Olszyna melduje, że w Wołkowysku są już gotowe dwa zapasowe pułki kawalerii.
  5. Baza nr 5 w Lidzie prosi o dalsze rozkazy (wiemy, że równolegle do Lidy doleciał samolot z takimi rozkazami).
  6. Obrona Grodna w przygotowaniu! Dnia 14.09 wstrzymano w OK III Grodzieńskim formowanie nowych oddziałów marszowych, z powodu braku uzbrojenia utraconego w Dęblinie.

po południu:

Dnia 14.09 gen. Olszyna - Wilczyński dostaje kolejny rozkaz ze Sztabu Naczelnego Wodza, spod Dubna:

Oddziały liniowe ze zgrupowań "Grodno" i "Augustów" oraz formacje zapasowe i marszowe z terenu Wileńszczyzny miały być przetransportowane pociągami na południe, przez Brześć i Polesie, a oddziały, które można było użyć do działań ruchowych miały być przewiezione do Małopolski Wschodniej, pozostałe gen. Fr. Kleeberg miał pozostawić do obrony Polesia i Brześcia. Oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza znajdujące się na granicy radzieckiej i litewskiej miały pozostać na miejscu” (cyt. z Mierzwińskiego, "Generałowie (...)", s. 93).

Tym razem Marszałek zamierza oprzeć obronę Polski o obszar Przyczółka Rumuńskiego, a nie o całą Małopolskę Wschodnią. Jest to związane z planem Aliantów, wojny długotrwałej. Marszałek chce, aby Warszawa i Przedmoście Rumuńskie przetrwały w walce do wiosny 1940 roku, co jest jednak w sprzeczności z planami Francji i Anglii.

Marszałek liczy na francuskie działania od dnia 16 września począwszy, co koryguje w dniu 15 września wieczorem gen. Faury przenosząc termin tej ofensywy na rano 17 września!

Gen. Olszyna - Wilczyński zarządza utworzenie GO "Wołkowysk" na czele z gen. Przeździeckim. Ta grupa operacyjna osiągnie stan gotowości bojowej w dniu 16.09.

Dnia 14.09 Marszałek ostatecznie rozkazał ewakuować wojsko liniowe z "Korytarza Wileńskiego", z pozostawieniem władz cywilnych. Dnia 16 września kategorycznie rozkazano gen. Olszynie - Wilczyńskiemu opuścić Grodno, pozostawiając w mieście tylko wojska liniowe powstające z OZ 29 DP. Grodno ma się zamienić w izolowane centrum obrony. Wiadomo, że gen. Olszyna - Wilczyński w Grodnie już dnia 14.09 rozwiązał GO "Grodno" w związku z ewakuacją całej Polski północno - wschodniej na Przedmoście Rumuńskie. Takie rozkazy dnia 14.09 były wypadkową kilku elementów, a to wiadomości z Zachodu do MSZ-u o odmowie ofensywy alianckiej "w dużym stylu" z dnia 14.09 oraz informacji o koncentracji wojsk sowieckich na naszej granicy, a ponadto wiadomości (?) o rozmowach Sikorskiego z Noelem w Krzemieńcu w tym właśnie dniu 14 września.

Tego dnia, Niemcy zablokowali ruch naszych eszelonów z Brześcia na wschód i na Słonim. Zajęli bowiem stacje: Tewla i Żabinka. Broni się tutaj pociąg PANCERNY NR 55. Pociąg PANCERNY NR 53 udało się skierować w NOCY 14/15.09 na tor z Brześcia do Kowla. TRASA była przejezdna.

wieczorem:

Z Grodna do Wołkowyska zostaje wysłany Maciej Kalenkiewicz i od dnia 15.09 do 18.09 rano jest przy gen. Przeździeckim, który dostał rozkaz utworzenia nowej grupy operacyjnej “Wołkowysk”. Od 18.09 jest Kalenkiewicz adiutantem taktycznym 110 p. uł. podpułkownika Dąmbrowskiego w Izabelinie pod Wołkowyskiem.

Już od wiecz. 14.09 Sztab Lotnictwa był w Kosowie. Podpułkownik Tuskiewicz miał wrażenie, że “Naczelne Dowództwo straciło możność dowodzenia”. Może takie myślenie było wynikiem informacji o “spisku we Lwowie”? Wiadomo, że podpułkownik Olgierd Tuskiewicz (z “nowej” Armii “Karpaty” gen. Fabrycego), który wiecz. 14.09 przyjechał ze Stanisławowa do Kosowa, odniósł takie wrażenie po rozmowie z mjrem Szulem. Omówili oni plan wycofania eskadr Armii “Karpaty” do Rumunii "w przypadku zaistnienia takiej okoliczności".


Dnia 15 września

Według profesora Andrzeja Pepłońskiego (Służby wywiadowcze PSZ na Zachodzie (1939 - 1945), Akad. Spraw Wewn. Warszawa 1985): dnia 15.09 wywiad KOP donosi ponownie o zarządzeniach mobilizacyjnych w sowietach. Prawdopodobnie II-gi Oddział stoi w Kopyczyńcach (tu Sztab KOP “Podole”) i bezpośrednio analizuje te doniesienia zza Zbrucza. Tego dnia płk Smoleński, szef II-ego Oddziału , reasumuje błędnie przemyślenia Sztabu Głównego na temat sowieckiej koncentracji: ma to być ”zabezpieczenie granicy, a nie jako koncentracja do akcji na Polskę”.

Dnia 15.09 sowieci nie zaatakowali - a jedynie weszły ich jednostki zwiadowcze (pod Wilno i zrzut radiowy do m. Szkło na zach. od Lwowa).

Wobec tego dnia 15.09 Ribbentrop zadepeszował do Moskwy, że Niemcy nie będą ścigali Polaków do granicy wschodniej.

Dnia 15-go oraz 16 wrzesnia i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. Objęto nim już wieczorem 16 września Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki) i Brześć. Sowieci dokonali dnia 16 września przerzucenia brygad pancernych z Wołynia nad Zbrucz.

Niemcy zaś dokonali odwrotu pod Włodzimierzem Wołyńskim (wiecz. 15.09 i nocą 15/16.09), w rejonie Starego Samboru (16.09), na wschód od Brześcia (16.09) i pod Sokalem (16/17.09 i 17.09). Tego dnia 15 września, ok. 05.00 telefonicznie niemieckie Naczelne Dowództwo zawiadamia 14 Armię niemiecką, że należy odciąć Polskę od Rumunii. W tym celu rozkazano: wysłać siły szybkie XXII Korpusu na Tarnopol (i początkowo planowano też na Brody), a także przygotować siły do uderzenia na Stanisławów. Klęska Niemców była wyraźna w dniu 14 września, a oczywista dnia 16 września! Bolszewicy wobec tego uderzyli w nocy 16/17.09.

10.00:

Ostatnia rozmowa telefoniczna Sztabu Kleeberga pod Pińskiem, ze Sztabem Marszałka, właśnie będącym w Tarnopolu. Rozmawia mjr Grzeszkiewicz z III Oddziału Sztabu Kleeberga z Klimeckim. Już 15.09 wieczorem nie uzyskano połączeń. Dopiero 16.09 zostanie wysłany kurier drogą lotniczą. Ponieważ już dnia 08.09 Niemcy przejęli szyfr operacyjny pod Kutnem, łączność centralną zorganizowano na szyfrze “mar-Gamma” i tak było do utraty głównej radiostacji Floty Rzecznej, gdzieś w trakcie przebijania spod Kowla do Włodawy 27 - 28.09. Prawdopodobnie Klimecki w tej rozmowie telefonicznej rozwijał rozkazy Marszałka z dnia 14.09 wydane dla Kleeberga i dla OK III w Grodnie. Dnia 15 września wydano rozkaz dla gen. Ruckemana - Orlika powrotu z Pińska na granicę sowiecką (z rozkazem nie przepuścić sowietów przez granicę”, o czym poinformowano Kleeberga dnia 17.09 rano) do Dawidgródka, a dla płka Boryckiego (dowódcy garnizonu Baranowicze) do powrotu z Łunińca do Baranowicz.

GRODNO

14 kmk (kompania mostów kolejowych) kpta Wiatrowskiego w dniu 14.09 przejechałą częścią do Łososiny, częścią była w Kuźnicy. W nocy 14/15.09 obsadzono linię kolejową Grodno - Sokółka - Suwałki i Grodno - Mosty n./Niemnem. Ponadto utrzymano ruch od Grodna przez Orany do Landwarowa i Wilna. Dnia 15.09 usunięto zniszczenia na stacji Mosty n./Niemnem, a zniszczono odcinek kolei od Sokółki do Kuźnicy.

W południe:

Olszyna ok. dnia 15 września przysłał do Wilna swojego zastępcę, płka dyplomowanego Okulicza - Kozaryna. Kiedy Olszyna dnia 15 września wyjeżdża z Grodna, dowodzenie przejmuje komendant miasta, płk Adamowicz.

Olszyna zatrzyma się w Wołkowysku u gen. Przeździeckiego. Olszyna “na wyraźne polecenie Marszałka” dnia 16.09 ostatecznie wyjechał do Pińska (z Wołkowyska), a noc 16/17.09 spędził w Pińsku; dnia 17.09 wieczorem “Wraca (...) do Grodna”; podczas przejazdu, po południu 17 września w rozmowie z Przeździeckim zdecydowano walczyć z sowietami. Przeździecki ma iść na odsiecz Wilna.

Dnia 15.09 opuszcza Wilno dowództwo Obszaru Warownego “Wilno”. Jest inf., że odjechano na rozmowy z sowieckim zwiadem pancernym, który przez granicę przedostał się aż pod Wilno. We wspomnieniach Błońskiego (dow. batalion wart. z Prużan) zawarto informację o rozmowach oficerów sowieckich z dowódcami polskimi w dniach (około) 15 i 16 września w rejonie Drohiczyna Poleskiego.

Dnia 15.09 na obszarze Korytarza Wileńskiego sformowano ostatecznie OZ 29 DP w Grodnie i OZ 19 DP w Wilnie (po przyjeździe z Lidy wiecz. 15 września). Z tym, że Umiastowski w książce “Przez kraj niewoli” (Londyn 1947, s. 11) pisze, że jego kompania zapasowa z 85 pp stała jeszcze w nocy 16/17 września w rejonie Wawiórki (?). Oznacza to, że w dniach 14 - 16.09 szła z rejonie Grodna na wschód. Dopiero nocą 17/18.09 doszli do koszar 77 pp w Lidzie. Jeszcze tej samej nocy 17/18.09 (Umiastowski opisuje, że w koszarach palono nocą dokumenty) jego kompania zapasowa poszła z Lidy na północ , w stronę Bastun (tutaj po południu dnia 18 września) i na Ejszyszki (w Ejszyszkach noc 18/19 września).

W Słonimiu załadowano do eszelonów kolejowych tyły SGO “Narew”. Garnizon z Baranowicz wraz z ppłk Boryckim przejechał do Łunińca na Polesiu, ale droga na Sarny była chwilowo zablokowana. Komendantowi garnizonu Baranowicze wydano rozkaz do powrotu do miasta, ale bez wojska.

W LIDZIE pozostaje tylko “SZKIELET SZKOLENIOWY” 77 P.P. oraz kompania zapasowa 77 P.P. w sile tylko 350 żołnierzy (UZBROJONYCH). Jest PONAD 2.000 NIEUMUNDUROWANYCH żołnierzy, których wezmą do niewoli BOLSZEWICY dnia 18 września. Dowodził całością tak w Oranach, jak i w Lidzie, płk Blumski.


Od 16 do 22 WRZEŚNIA 1939 roku na WILEŃSZCZYŹNIE

16 września

Olszyna, rano dnia 16 września, dokonuje przeglądu jednostek kawaleryjskich w Wołkowysku. Część ułanów jest źle uzbrojonych (wg “Droga do Ostrej Bramy”, tom I). Olszyna “na wyraźne polecenie Marszałka” dnia 16.09 ostatecznie wyjechał do Pińska (z Wołkowyska). Noc 16/17.09 w Pińsku. Dnia 17.09 wieczorem “wraca (...) do Grodna”, ale po południu 17 września w rozmowie z Przeździeckim zdecydowano walczyć z sowietami. Przeździecki ma iść na odsiecz Wilna.

Rano: nadeszły rozkazy do Wołkowyska (z Kołomyi), dla gen. Przeździeckiego, aby natychmiast ewakuował koleją do Małopolski swoją GO “Wołkowysk”. Do dnia 17.09 RANO Przeździecki nie doczekał się na TRANSPORT kolejowy. Trudno mi powiedzieć, czy rozkazy o ewakuacji również GO Przeździeckiego (jeszcze dnia 14 września wyznaczono jej zadanie obrony rejonu Wołkowyska i Mostów nad Niemnem) były datowane na 15 września? Olszynie rozkazano dnia 16 września (zapewne rano?), aby “pilnie opuścił Wołkowysk” i udał się do Pińska, do Sztabu gen. Kleeberga.

Miejsce pobytu, dnia 16 września, płka dyplomowanego Perkowicza i płka Kazimierza Rybickiego nie jest mi znane. Raport o sytuacji w Wilnie złożył płk Rybicki, który opisał m. in. jak dnia 17.09 był namawiany przez "ppłka Bobiatyńskiego, reprezentującego grupę oficerów - Wilnian oraz przez płka Perkowicza", żeby "ogłosił się dowódcą i objął ster władzy", bo w przeciwnym razie "Wilno zostanie oddane bez strzału". Rybicki odmówił, "powołując się na legalizm" (wg Liszewskiego, Wojna (...), s. 98).

Po południu 16 września, prawdopodobnie EKSPOZYTURA DOK III w Wilnie (płk KOZARYN - OKULICZ) ROZKAZAŁA pułkownikowi BLUMSKIEMU, ABY OZ 19 DP opuścił garnizon Wilna i odjechał na przygraniczną (przy granicy Litwy) stację Orany. Wydaje się , że stwierdzenie z książki Zawilskiego o istnieniu w Wilnie i w “Korytarzu” konfliktu kompetencyjnego dotyczącego podległości jednostek wojskowych - ma związek z postacią gen. Olszyny - Wilczyńskiego, szefa III DOK w Grodnia. Miał on część ”tyłów” odesłać do Wilna, wg rozkazu z 14 września. Konflikt kompetencyjny mógł zaistniec dnia 15 lub 16 września. Wtedy to całość terytorium Polski była już od dnia 13.09 "obszarem operacyjnym" i zaczęła w sferze wojskowej podlegać Marszałkowi Rydzowi - Śmigłemu. Ośrodki Zapasowe i tyły były rozformowywane i przekształcane w jednostki liniowe. Tak np. w dniach 14 - 16.09 powstała GO “Wołkowysk” gen. Przeździeckiego. Te różnice kompetencyjne, o których tutaj wspomniano, to wyjęcie spod władzy Min. Spraw Wojskowych wojsk tyłowych i zapasowych, którymi dotąd zarządzały Dowództwa Okręgów Korpusów, w tym przypadku DOK III w Grodnie, szefowany przez gen. Olszynę - Wilczyńskiego.


Krótki przegląd wydarzeń z dnia 16 września na obszarze wschodniej i centralnej Polski:

Dnia 16.09 i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. Objęto nim już Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki po 18.00 dnia 16 września rozpocznie ruchy podporządkowanych sobie jednostek i w nocy 16/17 września przesunie swój sztab do Pawłowa pod Rejowiec Fabryczny) i Brześć (szosę Terespol - Brześć zbombardowaliśmy, aby umożliwić ewakuację Twierdzy). Sowieci dokonali przerzucenia brygad pancernych z Wołynia (36 Bryg. Czołgów do Suraża, 24 Bryg. Cz. BT-7 do Szybienno - tutaj o 04.00 rano 17 września, 38 Bryg. Cz. Lekkich do Kupiel - Toki, z powodu polskiego manewru ewakuacyjnego na Wołyniu; 10 Bryg. Cz. Średnich na kierunek Podwołoczyska; 26 Bryg. Cz. Lekkich naprzeciwko Skały) nad Zbrucz. Niemcy zaś dokonali odwrotu w rejonie na wschód od Brześcia (16.09 Niemcy wycofali się z Tewli i Poddubna, a szosę do Kobrynia opuściła niemiecka dywizja pancerna zastąpiona zmotoryzowaną) oraz pod Włodzimierzem Wołyńskim (wiecz. 15.09 i noc 15/16.09; świtem 16.09 bombardujemy niemiecką kolumnę pancerną - 11 pułk kawal. zmotor. - wracającą do Sokala); po południu 16 września niemiecka 4 Dyw. Lekka odjeżdża z południowego przedpola Uściuługa na Sokal (bombardujemy też 16.09 kolumnę pancerno - motorową Niemców pod Hrubieszowem, gdzie 16 września niem. 4 Dyw. Lekka została powstrzymana pod Nieledewem i Horodłem), a z Sokala nocą 16/17.09 i 17.09 jednostki niemieckie odchodzą do Rawy Ruskiej w celu reorganizacji (dnia 17 września 2 Dyw. Panc. i 4 Dyw. Lekka zostały przeformowane na jedną Brygadę pancerną, z powodu braku paliwa, amunicji, zużycia sprzętu i strat odniesionych w rejonie Hrubieszowa i Włodzimierza Wołyńskiego). Mimo takiej sytuacji wojskowej Stalin nadal się zastanawiał czy atakować 17 czy 18 września. Od około 14.00 naszego czasu w Moskwie trwa narada najwyższych sowieckich dowódców. Schulenburg jednak o godz. 15.00 naszego czasu wezwał Mołotowa do natychmiastowego zaatakowania Polski od wschodu (Niemcy bowiem dnia 16 września nie mieli siły dalej nas ścigać, a na Zachodzie mogli się jednak spotkać z aliancką ofensywą). Mołotow obiecał uderzenie na 17 lub na 18 września.

Dzień 16 września rozpoczął się dla nas dobrze też na południowym odcinku walk: przed świtem tego dnia Maczek ponownie zdobywa Zboiska na północnym przedpolu Lwowa. Dowództwo niemieckie na tym terenie nie ma już wielu sprawnych jednostek i 15 września mogło tylko jednej dywizji rozkazać aby skierowała się na Drohobycz, a drugiej - 5 Dywizja Pancerna - aby przygotowała się do uderzenia na Stanisławów (będzie od dnia 17 września zajmować stopniowo opuszczane przez nasze wojska zagłębie naftowe). Jednak nocą 15 na 16 września postawa Sosnkowskiego zaczyna pociągać za sobą negatywne skutki - jego trzy dywizje atakują na północ i na północny - wschód zamiast na południowy - wschód i wejdą na niemiecką 7 DP, która 16 września zajęła Jaworów.

W nocy 15/16 września załoga Przedmościa Rumuńskiego przeszła pod osobiste rozkazy Marszałka i ma stawić "opór do kresu możliwości bojowych sił zebranych na przyczółku". Dnia 16 września Rydz - Śmigły liczy na odciążającą nas ofensywę Francji na Zachodzie od rana 17 września, zgodnie z listem gen. Gamelina z 15 września przekazanym około godziny 21.00 dnia 15 wrzesnia w Kołomyi przez gen. Faury bezpośrednio na ręce Marszałka!

Śmigły zaplanował w takim wypadku:

1. kontrofensywę z Przedmościa, 2. dla siebie nie miał żadnych planów ewakuacyjnych, 3. od rana 17 września lotnicy z Kołomyi (tutaj piloci bombowców), Kut i Horodenki (tutaj czekali na rozkaz udania się do Rumunii od 15 września; są polscy lotnicy, którzy rano 17 września przeszli do Rumunii nie wiedząc, że będą internowani!; nadwyżki personelu lotniczego dnia 16 września w Brzeżanach dostały rozkaz wyjazdu do Konstancy w Rumunii po francuskie MORANE 406 i angielskie HAWKER HURRICANE) mieli wyjeżdżać do Konstancy po odbiór francuskich i angielskich samolotów; trasę tą obsadzili już nasi komandosi (15 września wysłani z konsulatu w Czerniowcach do Gałacza); 4. w Rumunii jest już eszelon z transportem czołgów dla Polski, który po 17 września znika z oczu; 5. rząd cywilny Polski ma drogą lotniczą przez Rumunię przejechać do Paryża!

Cały 16 września Brygada Pościgowa zawiadamia oddziały na południe od linii Lwów - Tarnopol, aby pilnie odchodziły na Przedmoście Rumuńskie. Marszałek doskonale wie, że sowieci uderzą jutro mimo zapowiedzianej ofensywy francuskiej, ale być może liczy na sowieckie zezwolenie, aby polskie jednostki mogły odchodzić pokojowo na południe, czemu da wyraz w instrukcji ogólej i rozkazach szczegółowych z dnia 17 września nakazujących wielu naszym garnizonom wszczynanie rokowań z podchodzącymi sowietami.

Mimo to po 17.00 dnia 16 września Sztab Główny wydał rozkazy do pilnej ewakuacji w kierunku Przedmościa Rumuńskiego dla:

Dąb - Biernackiego (sztab w Łęcznej; garnizon gen. Plisowskiego w Brześciu do 01.00 w nocy 16/17 września - wg tomu Zawodnego - za wyjątkiem jednego batalionu, kawaleria Andersa i Zakrzewskiego, dla 39 DP, 10 DP, 41 DP, 13 BP i.t.d.; siły generała Dąb - Biernackiego w planach Marszałka Edwarda Rydza Śmigłego miały być zabezpieczone od zachodu przez Brygadę Roweckiego wokół Lublina i wojska Piskora wzdłuż Wisły, ale od rana 14 września dowódcy ci podporządkowali się Sosnkowskiemu, który dążył do skoncentrowania sił we Lwowie),

dla garnizonu Chełma (rozkaz zrzucony z samolotu),

dla oddziałów na stacjach Kamionka Strumiłłowa - Krasne - Brody (zawiadamiała 63 Eskadra Obserwacyjna),

dla oddziałów pod Włodawą (godz. 18.50) i pod Sławatyczami (33DP),

dla Włodawy (m.in. artyleria Pałubickiego; dzięki temu niemiecka 3DPanc. zajęła Włodawę i wysłała szpice na południe w stronę Chełma i na południowy - wschód w stronę Szacka) i Dorohuska,

dla Brygady Maczka,

garnizonu Krzemieńca,

eskadr spod Łucka (które odlecą pod Kołomyję),

dla generała Trojanowskiego w Kowlu, dla gen. Kossakowskiego w Szacku,

dla Brześcia (gen. Plisowski) ok. 19.00,

dla całego lotnictwa nad Bzurą (m.in. 132 Eskadra Myśliwska miała świtem 17 września przelecieć do Lublina, jednak wypadki w tym mieście spowodowały, że samoloty eskadry poleciały inaczej),

dla batalionu czołgów Łuckiego,

dla gen. Przeździeckiego w Wołkowysku i.t.d.

Porwit podaje, że nocą 15/16 września generał Piskor dokonał zmiany decyzji Marszałka i o 10.00 dnia 16 września odbierze dowodzenie generałowi Szyllingowi nad Armią "Kraków". Opozycja chciała zgromadzić odpowiednie siły we Lwowie na wypadek zbliżającego się ataku sowieckiego. Szpica Brygady Roweckiego o 08.00 rano dnia 16 września znajdzie się 11 km od Tomaszowa Lubelskiego i stanie na parę godzin, mimo że dwa czołgi niemieckie uciekły na widok Polaków.

Generał Sikorski po drugim już noclegu w Zbarażu udaje się na cały dzień 16 września do Tarnopola, blisko granicy sowieckiej. Wieczorem 16 września będzie w Trembowli, o czym pisze Stanisław Strumph - Wojtkiewicz. Generał Smorawiński został w Zbarażu (o godz. 11.00 dnia 17 września w asyście sowieckiego oddziału rozpoznawczego z 24 Brygady Czołgów jaki jest w Zbarażu od godziny 10.00, ogłoszono tutaj, że sowieci to "sprzymierzeńcy"). Z ulotki sowieckiej z dnia 19 września można wnioskować, że dnia 16 września w garnizonach: Tarnopol, Halicz, Równe i Dubno było 60.000 żołnierzy, z tego mniej więcej 15.000 w Tarnopolu. Z Niemcami walczyło dnia 16 września 25 dywizji, a na wschodzie kraju organizuje się 300.000 armia rezerwowa (wg Jan Jarecki).

Sowieckie przygotowania wojenne widać gołym okiem na południu Polski: dla KOP "Skała Podolska" "... nie było to niespodzianką ...", że sowieci w nocy 16/17 września uderzyli. Od rana 16 września do Kołomyi spływają meldunki znad Zbrucza o wzmożonym ruchu jednostek pancernych i zmotoryzowanych. Dnia 16.09 KOP “Podole” ze Sztabem w Czortkowie otrzymuje od rana wielką ilość doniesień o sowieckiej koncentracji wzdłuż rzeki Zbrucz. Ocenia się to błędnie jako akcję propagandową, podobną do tej z czasów kryzysu czechosłowackiego z 1938 roku - szefem wywiadu KOP był mjr Jan Curbski (mamy inf. że dnia 17.09 informował II-gi Oddział w Kołomyi, że sowieci "zbliżają się do rzeki Dniestr"). Brak danych na temat nadchodzących do II-ego Oddziału Sztabu Nacz. Wodza depesz. Ta napięta sytuacja na południowo - wschodnim krańcu Państwa Polskiego powoduje, że gen. Narbut - Łuczyński dnia 16 września zdecydował się na osobisty przyjazd do Kołomyi. W Tarnopolu bowiem przez megafony uliczne ogłaszano "że w dniu następnym sowieci wkroczą do Polski jako sprzymierzeńcy". Ogłaszały to władze cywilne Tarnopola (zobacz: A. J. Narbut Łuczyński, Londyn 1966; "Tydzień Polski", 13 września 1984; "Das Erbe von Jalta", Hamburg 1985)! Symptomy zdrady widać było na Wołyniu, gdzie o 02.00 w nocy 16/17 września telefonowano do KOP w Ostrogu aby sowietów traktować jako sprzymierzeńców - batalion KOP "Ostróg" świtem 17 września podczas bohaterskiej obrony został zdziesiątkowany.

A w centrum Kraju Niemcy dopiero zbliżają się do Lublina i dnia 16 września na przedpolu miasta dochodzi do dwóch walk. Wieczorem 16 września wystąpiły w Lublinie niebezpieczne symptomy we władzach cywilnych miasta: wojsku bowiem kazano opuścić miasto mimo dużych zapasów amunicji (mimo tego część załogi Lublina broni miasta przed Niemcami do rana 18 września i opuszcza miasto kierując się na wschód, za Wieprz, dopiero po informacji o ataku sowieckim); negatywną rolę odegrał ówczesny p.o. prezydenta miasta. O podobnych zjawiskach dywersji donosił oddział kawalerii Dunin - Żuchowskiego, który spod Zamościa przez Turobin dostał się do Kombinowanej Bryg. Kawalerii pułkownika Zakrzewskiego.

Nadal transportami kolejowymi spływają wojska do Małopolski Wschodniej, czemu Niemcy chcą przeszkodzić bombardując stację Równe, co zablokowało w Kostopolu 17 pociągów ewakuacyjnych. Podobnie stały zablokowane pociągi na linii Brześć - Włodawa, pod Domaczewem (kilkadziesiąt pociągów z ponad 20.000 żołnierzy). W rejonie stacji Małoryta na linii Brześć - Kowel stało wiele pociągów z zaopatrzeniem ale dyscyplinę tutaj utrzymano. Sprawna była m.in. linia Kowel - granica sowiecka, choć przed samym Kowlem tor był uszkodzony. Od dnia 15 września linia Dubno - Lwów funkcjonowała tylko do Radziwiłłowa, dlatego batalion nowych czołgów majora Łuckiego rozładowano w Ożydowie. W tym rejonie 15 września wyładowywano też 35 DP, a w Kamionce Strumiłowej rozładowano 33 pal. Dnia 16 września 35 DP weszła do Lwowa, a batalion czołgów dojechał do stacji Krasne na wschód od Lwowa (wieczorem 16 września część batalionu pancernego nie wykonała rozkazu odejścia na południe na Złoczów, a pozostała na stacji Krasne i rankiem 17 września chciała jeszcze iść "na odsiecz Lwowa" mimo powtórnego rozkazu Sztabu Naczelnego Wodza). Linia Łuck - Lwów pracowała nawet po ataku sowieckim, a dwa pociągi pancerne dnia 16 września stały w Kiwercach i Łucku. Stojące od 16 września trzy składy z 2.000 ckm-ów i 50.000 granatami dopiero 19 września z Dublan dojechały do Lwowa.

W ogniu walk 16 września zadziwia postawa generała Langnera, który dnia 16 września nie stoczył żadnych walk pod Lwowem. Langner tego dnia nie zgodził się na pomoc artyleryjską dla Maczka, mimo że szwadrony Maczka miały dnia 16 września kontakt z siłami Sosnkowskiego w Janowie Lwowskim. A przecież Niemcy 16 września "mieli skąpo amunicji" i głodowali pod Lwowem! Jednak Sosnkowski nie mając żadnego rozeznania w ogólnym położeniu wojsk niemieckich i w sytuacji politycznej na granicy sowieckiej dnia 16 września popełnia kolejne fatalne błędy: 11 DP kieruje na północ do wsi Szkło (na zachód od Lwowa). Wszystko to dzieje się mimo kontaktu jaki ma Sztab Główny Stachiewicza z Maczkiem (Żółkiew) tego właśnie dnia po południu, a Maczek ma bezpośredni kontakt drogowy ze Lwowem i z Sosnkowskim (przez Janów Lwowski i poprzez OW Iwanowskiego). Wieczorem 16 września Sosnkowski kontaktuje się radiowo z Piskorem, ale nie wysyła depeszy do generała Dembińskiego do Drohobycza lub Stryja, choć jest to taka sama odległość, a Dembiński do nocy 18 na 19 września ma kontakt z generałem Stachiewiczem (który tejże nocy organizował w Kutach Przedmoście "Czeremosz")!

Identycznie jak Langner zachowuje się Piskor w dniach 15 i 16 września: unikanie walki, czekanie na listy od Langnera (cały czas latały między nimi samoloty, m.in. o godz. 07.00 dnia 16 wrzesnia do Lwowa przyleciał samolot od Piskora i Roweckiego; po południu 16 września do Roweckiego przyleciał drugi samolot ze Lwowa; wykorzystywano lotnisko w Radziechowie) i gromadzenie sił jako argumentu po ataku sowieckim. A Rowecki tymczasem świtem i rano 16 września jest już w Obroczy - Krasnobrodzie - Rudce - Zwierzyńcu - we wsi Zielone o 11 km od Tomaszowa Lubelskiego. O godz. 12.00 dnia 16 września Piskor wydaje Roweckiemu rozkaz aby "jak najwcześniej" zająć Tomaszów i co się wtedy dzieje? Rowecki zaś ogłasza, że nie ma benzyny (szkoda, że to oni spalili w Szastarce zapasy benzyny lotniczej), mimo że wcześniej miał paliwa dla jednego pułku zmotoryzowanego, którym po benzynę chciał jechać do Rawy Ruskiej. W południe 16 września Rowecki zarządza zniszczenie części pojazdów, mimo że 14 września wg rozkazów Marszałka miał przejechać do Lublina, a potem na Chełm, gdzie było dla niego przygotowane paliwo! O godz. 14.00 Piskor wydaje ustny rozkaz, aby "ruszyć zaraz na Tomaszów Lubelski". Piskor o godz. 15.00 dnia 16 września w pisemnym rozkazie informuje, że Rowecki zajął Tomaszów. Planuje aby przez Tomaszów rozpoznawać w kilku kierunkach w nocy 16/17 września - do czego dojdzie (np. Bełżec i Tarnawatka). Niestety oddziały w tym rejonie rankiem 17 września ogarnęło prawdopodobnie rozprzężenie i ostatecznie w nieznanych okolicznościach Rowecki po prostu 17 września opuścił Tomaszów Lubelski.

W tych samych godzinach 16 września trwały gorączkowe przygotowania wojsk na Polesiu i Wołyniu:

w Brzeżanach (jest tutaj 16 września ok. 10.000 żołnierzy, moździerze, saperzy, artyleria, kawaleria), w Kowlu (wiele batalionów piechoty, ON, ckm-y, artyleria konna, Zakłady Inżynierii, saperzy, podchorążowie, grupa mostowo - kolejowa, Ośrodki Zapasowe kilku dywizji piechoty, moździerze, oddziały kolejowe i.t.d.), w Równe (w Równe jest ministerstwo komunikacji, artyleria, piechota z Tczewa, sztab KOP "Równe", części 13 DP, szpital), w Łucku (dwa silne zgrupowania kawalerii - K. Halickiego od 15 września, rezerwiści, trzy oddziały pancerne), we Włodzimierzu Wołyńskim (12 świeżych batalionów piechoty, artyleria różnych kalibrów, silne lotnictwo bombowe w Faleniczach koło Włodzimierza złożone z dwóch eskadr w dniach 13-14 do 17 września). W Buczaczu, Ponikwach koło Brodów, Horodence, Kutach i Kołomyi, w Brzeżanach, Młynowie, Dubno, Równo, Krzemieńcu, Zaleszczykach, Użyńcu pod Młynowem, Wielicku, Złoczowie (np. pluton lotn. Armii "Kraków"), Haliczu i w Brodach oraz pod Kiwercami są kompletne zmotoryzowane rzuty kołowe sił lotniczych. W Dubno zapasy broni maszynowej, batalion kolarzy, artyleria podpułkownika Jana Cudka, lotnicy i Grupa "Dubno" (m.in. czołgi i elektrotechnicy, saperzy) - dnia 15 września był tu gen. Sikorski (zapewne posługiwał się 53 Eskadrą Obserwacyjną z lotniska pod Zbarażem), który być może kontaktował się też z Jakubowskim - Skorobohatym, dowódcą zgrupowania oficerskiego. Oddziały z Krzemieńca odchodzą do Tarnopola, a ze Złoczowa do Brzeżan. Na stacji Lubomirsk: Pułk KOP "Osowiec" Tabaczyńskiego i artyleria Walaska; między stacjami Kostopol a Równe stoi 3 pułk piechoty KOP "Głębokie"; w Kostopolu ZGO "Grodno" podpułkownika E. Czerny (artyleria, oddziały forteczne i.t.d.), pociąg Kierownictwa Marynarki Wojennej (łącznie na stacji Kostopol 17 pociągów).

A tymczasem na Lubelszczyźnie rozpoczął się ruch wojsk na południowy - wschód poprzedzony 16 września rozpoznaniem kawaleryjskim wysłanym z Chełma w kierunku Uhnowa.

Warszawa dnia 16 września nawet nie przyjęła niemieckiego parlamentariusza. Meldunek z Warszawy dla Marszałka doleciał na lotnisko Młynów, jednak wieczorem 16 września dywersja przerwała połączenia telefoniczne z Kołomyją.

Olszyna - Wilczyński z Wołkowyska jedzie do Kleeberga do Pińska.

Marszałek Rydz - Śmigły od nocy 15/16 września dowodzi bezpośrednio Przedmościem Rumuński, a to wobec odmowy przez Sosnkowskiego wykonania manewru na południowy - wschód (już dnia 15 września). Dnia 16 września odbijamy Stary Sambor i uderzamy na Horodyszcze. Sosnkowski po południu 16 września w leśniczówce Jaryna nie wystawia znaków dla polskiego lotnictwa przez co kolejne nasze samoloty (m.in. z 31 Esk. Rozpoznawczej, 26 Eskadry Obserwacyjnej, 23 Esk. Obserw. (15 września), 113 Eskadry Myśliwskiej (15.09)) nie mogą mu przekazać ostatecznych rozkazów Marszałka ("Naczelny Wódz usiłował rozkazem lotniczym ściągnąć siły gen. Sosnkowskiego przez Stryj na Dniestr, co okazało się niewykonalne"). Wg Jerzego Pawlaka ("Polskie eskadry ...") Sosnkowski ma "stałą i regularną" łączność ze Lwowem za pomocą "lwowskiej jednostki lotniczej".

W tym też dniu następuje reorganizacja polskiego lotnictwa myśliwskiego i bombowego (16 września utworzono nową Eskadrę Rozpoznawczą pod Kołomyją), a obecność w powietrzu Niemców jest znikoma. Na Przedmościu trwają przygotowania do ataku sowieckiego: planuje się połączyć Ekspozyturę MSZ w Bukareszcie z "K-7"; okólnik MSZ wysłany z Kut 16 września zawiadamia nasze placówki dyplomatyczne o takiej koncepcji Ekspozytury. Dnia 16 września Śmigły ostatecznie zakonspirował w rękach płka dypl. Tadeusza Schatzela, majora Edmunda Galinata i Wiktora Tomir - Drymmera organizacje dywersyjne i wywiadowcze: "Grunwald" i "K-7". Galinat dostał po południu 16 września w Kołomyi rozkaz utworzenia Polskiej Organizacji Wojskowej we wnętrzu kraju, który miał "opustoszeć wojennie". Po południu w Kutach minister Beck rozmawia z ambasadorem rumuńskim Grigorcea o "prawie polskiego rządu do swobodnego przejazdu przez Rumunię do Konstancy" i do Francji. Ambasador Grigorcea z Wyżnicy wieczorem 16 września dzwoni do ministra Gafencu w Bukareszcie i dostaje od niego zapewnienie, że Rumunia pozwala na wolny przejazd przez swoje terytorium do Francji. Od 15 września rozważano dla rządu przelot przez Rumunię samolotami. Całość tego planu omówili Beck ze Śmigłym w Kołomyi późnym wieczorem 15 września. Zapewnienia rumuńskie zostaną przekazane Beckowi przez Grigorcea około godziny 14.00/14.30 dnia 17 września w Kutach. W sferze dyplomacji odnotujmy też wyjazd dnia 16 września z Kut do Czerniowiec faktycznego wiceministra spraw zagranicznych M. Arciszewskiego (prowadzi techniczne rozmowy na temat lotniczego lub lądowego przejazdu rządu polskiego do portu Konstanca) oraz szefa Związku Polaków za Granicą Władysława Raczkiewicza (od 13 września był w Kutach a nie w Rumunii). O ambasadorach alianckich 16 września brak wiadomości, mimo to o 24.00 czasu angielskiego w Londynie radca MSZ L. Collier zapisuje, że "właśnie sowieci wkroczyli do Polski". O 24.00 ale zapewne czasu polskiego ambasador amerykański depeszuje z Czerniowiec do USA i informuje, że ambasadorowie i poselstwa w Kutach i Zaleszczykach zostały poproszone 16 września o opuszczenie terytorium Polski i udanie się do Rumunii.

Sowiecki atak wyczuwano na Wołyniu, gdzie 53 Eskadra Obserwacyjna rozpoznawała rejon Sarn, a pociąg pancerny w nocy 16/17 września stanął nad granicą w Rokitno, a potem w Ostkach. Podobnie było na Przedmościu, gdzie koło Delatyna zestrzelono sowiecki samolot rozpoznawczy. Na Polesiu (np. Drohiczyn Poleski) o godz. 23.00 dnia 16 września wysłuchano sowieckiej audycji z Mińska zapowiadającej w dniu następnym wkroczenie Armii Czerwonej do Polski w celu "ochrony braci Białorusinów i Ukraińców". O 24.00 w nocy 16/17.09 informację o tym przekazano do ewakuującego się właśnie Sztabu Twierdzy Brześć, który rozkazał odchodzić pilnie na południe na Kamień Koszyrski. O godz. 21.00 dn. 16.09 radio Breslau (wg Pobog - Malinowskiego) w audycji po polsku komentuje sowiecką koncentrację nad polską granicą jako zapowiedź inwazji! Ambasador Francji depeszuje z Londynu do Paryża do Daladiera i przekazuje ocenę brytyjczyków, że sowieci zajmą Wileńszczyznę - uzgadniane jest wspólne stanowisko Aliantów na taką ewentualność. Nawet w Zaleszczykach czuć wojnę ze Związkiem Sowieckim: szpitale polowe dostają rozkaz powrotu znad granicy rumuńskiej do Trembowli lub do zatrzymania się pod Tarnopolem, ambasador amerykański jest poproszony o opuszczenie terytorium Polski i przejeżdża do Czerniowiec (ok. 20.00 dnia 16 września), a władze cywilne Zaleszczyk muszą pozostać na miejscu.

Niemcy nadal 16 września obawiali się francuskiej ofensywy, więc tego dnia rozpoczęli rozmowy o organizacji polskiego rządu podporządkowanego Rzeszy (Władysław Studnicki przyjechał do Krakowa; zostaje aresztowany w Cieszaninie Wincenty Witos, któremu taką propozycję złożyli Niemcy już w marcu 1939 roku; już 14 września Beck próbował w Szwajcarii nawiązać kontakt dyplomatyczny z placówką niemiecką; ambasada Rzeszy w Rumunii dnia 16 września zostaje zawiadomiona o rozmowach na temat proniemieckiego rządu w Polsce; Niemcy 16.09 próbują skłonić Warszawę do kapitulacji - wszystko potwierdza klęskę hitlerowców w starciu z Polakami w dniu 16 września).

I tak zaczęła się noc 16 na 17 września 1939 roku: pierwsze strzały na granicy padają o godz. 00.30 w Podwołoczyskach na moście przez Zbrucz. O godz. 23.00 naszego czasu (z Moskwą są trzy godziny różnicy, choć niektórzy podają dwie) Stalin przyjął Schulenburga i zawiadomił go ataku sowieckim na Polskę, choć podał, że będzie to godzina 06.00 (czyli 03.00 czasu polskiego). Stalin zapowiedział bombardowanie terenów na wschód od Lwowa od rana 17 września i aby "samoloty niemieckie nie przekraczały linii Białystok - Brześć - Lwów". O 23.15 naszego czasu wezwano w Moskwie ambasadora Grzybowskiego do sowieckiego MSZ w celu wręczenia mu noty sowieckiej, a 15 minut wcześniej (wg mnie 02.00 czasu moskiewskiego już dnia 17 września, a 01.00 czasu białoruskiego) radio z Mińska nadaje informację, że sowieci "wkroczą" 17 września. O godz. 01.00 sowieci zaatakowali most w Husiatyniu. Do 02.00 w nocy Kotarba nie wydaje oficjalnego rozkazu do walki z sowietami, bo jeszcze nie rozpoznano ich mundurów. O godz. 01.00 (naszego czasu) w Londynie MSZ wie już o sowieckim uderzeniu. 02.00 podpułkownik Kotarba wydaje rozkaz do walki z sowietami. O tej samej godzinie ktoś dzwonił do KOP w Ostrogu, aby sowietów traktować jako "sprzymierzeńców". O godz. 02.05 naszego czasu ambasador Grzybowski wysyła nieszyfrowaną depeszę z Moskwy do Kut drogą okrężną, że nie przyjął sowieckiej noty. W tym momencie nasz pociąg pancerny dostał rozkaz zajęcia stanowiska na granicznej stacji Ostki. Był już pamiętny 17 września 1939 roku.


Dnia 16.09 i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. Objęto nim już Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki) i Brześć. Sowieci dokonali przerzucenia brygad pancernych z Wołynia nad Zbrucz. Niemcy zaś dokonali odwrotu w rejonie Starego Samboru (16.09), na wschód od Brześcia (16.09) i pod Sokalem (16/17.09 i 17.09) oraz Włodzimierzem Wołyńskim (wiecz. 15.09 i noc 15/16.09).

Po decydujących dla Korytarza Wileńskiego, rozkazach Marszałka z dnia 14.09 dla gen. Olszyny - Wilczyńskiego w DOK nr III w Grodnie, pewnym grupom wojska rozkazano koncentrację w Wilnie, a nie w Grodnie, czy w Wołkowysku. W Lidzie koncentrowali się rezerwiści jeszcze dnia 12 września. Umiastowski podał też, że jeszcze dnia 17 września jego kompania podchorążych lub zapasowa, maszerowała na wschód, dochodząc do Lidy.

Dnia 16.09 KOP “Podole” ze Sztabem w Czortkowie otrzymuje od rana wielką ilość doniesień o sowieckiej koncentracji wzdłuż rzeki Zbrucz. Ocenia się to jako akcję propagandową, podobną do tej z czasów kryzysu czechosłowackiego z 1938 roku. Szefem wywiadu KOP był mjr Jan Curbski (mamy inf. że dnia 17.09 informował II-gi Oddział w Kołomyi, że sowieci "zbliżają się do rzeki Dniestr"). Brak danych na temat nadchodzących do II-ego Oddziału Sztabu Nacz. Wodza depesz.

14 komp. mostów kolejowych:

dn. 16.09 pozostawano w wyznaczonych dnia 14.09 punktach linii kolejowych “Korytarza”.

Nadal w Wilnie pozostawał ośrodek zapasowy 1 DPLeg. i w Nowej Wilejce - OZ Wileńskiej BK. Na granicach Korytarza stały Pułki KOP: “Orany”, “Wilno”, “Wilejka”, “Głębokie”, “Baranowicze”. Ponadto batalion ON “Sejny” i półbrygada ON “Dzisna” płka dyplomowanego Perkowicza oraz Garnizon “Dzisna”. Była jeszcze półbrygada ON podpułkownika Ignacego Bobrowskiego, lecz nie mamy o niej żadnych danych.

Noc 16/17.09

Rozkazy Marszałka dla DOK III i IX uległy po dniu 14 września modyfikacjom, tak więc dnia 16.09 po godz. 19.00, wydano rozkaz do ewakuacji na południe także dla Twierdzy Brześć, co gen. Plisowski wykonał w nocy 16/17.09 do godz. 01.00.

Wiemy, że w nocy 16/17.09 OZ 19 DP w sile improwizowanego pułku, znalazł się w Oranach. Prawdopodobnie bezpośrednim powodem ruchu eszelonu z wojskiem była informacja wywiadu o możliwym w dniu następnym ataku ze strony sowietów lub rozkaz z Ekspozytury DOK III w Wilnie. Wiedziano, że nie zdąża dojechać przez Baranowicze i Sarny do Małopolski Wschodniej.

Umiastowski pisze, że Blumski był w Lidzie nocą 17/18 września (“Przez kraj niewoli”, Londyn 1947, s. 11) oraz, że jego kompania zapasowa z 85 pp stała jeszcze dnia 17 września rankiem w rejonie Wawiórki (?). Dopiero nocą 17/18.09 doszli do koszar 77 pp w Lidzie. Jeszcze tej samej nocy 17/18.09 (Umiastowski opisuje, że w koszarach palono nocą dokumenty) jego kompania zapasowa poszła z Lidy na północ , w stronę Bastun (tutaj po południu dnia 18 września) i na Ejszyszki (w Ejszyszkach noc 18/19 września).

17 września rano

Do Baranowicz nadjeżdżały nowe składy ewakuacyjne, nawet dnia 17.09 rano (w sile ok. 1000 żołnierzy). Brak jest jakichkolwiek pewnych danych o pracy najnowocześniejszej w Polsce radiostacji w Baranowiczach.

03.00:

Walki z sowietami w “Korytarzu” trwały od godz. 03.00 dnia 17.09, gdy sowieckie wojska przeprawiły się przez Dźwinę i zaatakowały stanicę KOP-u w pobliżu Dzisny. Straty ponoszą obie strony.

W Wilnie jest “kilkanaście tysięcy wojska polskiego”, co prawda tylko częściowo uzbrojonego. Były też “tysiące ochotników”.

Było mało broni i amunicji! Na lotnisku Porubanek pod Wilnem były jakoby tylko stare ćwiczebne maszyny. Rozpoznawały sowietów 17.09. Jakiś nasz bombowiec poleciał nad stację końcową Lepel. Inny bombowiec dokonał bombardowania dróg w Śmiłowiczach. Dnia 17.09 na lotnisku w Lidzie - największym na Wileńszczyźnie - nie było samolotów bojowych, jak podaje Liszewski. Wg moich wyliczeń powinny być dwa samoloty: jeden z 51 Eskadry, a ponadto jeden samolot myśliwski należący do Bazy nr 5. Tego samolotu Baza nie chciała po wyremontowaniu oddać eskadrom liniowym! Jednak ta ostatnia maszyna uległa zniszczeniu rankiem 17.09 w momencie startu z w Lidzie. Było też na lotnisku ponad 20 szt. maszyn ćwiczebnych i szkolnych, które dnia 18.09 wpadły w sowieckie ręce. Jest ich “kilkadziesiąt” (wg Łossowskiego, “Litwa (...), s. 385). “Cała kadra ośrodka zapasowego 5 pułku lotniczego z Lidy skierowała się na Łotwę (j.w., s. 385). Na lotnisku jest rzut kołowy 5 p. lotn. Sprzęt wywieziono do południa dnia 18 września (sugeruje to Umiastowski, s. 11 - 13).

Olszyna - Wilczyński od rana 17.09 do wiecz. 17.09 jedzie z Pińska do Grodna. Przeździecki już rano 17.09 próbował namówić gen. Kmicica - Skrzyńskiego z Podlaską BK do “odsieczy “ Wilna. Jednak szef Sztabu Podlaskiej BK drogą telefoniczną podporządkował Brygadę generałowi Kleebergowi w Pińsku. Kleeberg bowiem postanowił walczyć raczej z Niemcami, mimo że wydał ”rozkazy specjalne” dla Flotylli Pińskiej, aby walczyła z atakującymi sowietami. Podobne rozkazy do walki z sowietami miał Sztab KOP z M.P. w Dawidgródku, co potwierdzono telefonicznie o 06.00 rano 17 września.

A oto niektórzy wyżsi oficerowie z Wilna i rejonu Wileńszczyzny, w dniu 17 września:

  1. mjr. dyplomowany Aleksander Romiszowski - szef Sztabu OW “Wilno”;

  2. ppłk Bobiatyński;

  3. płk Kazimierz Rybicki (19.09 o godz. 13.00 w folwarku Rejówka, na połudn. - zach. od Wilna stacza walkę), bez określonego przydziału w OW “Wilno” od 11.09;

  4. kpt Wiłkojć - na 3 ciężarówkach wiozących lotników z Lidy, prawdopodobnie w Oranach w dniu 20.09 związany z grupą płka Rybickiego, jednak dotarł 22.09 do Grodna, a potem na Litwę;

  5. ppłk Ignacy Bobrowski (dow. półbrygady ON), a od 19.09 dowódca grupy 100 konnych wychodzących z Landwarowa;

  6. płk dyplomowany Edward Perkowicz - przejściowo wiecz. 17.09 w Wilnie, dowódca półbrygady ON “Dzisna”, przeszedł na Łotwę w nocy 20/21.09;

  7. mjr Kazimierz Zaorski (potem płk), dowódca szw. marsz. 4 p. uł. i szw. marsz. 13 p. uł.;

  8. płk Maruszewski - wojewoda wileński;

  9. ppłk Józef Kramczyński - dowódca Pułku KOP “Wilejka”;

  10. płk Pawlik (vel Pawuk), dowódca OZ 1 DPLeg.;

  11. płk Szyłejko (vel Szyłajko), kom. RKU Wilno;

  12. płk Kardaszewicz - dowódca Pułku KOP “Wilno”;

  13. płk dyplomowany Jarosław Okulicz - Kozaryn, szef Ekspozytury DOK III w Wilnie od ok. 15 września;

  14. ppłk Tadeusz Podwysocki - dowódca OW “Wilno”;

  15. płk Aleksandrowicz - nieznana funkcja;

  16. kpt-owie Kuszelewski i Ciendzielski;

  17. mjr Ossowski - dowódca “Legii Oficerskiej”;

  18. płk Oziewicz - w Sztabie OW “Wilno”;

  19. oficer Szczęsny Zawadski - batalion zapas. 6 pp leg.;

  20. por. Barancewicz - dowódca 20 baterii art. plot., z którą wyszedł z Wilna wraz z grupą płka K. Rybickiego;

  21. por. Zdzisław Bałachowicz, syn gen. St. Bułak - Bałachowicza;

  22. rtm. Konstanty Anton - dowódca 8 szw. KOP “Krasne” z pułku KOP “Wilejka”;

  23. Płk “Siedlecki” - nieznana funkcja w dniach 01.09 - 18.09; w Zawiasach 19.09 tworzył oddział do dalszej walki z sowietami, a od dnia 20 września w Grodnie;

  24. kpt. Wiatrowski - dowódca 14 kmk, w Zawiasach dnia 19.09 rano;

  25. ppłk st. spocz. Adam Sielicki - w domu nad jez. Narocz, gdzie zginął;

  26. dwaj pułkownicy o nieznanych przydziałach: podpułkownik Obtułowicz - przeciwny oddaniu Wilna, w Sztabie OW “Wilno” oraz

  27. podpułkownik Grad - Suniński vel Grad - Soniński - j.w.

WIECZOREM 17.09

Do wieczora tego dnia, w Lidzie był ”szkielet szkoleniowy” 77 pp. Swianiewicz podaje, że w Lidzie były “kadry 77 i 85 pp”, do których po 13.09 odesłano z Garwolina sztandar tego ostatniego pułku. Było też w tym momencie 350 uzbrojonych żołnierzy z kompanii zapasowej 77 pp (Liszewski, s. 49, wyd. bezdebitowe). "Tegoż dnia pod wieczór wszyscy wojskowi otrzymali trzymiesięczne pobory i rozkaz rozproszenia się , otworzono też magazyn z ubraniami cywilnymi, żeby chętni żołnierze mogli się przebrać po cywilnemu. Natomiast oficerowie, podoficerowie i niektórzy szeregowcy zorganizowali się , zabrali najlepszą broń i ruszyli w kierunku zachodnim, z myślą połączenia się z innymi oddziałami polskimi" (wg p. Pawlaka Jana z USA, czytelnika chicagowskiego “Dziennika Związkowego”, będącego wojskowym w Lidzie w 1939 roku). Wiadomo, że “resztka rzutu kołowego 5 Pułku Lotniczego” z Lidy, dojechała do wsi Wawiórka o 23 km na zachód od Lidy, chyba w południe 17 września. Lotnicy ci dotarli do Grodna, gdzie uczestniczyli w walkach z sowietami. Na lotnisku w Lidzie pozostały stare 23 awionetki, a w mieście 2 tysiące nieuzbrojonych rezerwistów. Stawiam hipotezę, że resztka komp. zapas. 77 pp, późnym wieczorem 17 września, napotkała podczas marszu z Lidy (tego brak we wspomnieniach), kompanię zapas. (w tym podchorążych) 85 pp. Zawrócili do miasta. Była już noc 17/18.09, jak opisał Umiastowski. Może z nimi zawrócili lotnicy. Spotkamy się z nimi (jechali ciężarówkami) pod Oranami, skąd dopiero mogli się dostać do Grodna. W koszarach musiała być jeszcze nocą 17/18.09 nieznana grupa likwidująca dokumentację garnizonu (świadkami tego zdarzenia była moja rodzina).

Zasadnicza część OZ 19 DP, dnia 15.09 przejechała z Lidy do Wilna; dnia 16.09 w Wilnie? Na noc 16/17.09 przejechali eszelonami do Oran.

Dnia 17 września sformowano w Wilnie eszelon z artylerią na lawetach.

Od dnia 17 września do rana 20 września Ośr. Zapas. 19 DP był na stacji w Oranach, oczekując na grupy, jakie wyszły z Lidy w nocy 17/18 września.

Wieczorem 17.09 gen. Olszyna - Wilczyński dociera do Grodna. Wiadomo, że dnia 17.09 Olszyna - Wilczyński załamał się nerwowo. Od razu wydaje rozkaz dla Grodna do demobilizacji. Jest wtedy późny wieczór 17 września. Jest z nim “ścisły Sztab”. Prawdopodobnie w Grodnie czekały na Olszynę rozkazy nieznanego ośrodka dywersyjnego, może nawet od gen. Rommla z Warszawy.

Nocą 17/18 września

Nocą, garnizon “Dzisna” w Hermanowiczach, a o 12 km na południe od niego jest cały 2 - batalionowy pułk KOP “Głębokie”. Stoi na noclegu w m. Łużki. Batalion “Podświle” pozostawił daleko na południe od siebie sowiecką Brygadę Czołgów pędzącą na zachód. Podobnie odskoczono od sow. 5 DStrzelców. Ogólny kierunek wycofywania określała jednak granica Łotwy.

Już nocą 17/18.09 płk Kozaryn - Okulicz z Wilna, rozkazał opuścić Wilno grupie oficerów wywiadu (Liszewski, s. 275), którzy mieli dostać się na Łotwę. Sądzę, że był tam też płk E. Perkowicz, który udał się koleją do swojej półbrygady ON “Dzisna”. Jescze wieczorem 17.09 płk Perkowicz z ppłk Bobiatyński prowadzili rozmowy, aby dowodzenie nad Wilnem przejął płk Kazimierz Rybicki. Chciano odsunąć od dowodzenia grupę związaną z płk Okuliczem - Kozarynem i Ekspozyturą DOK III w Wilnie.

Nocą 17/18.09, do Wilna przesunięto baon “Orany”.

W Grodnie, rozkaz demobilizacji wykonuje płk Adamowicz. Jeszcze w tym momencie nie jest znana rola płka dyplomowanego Bohdana Hulewicza, choć dowodził "OBSZAREM WAROWNYM Grodno". Wiadomo (zob. Zawilski, II-gi tom, s. 51), że B. Hulewicz dowodził też ”trzypułkową grupą grodzieńską”, która po południu 12.09 i w nocy 12/13.09 wyładowała się na Podzamczu (we Lwowie), a częścią pod Lwowem.

Umiastowski pisze, że Blumski był w Lidzie nocą 17/18 września. Jeszcze przed świtem 18.09 całość uzbrojonych grup z 19 DP opuściła Lidę, kierując się na północ. Prawdopodobnie z nimi wielu cywilów. Sprzęt z lotniska wywieziono do godzin południowych 18 września, także na północ, co opisał Umiastowski.

Wieczorem 17 września oficerom wywiadu w Wilnie wydano ROZKAZ udania się koleją na Łotwę. W nocy 17/18.09 PERKOWICZ i ci oficerowie pojechali w kierunku Święcian i Łotwy. Rozkaz wydał pułkownik dyplomowany DYPL. OKULICZ - KOZARYN, SZEF EKSPOZYTURY DOK III w Wilnie.

Wiadomo o eszelonie, który w nocy 17/18.09 przejściowo przejechał na litewską stację W’jewje.

Niektóre oddziały piesze opuściły Wilno późnym wieczorem 17 września i przekroczyły granicę Litwy, m.in. w rejonie stacji ZAWIASY.

przed świtem:

Pociąg ewakuacyjny z Wołkowyska, który w nocy 17/18.09 przejechał przez Lidę (!), zdołał przed świtem 18.09 dojechać do stacji Stasiły. Tutaj się zatrzymał. Do Wilna było 50 km w kierunku północnym. Dopiero rankiem tego dnia ruszy ze Stasił do Wilna. Losy w Wilnie nie są znane.


18 września ok. 04.00

Na bazie depeszy z Warszawy zawierającej instrukcje gen. Stachiewicza do dalszego przemarszu na Pokucie, OK IX wydał swoją instrukcję: “instrukcja nr 2 dowódcy OK nr IX (...) z dnia 18.09 do dowódców w sprawie przygotowania oddziałów do przemarszu” (wg MiD WiH, II/1/235).

Kleeberg nie wydaje zakazu walk z sowietami, mimo zdradzieckiej depeszy Rómmla z godz. 01.00/01.07 w nocy 17/18.09. Wiadomo, że KOP miał rozkazy do walki z sowietami w celu nie przepuszczenia agresora przez granicę (inf. z godz. 06.00 rano dnia 17.09 z Dawidgródka do Pińska). Trzy “Łosie” stojące na lądowisku na zachód od Pińska mają odlecieć na Łotwę. Obejmują pluton łączn. nr 9 i 24 Esk. Rozpoznawczą. "Ubezpieczenia bojowe" wystawić od strony broni pancernej sowietów. Przywrócić dyscyplinę. Zaprowadzić sądownictwo doraźne. Marsz ma być kontynuowany nocami, “wobec sowieckiej przewagi w powietrzu”. Uzbrojenie pobierać na zapas, aby tworzyć dodatkowe bataliony. Kleeberg zakłada dotarcie do Rumunii w trzech grupach:

I grupa idzie przez Dywin - Kamień Koszyrski - Powórsk - Mielnicę - lotnisko w Wielicku - Łuck - Brody. Obejmuje Podlaską BK i DP “Kobryń” Eplera.

II grupa idzie przez Kamień Koszyrski - Maniewicze (stacja kolejowa), Koziki (chyba Kołki), Ołykę - Dubno - Poczajów (już za Krzemieńcem, a więc zakładano 170 km marsz). Obejmuje Zgrupowania “Drohiczyn” i “Jasiołda” oraz OZ-ty.

III grupa idzie przez Horodno - Stepan - Goroźne - Wiśniowiec. Obejmuje KOP i Flotę Rzeczną. Te miały walczyć z sowietami.

Przed południem 18 września

Gen. Olszyna - Wilczyński rankiem (?) 18.09, wysłał do Wilna rozkaz o demobilizacji. Następnie (?) odbyła się rozmowa Hughesem, między Olszyną a płk Kozarynem - Okuliczem, o godz. 09.00. Liszewski pisze, że płk Kozaryn - Okulicz namówił szefa DOK III w Grodnie na ewakuację na Litwę. Liszewski pisze, że Olszyna - w wyniku tej rozmowy - nie wydał dla Wilna rozkazu do demobilizacji, ani też tego nie próbował wobec KOP-u. Wiadomo, że dnia 18.09 wystąpiły tarcia między szefostwem Obszaru Warownego “Wilno”, a Ekspozyturą DOK III. O godz. 10.00 Kozaryn - Okulicz wydaje rozkaz do ewakuacji dla KOP i dla garnizonu Wileńskiego. Okulicz wydał rozkaz, że “z sowietami nie jesteśmy w stanie wojny”.

Wiemy też, że o 10.00 (ok.) 18.09 z Grodna do Mostów nad Niemnem zatelefonował szef Sztabu DOK III, płk dyplomowany Benedykt Chłusewicz i wydał w imieniu gen. Olszyny, rozkaz dla gen. Przeździeckiego, aby “nie wszczynać walk z sowietami” (Liszewski, s. 276). Chłusewicz kazał też “całkowicie zdemobilizować” GO “Wołkowysk”. Przeździecki zażądał rozkazu na piśmie.

Wiadomo, że w godzinach przedpołudniowych 18 września płk dyplomowany Hulewicz “zbuntował” się przeciwko “dywersyjnej” robocie Olszyny i przejął (około 11.00/ 12.00) dowodzenie nad garnizonem w Grodnie. Było to wynikiem odebrania w Grodnie rozkazów gen. Stachiewicza z Kut do obrony Grodna (i Wilna) i reprymendy udzielonej telefonicznie płk Adamowiczowi chcącemu wykonywać rozkaz o “demobilizacji”, przez Przeździeckiego.

Rozkazy z Kut prawdopodobnie odebrano ok. 11.00 - 12.00, dnia 18 września.

Mimo tego prezydent miasta Grodna i część administracji państwowej, wyjechali wieczorem 18 września z Grodna do Sopoćkiń. Wywołało to w nocy 18/19.09 “rozruchy” komunistyczne. Zostały one uśmierzone, a władzę w mieście przejął w nocy 18/19.09 wiceprezydent Sawicki.

Dla Wilna rozkaz (instrukcja z Kut) nadszedł chwilę po 12.00 tego dnia. Wcześniej już taki rozkaz miał gen. Kleeberg w Pińsku, który miał maszerwować na Pokucie broniąc się przed bronią pancerną sowietów i przywracając dyscyplinę (ok. godz. 04.00).

Dnia 18.09 świtem, wspomniany eszelon “A” (kryptonim mój) zawrócił przez LANDWARÓW do stacji RUDZISZKI, a stąd do ORAN; na noc 18/19.09 zawrócono jeszcze raz z Oran do Rudziszek.

Komp. zapas. 85 p.p. z Umiastowskim, już między Bastunami, a Ejszyszkami (po południu dnia 18 września) spodziewała się sowieckich czołgów i wystawiła ubezpieczenia. Na lotnisku polowym pod Bastunami stał jeszcze jeden “Karaś”, którego podpalono popołudniem 18 września, aby nie dostał się w ręce sowieckie. Działa plot. i sprzęt lotniczy z Lidy wywieziono w stronę Wilna do południa 18 września (interpretuję Umiastowskiego, s. 12). Ejszyszki opuścili świtem (?) dnia 19 września (s. 12). Sowieci rozrzucali ulotki z samolotów, a radiostacja wileńska już w rękach sowieckich nadawała kłamliwe komunikaty, że sowieci idą nam na pomoc. Dnia 19 września wieczorem nadal szli z Ejszyszek na Orany (traktem 30 km na zachód). Docierali pierwsi uciekinierzy z Wilna i opowiadali o walkach z sowietami i o czołgach strzelających do wszystkiego co się ruszało (wg Umiastowskiego, s. 13); w nocy (?) 19/20 września dotarli do stacji Orany, gdzie dowodził płk Blumski.

Umiastowski pisze, że Blumski był w Lidzie nocą 17/18 września, ale należałoby to zweryfikować. “20 września z Oran pojechaliśmy pociągiem do Grodna”; 20 września Umiastowski widział, jak w Grodnie zniszczono oddział kilkunastu sowieckich czołgów różnych rozmiarów, które wjechały w głąb miasta. Podczas wyładowywania się eszelonu z Umiastowskim w Grodnie, nadleciały dwa samoloty sowieckie i rozrzucały ulotki. Ulotki zawierały “mowę Mołotowa” (s. 13).

W Wilnie o godz. 11.00 dnia 18 września podpułkownik Tadeusz Podwysocki wraca od płka Okulicza z rozkazem dla swojego Sztabu. Tutaj ppłk-ownicy Pawlik, Grad - Soniński i Obtułowicz określili rozkaz Okulicza “zdradą” (godz. 11.30 - 12.00).

Wg mnie, po zażądaniu rozkazu na piśmie przez Przeździeckiego, gen. Olszyna - Wilczyński zdecydował się jechać z Grodna do Mostów (11.00 - 14.00). Dojechał w takim razie po południu 18 września do Mostów nad Niemnem. Po drodze, jak piszą autorzy, zadzwonił (12.00) ponownie do Wilna, do swojego zastępcy płka Kozaryna - Okulicza. Wydaje “rozkaz unikania walki z sowietami, cofać się i ewentualnie przechodzić na Litwę i Łotwę”.

Po południu 18 września

Ok. 13.00 dnia 18.09 płk Kazimierz Rybicki w Wilnie, jedzie z kwatery Obszaru Warownego “Wilno” do Okulicza, celem wyjaśnienia rozkazu wydanego dla podpułkownika Podwysockiego (“do ewakuacji na Litwę”). Płk Okulicz odmawia rozmowy Rybickiemu. W godzinach 12.00 - 14.00, w Wilnie “dwójka” ogłasza radiostacją fałszywe informacje o wycofywaniu się sowietów.

O godz. 14.30 Okulicz wydaje rozkaz wstrzymania przygotowań do ewakuacji Wilna. Ma to obowiązywać do 18.00. Czekano bowiem na informacje o charakterze bolszewickiego “wkroczeniu”. Wg Liszewskiego istniała łączność między GO “Wołkowysk” a Wilnem. Dnia 18.09 (ok. godz. 12.30 - 14.00) Wilno poinformowało gen. Przeździeckiego o “zaniechaniu idei obrony tego miasta”, w związku z rozkazem Olszyny - Wilczyńskiego dla Ekspozytury OK III w Wilnie. Wydaje się, że połączenie telefoniczne Przeździeckiego z Wilnem spowodowało o 14.30 wstrzymanie przez Okulicza - Kozaryna destrukcyjnych przygotowań do ewakuacji miasta.

Ok. 14.00 dnia 18 września gen. Olszyna przybywa do Mostów do Sztabu gen. Przeździeckiego. Ok. 14.00 - 15.00, doszło w Mostach do rozmowy Przeździeckiego z Olszyną - Wilczyńskim. Olszyna, wg Liszewskiego, dał Przeździeckiemu “wykrętną odpowiedź” dlaczego ma demobilizować wojsko. Olszyna zmienił nazwę swojej decyzji i kazał traktować ją jako “radę dowódcy”, a nie rozkaz. Ostatecznie gen. Przeździecki “nie przyjął” ani rad, ani rozkazów gen. Olszyny - Wilczyńskiego, jednak zaniechał ok. godz. 16.00 dnia 18 września, marszu GO “Wołkowysk” z Mostów nad Niemnem w kierunku Wilna. Skierowano się na Grodno.

W Wilnie o 17.10 nadchodzi meldunek od dowódcy odcinka południowego, że czołgi sowieckie są na przedpolu Wilna. Pyta się, “czy ma je zwalczać ?”. O godz. 17.20 Okulicz każe “strzelać” do sowieckich czołgów. O 17.25 dowódca odcinka południowego melduje, że zgodnie z poprzednim rozkazem przepuścił przez swoje linie osiem czołgów sowieckich. Godz. 17.30, wydano rozkaz zwalczenia wszystkich czołgów sowieckich siłą odwodów wileńskich (w tym tych czołgów, które zostały przepuszczone do miasta).

Nie wiemy co robił Olszyna - Wilczyński po 16.00 dnia 18 września. Wiadomo, że jeden pułk kawalerii poszedł z Mostów na północ (110 p.uł.) w nocy 18/19.09, co oznacza, że byli (może ?) dowódcy nadal chcący walczyć o Wilno.

Wiadomo, że Przeździecki zatelefonował do Grodna i “zwymyślał telefonicznie płk Adamowicza” za wykonywanie rozkazu demobilizacji. Ta reprymenda miała zapewne miejsce, gdy już Olszyna wyjechał z Grodna w celu dotarcia do m.p. Przeździeckiego w Mostach nad Niemnem (ok. godz. 12.00 dnia 18.09). Dowodzenie od godz. 11.00/12.00 (?) przejął płk dyplomowany Bohdan Hulewicz. Hulewicz rozpoczął przygotowania do obrony przeciwpancernej.

Wieczorem 18 września

Wieczorem w Wilnie na wieść o ewakuacji samobójstwa popełniła grupa oficerów: płk Aleksandrowicz, jego syn, kpt. Kuszelewski (czy to kpt. Kuszel z 1920 roku organizujący w Słonimiu białoruskie bataliony ?), kpt. Ciendzielski i inni.

Ok. 17.50 Okulicz wydaje ostateczny rozkaz “pełnego odwrotu” z Wilna. Okulicz wysyła podpułkownika Podwysockiego do sowieckich tankistów z “żądaniem wycofania się sowietów z miasta”. Ok. 18.10 Okulicz opuszcza Wilno. Ok. 18.30 płk K. Rybicki wraz z ppłk Ignacym Bobrowskim opuszcza Wilno z zamiarem udania się do półbrygady ON, którą dowodził Bobrowski. Zatory w Wilnie spowodowały, że nie dotarli do ON. Godz. 18.30 - szef Sztabu OW “Wilno” dostaje telefon od podpułkownika inż. Głazka, dyr. PKP w Wilnie, z żądaniem posła RP w Kownie Charwata, aby Wilna bronić. Mjr Romiszowski telefonuje więc do podpułkownika KOP Kardaszewicza. Kardaszewicz odmawia przejęcia dowodzenia Wilnem. Podwysocki wraca od sowietów do Wilna o godz. 19.00 (wg Liszewskiego). Podwysocki i mjr dyplomowany Romiszowski podejmują decyzję o obronie Wilna. Jest 19.15. Do 19.45 zawiadomiono oddziały o wstrzymaniu odwrotu z Wilna! Jednak chwilę przedtem nadeszły meldunki, że sieć łączności została właśnie rozebrana oraz, że Sztab OW “Wilno” i Kwatera Główna wyjechały z Wilna. Poinformowano też Podwysockiego, że KOP pozostawił w straży tylnej tylko jeden batalion będący w walce z sowietami.

20.30 - ostateczna decyzja Podwysockiego o opuszczeniu Wilna.

W nocy 18/19.09 w RKU Wilno zebrało się kilkuset ochotników chcących walczyć ! Nieznany oficer tłumaczył beznadziejność sytuacji !

LIDA

Garnizon sowieci “zlikwidowali” niespodziewanym "atakiem". Wzięli do niewoli “2 tysiące jeńców i 23 samoloty, ponad dwa i pół tysiąca sztuk różnego uzbrojenia, zatrzymany pociąg z szykującymi się do ucieczki ziemianami i kupcami, wywożacymi złoto” (“Prawda”, 05 października 1939). Lidę zajmowała grupa komandira Seliukowa (w południe?) dnia 18 września.

Grodno

W mieście powstaje w nocy 18/19.09 CHAOS. Mimo opuszczenia miasta przez prezydenta miasta, DOWODZENIE całością obrony Grodna przejmuje WICEPREZYDENT Roman Sawicki. Trwają intensywne przygotowania; szykowano butelki z benzyną, KOPANO ROWY przeciwczołgowe, WZNOSZONO BARYKADY, WYDAWANO broń i amunicję ochotnikom. Zlikwidowano w Grodnie sowiecką dywersję, która została zaskoczona naszą decyzją do obrony miasta. Sprawami wojskowymi kierował od godzin przedpołudniowych dnia 18 września płk dyplomowany BOHDAN HULEWICZ; przygotowano broń przeciwpancerną.


DNIA 19 WRZEŚNIA

Świtem 19.09 płk K. Rybicki wraz z ppłk I. Bobrowskim opuścili Landwarów. Podporządkowali sobie por. Barancewicza z baterią armat, 100 ułanów i zmotoryzowanych lotników z Lidy kpta Wiłkojcia. Cały 19.09 i 20.09 przedzierali się polnymi drogami (przez Zawiasy) do Oran, mając na karku sowieckie czołgi.

Rankiem 19.09 Olszyna wrócił do Grodna. “Dnia 19.IX po paru godzinach w Grodnie i wydaniu szeregu zarządzeń w Komendzie Placu - gen. wyjechał i zatrzymał się w m. Teolin (1 km przed m. Sopoćkinie).” Noc 19/20.09 pod Sopoćkiniami. Tutaj jest 20.09, 20/21.09 i 21.09 oraz 21/22.09.

Możliwe, że wojska zapasowe z Lidy wieczorem 18.09 doszły do Ejszyszek, rodzina K. doszła do Bieniakoń, a dziadek z Ejszyszek w nocy 18/19.09 pojechał szosą do Landwarowa (przez Puszczę Rudnicką), gdzie prawdopodobnie spotkał podpułkownika Bobrowskiego i płka Rybickiego?

Dnia 19.09 około godz. 05.00 uformowano w Zawiasach grupę płka Siedleckiego, chcącego dalej walczyć z sowietami (wg książki P. Zarzyckiego, “2 batalion mostów kolejowych”, wyd. Pruszków 1994, s. 26). W tym samym momencie przybywają (wieczorem 18 września wyjechali z Wilna i noc 18/19.09 spędzili w nieznanym miejscu, chyba w Landwarowie) do Zawias podpułkownik I. Bobrowski (1918 dowborczyk, 1921 -1924 jest w Zw. Bezp. Kraju wraz z W. Pileckim i Galinatem, w Nowych Święcianach) i płk K. Rybicki (zdobywca Wilna w październiku 1920 roku).

Dnia 19.09 Orany, z kierunku Ejszyszek, zaatakowali sowieci, najprawdopodobniej siłą batalionu czołgów. Było to chyba wieczorem 19.09 bowiem wcześniej właśnie dotarła do Oran grupa z 85 pp, z Umiastowskim, uchodząc z Ejszyszek!


DNIA 20 WRZEŚNIA

Siedlecki dojeżdża eszelonem do Oran wczesnym rankiem 20 września, a następnie tego dnia 20 września ok. godz. 10.00 do GRODNA. Płk Siedlecki objął dowodzenie miastem na około 14 godzin!! Przedtem dowodził płk Adamowicz, wiceprezydent miasta Roman Sawicki i płk dyplomowany Bohdan Hulewicz (tenże od wieczora 12.09 do ok. 14.09 (?) we Lwowie z trzypułkową grupą ”grodzieńską”, a od godz. ok. 11.00/12.00 dnia 18 września przejmuje dowodzenie w Grodnie prawdopodobnie na rozkaz gen. “dwójki” Przeździeckiego).


WILEŃSZCZYZNA NOCĄ

20/21 WRZEŚNIA 1939 ROKU

W nocy: 22 Br. Cz. stoi w Nowej Wilejce. Rozbraja “drobne grupy polskich wojsk i gromadziła zdobycze”. Grupa sow. kpta Simaczenko zdobyła dwa działa 105 mm, 14 koni i jeden samochód z amunicją!

GRODNO: do miasta w nocy weszły 101 p.uł. i 102 p.uł. (zapasowe), a szwadron ze 102 p.uł. dokonał jeszcze tej nocy wypadu za Niemen po moście kolejowym. Inne pułki kawalerii: 103 spieszony szwolażerow i 110 p.uł. - ominęły Grodno i poszły na północ, do przeprawy przez Niemen w Hoży.

24.00

Po płku Siedleckim na czele obrony staje gen. Wacław Przeździecki. Uwaga: jest to ten sam płk Siedlecki, który świtem 19.09 organizował oddział do walki z sowietami na odległej stacji Zawiasy! Brak jest informacji i to od nocy 20/21.09 (chociaż Grzelak w książce wydanej w 2002 roku pisze, że Siedlecki przekazał dowodzenie Grodnem w dniu 21 września) o dalszych losach płka Siedleckiego! Nie ma go w Armii Andersa we Włoszech, nie ma go też w stratach w “Katyniu”. Podobnie od południa 21 września będzie brak danych o płku ADAMOWICZU, który dotarł w tym momencie z 1000-osobową grupą z Grodna do Naumowicz. Wydawało się, że Grodno będzie bronić się kilka dni. Przygotowaliśmy linie okopów nad Niemnem! Umocniono fabrykę papierosów! Domy przy moście zostały zamienione w punkty oporu. Nawet sowieci meldowali o późniejszej obronie w domach przy moście oraz w “gniazdach oporu” “w samym mieście”. Pojawiają się takie nazwiska, jak: mjr Glinka i mjr Serafin. Ppor. Głuski odbił w nocy 20/21.09 most kolejowy. Nie wiemy jednak, czy nadal, do 21.09, utrzymano łączność kolejową z Oranami, gdzie bronił się płk Kazimierz Rybicki.

Wiemy o nocnym ostrzale artylerii sowieckiej zza Niemna oraz o ich próbie desantu z kierunku Rumlówki. Rozpoczna się walka koło majątku Poniemun o kilka kilometrów od miasta. Ginie m.in. podoficer z 76 pp. Nasi OBROŃCY podjęli nocny wypad na przedmieście Folusz po drugiej stronie Niemna. Szwadron 102 p.uł. dokonał z powodzeniem wypadu za most drogowy na Niemnie.

Pułk KOP “Głębokie” toruje sobie drogę na Łotwę siłą; dnia 20.09 pułk KOP przebija się przez Brasław! Nocą 20/21.09 prawdopodobnie przebijają się dalej na północ, w kierunku odległej o 22 km granicy Łotwy. Pod Drują na granicy Łotwy walki trwają do 23.09.


DNIA 21 WRZEŚNIA

Olszyna - Wilczyński “(...) dnia 21 września zdecydował wyjechać w kierunku granicy; razem z generałem była jego żona i adiutant kpt. st. spocz. Strzemski oraz szofer. Wyjechali dnia 22 września o świcie i po paru minutach zostali zatrzymani przez dwa sowieckie czołgi”. Jeszcze dnia 21 września wydał Olszyna rozkaz do przejścia do antysowieckich działań partyzanckich w całym obszarze DOK III.

Sugeruję, że między 01.00 - 03.00 w nocy 20/21.09 niezidentyfikowany “płk Siedlecki” jeszcze raz wyjechał z dworca w Grodnie do Oran.

Pod Oranami, na rzece Merecz, Litwini nie otworzyli przejścia na granicy, aż sowieci 21.09 wzięli wszystkich uchodźców do niewoli. Część odskoczyła na Druskienniki - o dalszych 45 km na południowy - zachód, a część walczy w osamotnieniu przez dwa dni: 20.09 i 21.09. Płk Kazimierz Rybicki, albo wiecz. 21 września, albo w nocy 21/22.09, przebija się spod stacji Orany, wzdłuż litewskiej granicy, w rejon Druskiennik /miasteczka/. Orany - zaś - sowieci zdobyli 21.09!

04.00: o świcie 21.09 NASZ 110 P.UŁ. przeprawił się przez NIEMEN, POD WSIĄ HOŻA na północ od GRODNA. Poszedł szybko na pozycje obronne pod Naumowiczami, co miało chronić od południa rejon Sztabu OK III w Sopoćkiniach. Wiemy, że w nocy 20/21.09 nasze 103 p. szwol. (spieszony) i 110 p.uł. ominęły Grodno.

05.00 - 10.00 /?/: BAT. ON “SEJNY” ZOSTAŁ dnia 21.09 PRAWDOPODOBNIE przesunięty na zachód od GRODNA do WSI ADAMOWICZE. Jak i 110 p.uł. miał bronić dostępu, szosą, do Sopoćkiń.

05.00 - 10.00: w GRODNIE nadal są nasze 101 i 102 P.UŁ. które weszły do walki o miasto po 21.00 dnia 20 września swoimi szpicami, a grosem sił po 24.00 w nocy 20/21.09. 102 p.uł. w Grodnie: “Od rana trwał bój o Grodno”. “20 Br. Zmot. opanowała południowo - zachodnie przedmieście Grodna”. Do rana 21.09 trwają walki pozycyjne z piechotą sowiecką na przedmieściu Zaniemeńskim. Wzięliśmy jeńców. Pamiętamy, że już w nocy 20/21.09 oddział kawalerii ppor. Głuskiego zdobył most na Niemnie. RTM. N. ŁOPIANOWSKI ZNISZCZYŁ sowiecki czołg STRZAŁEM z KARABINU PPANC. PODOBNIE cały 101 P.UŁ. ZWALCZAŁ sowieckie ATAKI.

ok. 06.00 - 10.00: RANO 21.09 103 pułk szwolażerów (spieszony) stał okrakiem na szosie z GRODNA do SOPOĆKINIE. BYŁ ODDALONY OK. 10 KM na zachód od NIEMNA. ZAJMOWAŁ wieś Naumowicze. Dołączył do niego także w południe 21.09, 110 p.uł. Następnie, po 19.00, kiedy sowieci zaatakowali od południa, 110 p.uł. odskoczył na zachód, przez Markowce do Mikaszówki, gdzie dotarł na noc 21/22.09 (tu jest mjr Dobrzański)!

Po 08.00 /?/: rano 21.09 sowieci podciągają pod Grodno artylerię i posiłki pancerne, podchodzą nowe dwa bataliony ze 101 p. strzelców sow. z grupy zmotoryzowanej 16 Korp. Strzelców! W mieście tymczasem jest brak koordynacji działań: 102 p.uł. wraca przez most drogowy. “Od godz. 07.00 baterie 119, 101 ps i 20 BZmot. z południowego brzegu Niemna rozpoczęły ogień - bezpośredni i z zakrytych pozycji - do głównych punktów oporu - koszar, kościołów i okopów na północnym brzegu Niemna /.../”. Gen. Olszyna - Wilczyński wydaje w Sopoćkiniach rozkaz do przejścia na terenach OK III do działań partyzanckich przeciwko sowietom /przyp. nr 1/. Prawdopodobnie na jego rozkaz o 12.00 w Grodnie następuje odwrót z miasta naszej piechoty, a po 17.00 naszej kawalerii. Już dnia 20.09 ewakuowali się na Litwę starostowie i burmistrzowie Suwałk i Grodna.

09.00 /?/: RANO 21.09 GRODNO OPUSZCZA ODDZIAŁ płka ADAMOWICZA. IDZIE na północ, przez wieś Naumowicze. Idzie z nim ok. 1000 żołn. policjantów i ponadto cywile. Ludność Grodna jest tym wzburzona. W Naumowiczach dołączą do grupy dwóch naszych pułków z Zapasowej BK “Wołkowysk”. Dodatkowo w Adamowiczach był jeszcze batalion ON “Sejny”. Cały dzień 21.09 trwają intensywne walki z bolszewikami na szosie na Skidel, na przedpolu Grodna. Na szosie tej “w czasie boju o Grodno z oddziałów czołgowych 16 Korp. Strzelców zorganizowano grupę zmechanizowaną, która atakowała miasto od wschodu”! /wg “Czerwony blitzkrieg” /.../, s. 66/. Walki są na cmentarzu prawosławnym. Bronimy Myśliwskiej Górki. “Po rozgromieniu grupy oficerów w dzielnicy Poniemuń i tocząc w ciągu dnia uliczne boje, 119 p.strzelców pod koniec dnia opanował wschodnią część miasta z grupą kościołów włącznie”. Antoni Iglewski broni Rubanówki. Wieczorem oddział Iglewskiego odchodzi na północ, na przeprawy pod Hoża na Niemnie. Po drodze szczęśliwie nie napotkano bolszewików.

W Prużanach, od południa 19.09 do godz. 02.00 w nocy 21/22.09, stoi 29 Br. Cz. Kriwoszejna - Kriwoszina. Oddziały rozpoznawcze stoją na skraju Brześcia i na skraju Puszczy Białowieskiej od 20.09. Nocą 20/21.09 doszło do walki pod Kalenkowiczami naszej DK “Zaza” z rozpoznaniem prawdopodobnie 29 Br. Cz.

12.00: w południe 21.09, zostaje wyewakuowany z Grodna oddział ppor. Nosalika z 2 działami 40 mm. 12.00: rozpoczyna odwrót z Grodna nasza piechota. Mimo naszego powolnego i stopniowego odwrotu “20 BZmot. /.../ nie mogła się przeprawić na północny brzeg z powodu silnego oporu przeciwnika /.../ w domach przy moście, fabryce tytoniu /.../”.

16.00 w Grodnie: kawaleria jeszcze ok. 16.00 dokonała wypadu na przedmieście Grodna. Trwają również ciężkie walki o cmentarz katolicki. Sowiecki 119 p.strzelców “pod koniec dnia” “opanował wschodnią część miasta”. Większość 32 szw. por Wyszyńskiego odskoczyła lewym brzegiem rzeki Niemen, w kier. na Augustów. Sądzę, że do godziny 19.00 szwadron ten zdołał osiągnąć wieś Naumowicze i dzięki temu (były tam nasze stanowiska obronne) przedarł się na zachód do lasów. Może po drodze szwadron ten dogonił 2-działową grupę ppor. Nosalika.


17.00

O 17.00 ułani zostali ściągnięci z linii walk nad Niemnem w Grodnie. Dzięki temu “119 p.s. [sow.] przeprawił się na łodziach na północny brzeg po czym odbudowano most dla czołgów”.

18.00 - 19.00: po godz. 18.00 dnia 21.09 opuszczają Grodno ostatni ułani. Dalsze postępy wojsk sowieckich w Grodnie: “101 p.s., który przeprawił się w ślad za 119 p.s. razem z kompanią czołgów 27 Br. Cz. zlikwidował grupę ok. 250 oficerów broniących się na zalesionych wzgórzach 1,5 km na wschód od Grodna”. Następnie nacierał w kierunku północnych przedmieść miasta.

18.00 - 20.00 /?/: Wydaje się, że sowieci zaatakowali po szosie na Sopoćkinie ok. 18.00 dnia 20.09, bowiem o 20.00 ich czołgi pojawiły się pod Kodziowcami. Batalion “Sejny” “w dalszym ciągu osłaniał WYCOFYWANIE RESZTY polskich wojsk z Grodna po zachodnim brzegu Niemna”, początkowo na stanowiskach we wsi Adamowicze! Dzięki temu odeszły z Grodna: 2-gi szw. Wyszyńskiego i działa ppor. Nosalika.

19.00 /?/: w trakcie walk w rejonie Adamowicz, na półn. - zach. od Grodna, drugą linię obrony szykował od rana 21 września, nasz spieszony 103 p. szwolażerów. Stał w Naumowiczach. Właśnie do niego wycofał się prawdopodobnie, pod sowieckim naciskiem, batalion ON “Sejny”. W Naumowiczach, od godz. 12.00 do godz. 19.00/20.00 stał też 110 p.uł. z m.in. mjrem Dobrzańskim. W południe 21.09 do Naumowicz dotarł 1000-osobowy oddział z Grodna pod dow. płka Adamowicza. O godz. 15.00 /?/ dotarł tutaj 2-działowy oddział ppor. Nosalika, a ok. 19.00 dotarł 2-gi szwadron Wyszyńskiego.

19.00 - 21.00: sowiecki 101 p. strzelców zdobywa stację kolejową na północno - wschodnim skraju Grodna, co groziło odcięciem reszty obrońców w oblężonym mieście.

Wieczór: sowiecka jednostka panc. /NN/ z rej. zachodniego Grodna, rusza ok. 18.00 szosą na północ, w kierunku Sopoćkin. W Sopoćkinach był bowiem Sztab OK nr III z gen. Olszyną - Wilczyńskim. Sowieci prąc na północ szosą, ominęli wieś Adamowicze (ok. 19.00) gdzie był batalion ON “Sejny”. Taki ruch sowiecki odciął ostatecznie nasze wojska od ewentualnej drogi ewakuacji na zachód w stronę Augustowa. Sowieci po 19.00 zaatakowali zgrupowanie polskich oddziałów pod Naumowiczami. “Po rozgromieniu grupy oficerów w dzielnicy Poniemuń i tocząc w ciągu dnia uliczne boje, 119 p.strzelców pod koniec dnia opanował wschodnią część miasta z grupą kościołów włącznie”. “W ciągu tego dnia [21.09] zostały zduszone (...) główne punkty oporu polskiego w Grodnie.” Jednak wiele pojedynczych punktów obrony trwało jeszcze dnia 22.09. Antoni Iglewski broni Rubanówki. Wieczorem oddział Iglewskiego odchodzi na północ, na przeprawy pod m. Hoża na Niemnie. Po drodze szczęśliwie nie napotkano bolszewików. 20.00: sowiecki zwiad pancerny z 14 Br. Cz. Ciężkich T-35 z Charkowa, rozpoznaje rejon Sopoćkinie - Kodziowce. Sow. 20 Br. Zmot. zaczyna się przeprawiać na północny brzeg Niemna w Grodnie.


Wieczorem 21 września i w nocy próbujemy w Sopoćkiniach powstrzymać falę sowieckich czołgów. Czyniły to dwa bataliony piechoty z OZ 29 DP. Jest tu też pułk z OZ 19 DP płka Blumskiego, który jako pierwszy wycofa się na północny brzeg kanału - o godz. 01.00/05.00. Za nim w godzinach 04.00/06.00 rano 22.09 cofnie się OZ 29 DP w sile dwóch batalionów piechoty. O 20.00 wieczorem 21.09 sowieci rozpoznali wieś Kodziowce. Natknęli się tutaj na szpicę ze 101 p.uł. Walki wybuchną o 22.00 i będą po naszej stronie ofiary. Po 21.00 główne siły 101 i 102 p.uł. doszły do przeprawy w Hoży na Niemnie. Część sił stanęła na zachodnim brzegu Niemna. Sądzę, że po północy 21/22.09 nasz 102 p.uł. poszedł przez Niemen na zachód, zaalarmowany przez szpicę 101 p. uł. o sowieckich czołgach pod Kodziowcami (20.00 - 22.00). JEDNAK o 102 P.UŁ. BRAK JEST INFORMACJI przez całą noc 21/22.09. Podobnie z Hoży na zachód, aż do Sopoćkin, doszedł oddział A. Iglewskiego. Jego nocnego 21/22.09 marszu “bojowego” nie znamy. Pod Sopoćkinami wejdzie do walki w trakcie której zostanie chwilowo okrążony w godzinach 06.00 - 09.00 rano dnia 22 września. Kawaleria Głuskiego odbiła się jeszcze dalej na zachód, do lasów od zachodu ograniczających rejon walk (tutaj dojdzie też w południe 22.09 grupa A. Iglewskiego).

Wiemy, że nad ranem 22 września, część naszych oddziałów pod Sopoćkinami dostała się w okrążenie (np. oddział Iglewskiego o godz. 06.00 rano dnia 22 września). Sowieci przerwali naszą szczupłą obronę o godz. 05.00 rano 22.09 i forsują Kanał Augustowski na jego północny brzeg. Dopiero ok. 09.00 /?/ rano dnia 22 września nasze oddziały wyrywają się z matni na południowym brzegu Kanału, np. 102 p.uł. i grupa A. Iglewskiego. Są cały czas w walce z sowietami, również na północnym brzegu Kanału (102 p.uł.)! Iglewski z innymi grupami piechoty odskoczył na zachód do lasów od zachodu otaczających rejon walk pod Sopoćkinami. Cały dzień 22.09 o przebicie się na północ przez zajęty przez sowietów REJON WSI SOPOĆKINIE walczą 103 Pułk SZWOL. ORAZ BATALION “SEJNY”. Idą z NIMI OSTATNI OBROŃCY GRODNA z wiceprezydentem SAWICKIM. REJON SOPOĆKIN NADAL ATAKUJĄ sowieckie czołgi.

21.00: o godz. 21.00 ułani ze 101 i 102 p.uł. docierają do wsi Hoża na północ od Grodna, nad Niemnem. 1 szw. 102 p.uł staje na nocleg 21/22.09 już na zachodnim brzegu Niemna we wsi Udiennik koło Sopoćkin. Szpica ze 101 p.uł. natknęła się pod Kodziowcami o godz. 20.00 na sowieckie rozpoznanie pancerne, a o 22.00 przyjęła tutaj walkę. Są po naszej stronie straty w zabitych. Oddziały Głuskiego i A. Iglewskiego nocą 21/22.09 poszły jeszcze dalej na zachód. Iglewski został przejściowo okrążony pod Sopoćkinami, a Głuski doszedł do lasów na zachód od rejonu walk pod Sopoćkinami.

21.00 - 24.00

Jakaś cząstka 102 p.uł. poszła samodzielnie skrajem Puszczy Augustowskiej, już 21.09 wieczorem. Prawdopodobnie tym oddziałem dowodził ppor. Głuski. Oddział szedł od przeprawy w Hoży na Niemnie - na zachód - przez rejon wsi Kodziowce i Sopoćkinie - a następnie peregrynował skraj lasów na linii Jatwież - Sopoćkinie. Możliwe, że Głuski miał rozpoznać dla całej Zapasowej BK ewentualne drogi przebicia się na zachód w Puszczę Augustowską.

W Grodnie późnym wieczorem 21.09:

Ok. 22.00 sowieci zdobyli najdłużej broniący się Stary Zamek Królewski. Poddają się bohatersko bronione koszary 81 p. strz. oraz Zespół Szkół Zawodowych im. Tejszerskiej.

22.00 - 23.00

Od wieczora 21.09 nasz 101 p.uł. zajmował stanowiska pod Kodziowcami. Stały tutaj też inne oddziały frontem na południe - szczególnie te, które opuściły Grodno i przeprawiły się na zachodni brzeg Niemna. Już o 20.00 stwierdziliśmy rozpoznanie pancerne wroga z brygady z Charkowa! Po 22.00 ciężki bój z sowieckimi czołgami stoczył 101 p.uł. - ginie m.in. mjr Żukowski i por. St. Dobrzański.

01.00 - 03.00

W NOCY 21/22.09 opuszczają GRODNO OSTATNI OBROŃCY. Idą na półn. - zachód, w rejon Puszkary - Adamowicze. M.in. miasto opuszcza wiceprezydent Roman Sawicki. W nocy 21/22.09 OBROŃCY Grodna przebijali się wraz z batal. “Sejny” i 103 p.szwol., a może i dołączył do nich /?/ oddział złożony z dwóch szwadronów por. Wyszyńskiego. Żołnierze, którzy jako ostatni opuszczają Grodno, udadzą się na Litwę, do obozu Birsztany, m.in. kwaterm. 85 pp mjr E. Lubowicki. W ciągu nocy 21/22.09 sowieci wzięli do niewoli 1.500 jeńców. Zamordowali ok. 350 oficerów, jak sami podawali. Miasto pokryły zwały trupów mordowanych Polaków. Jednak są informacje, że sowieci dnia 22.09 i 23.09 nie wkroczyli do miasta Grodna mimo, że było opuszczone przez polskich obrońców. Trudno jednak tę informację potwierdzić. Niektóre grupy żołnierzy odskoczyły spod Hoży nad Niemnem przez lasy w kierunku Druskiennik, gdzie oddział płka Rybickiego z Wilna, bronił się jeszcze dnia 22.09.

W nocy 110 p.uł na noclegu we wsi Mikaszówka.

Wydaje się, że ok. 01.00 - 05.00 dnia 22.09 z rejonu walk pod Sopoćkinami wycofuje się na północ, za kanał, OZ 19 DP płka Blumskiego w sile improwizowanego pułku piechoty. Dopiero za nim wycofa się OZ 29 DP.

Grupa kpta Koppla na zach. /?/ od Sopoćkin.

W nocy o 02.00 gros sił sow. 29 Br. Cz. Kriwoszejna dostaje rozkaz do ruszenia z Prużany na Brześć.


Rano 22 września

Batalion “Sejny”, 103 p. szwol. i część obrony Grodna z WICEPREZYDENTEM SAWICKIM, cofają się z rej. Adamowicz na północ. Prawdopodobnie przebijają się przez sowieckie okrążenie w Sopoćkiniach. KIERUNEK ODWROTU - na północ, ZA KANAŁ AUGUSTOWSKI. Prawdopodobna trasa odwrotu: Puszkary - Łojki - Szadzińce - Wasilewicze.

Batal. “Sejny” po południu 22.09 dotarł do rej. Nowosiółki nad Kanałem a w nocy 22/23.09 zrobił stąd wypad na Sopoćkinie.

103 p. szwol. spieszony - dnia 22.09 w rejonie Sopoćkinie/Pieszczany; 22.09 wieczorem - Kadysz/Poczobnia; 22/23.09 - rej. Studzianka/Kalety na wsch. skraju Puszczy Augustowskiej nad granicą litewską; dnia 23.09 o godz. 12.00 jest tutaj też gen. Przeździecki.

ok. 04.30

Bolszewicy ATAKUJĄ nasz 101 p.uł. pod Kodziowcami siłą 40 czołgów. Są wśród nich średnie czołgi “Krestianowa”. My mamy tylko jeden karabin ppanc. Już o 20.00 nasze rozpoznanie stwierdziło obecność oddziałów z sow. 14 Br. Cz. z Charkowa. Bitwa trwa cała noc 21/22.09, jednak główne uderzenie sow. ciężkich czołgów nastąpiło ok. 04.30 i trwało ok. 1 godziny. Niszczymy 12 sowieckich czołgów. Zabijamy 800 moskali. Wg “Słownika konspiracji (...)”, 3 t., s. 113: zniszczyliśmy 22 czołgi. ale i nasze straty były duże, a jeden ze szwadronów 101 p.uł. straciŁ 50 % stanów. Mimo tego grozi nam odcięcie od Litwy.

ok. 05.00

Wycofujemy się za Kanał. Tutaj tworzymy przyczółek na południowym brzegu. Bronimy go cały 22.09. Są tutaj wioski Ostasza i Niemnowo.

ok. 05.30

Gen. Przeździecki podejmuje decyzję odwrotu spod Kodziowców i SOPOĆKIŃ na północny brzeg Kanału.

03.00 - 10.00 /około/

Grodno “zostało oczyszczone z drobnych grupek polskich wojsk. W bojach o Grodno przeciwnik [Polacy] wykazał wielki upór /.../”. Nadal wielu polskich żołnierzy ukrywa się na strychach, wg sowieckich meldunków publikowanych w 1994 roku. W Grodnie zginęło 534 żołnierzy polskich wg sowietów! Część “rozjechano czołgami we wschodniej części miasta”. Sowieci wg ich sprawozdań, wzięli do niewoli w Grodnie: 58 ofic. i podofic., 1.477 szeregowych, 1 moździerz, 1 armatę plot.!

04.00 - 06.00

Przed świtem 22.09 z REJONU SOPOĆKIN, MOSTEM na północ, przez KANAŁ, COFA się nasza piechota z OZ 29 DP /były to dwa bataliony piech./. Prawdopodobnie już w godzinach 01.00 - 05.00 z Sopoćkiń na północ, za Kanał CZARNEJ HAŃCZY w kierunku granicy litewskiej - cofnął się improwizowany pułk z OZ 19 DP dowodzony przez płka Blumskiego. Brak jest informacji o działaniach grupy piechoty pułkownika ADAMOWICZA, która w południe 21 września dołączyła do innych oddziałow w rej. wsi Naumowicze; idzie z nim ok. 1000 żołn. i policjantów i ponadto cywile. Prawdopodobnie dnia 22 września część z tej grupy przeszła na Litwę, szosą w kierunku na północ od Sopoćkiń. Brak jest też informacji i to od nocy 20/21.09, o płk Siedleckim, który dowodził obroną Grodna 20 września.

05.00

Rano 22.09 oddziały z sow. 29 Br. Cz. ruszają z Prużan na Brześć.

po 05.30

Jednak pancerne sowieckie pułki posuwały się także o kilka kilometrów na wschód - przez rejon Kodziowce. WYPARŁY ZE WSI NASZ 101 P.UŁ., który toczy cały dzień walkę na północ od tej wsi. Dopiero wieczorem dnia 22 września, 101 p.uł. forsuje Kanał na jego północny brzeg. Wcześniej zrobił to gros 102 p.uł. który wyrwał się z okrążenia na południe od Kanału - o 09.00 rano dnia 22 września - forsując Kanał na jego północny brzeg. Grupa Iglewskiego po 09.00 rano 22 września odbiła na zachód w kierunku Puszczy. Oddział Głuskiego zrobił podobny manewr na zachód już wcześniej w nocy 21/22.09.

Dn. 22.09 są liczne inne potyczki z sowietami naszych oddziałów z Bryg. “Wołkowysk”. Wspomnienia z dnia 22 września zwracają uwagę na wielu zdemoralizowanych żołnierzy, na sowieckie morderstwa na żołnierzach, na oddawaniu się do niewoli naszych oddziałów z powodu wyczerpania amunicji. Nasze wojska ogarniała panika.

Od 05.00/06.00 /?/ do wieczora

PIECHOTA z OZ 19 DP i z OZ 29 DP, szkoła żandarmerii z GRODNA i RZUT kołowy Pułku LOTNICZEGO z LIDY zajmują stopniowo (od godz. 01.00 w nocy 21/22.09) stanowiska na półncnym brzegu Kanału i prawdopodobnie mogłyby z powodzeniem odpierać sow. uderzenia idące w kierunku granicy litewskiej. Ok. 09.00 rano 22.09 wycofał się na północny brzeg Kanału także 102 p.uł., a oddział Iglewskiego przebił się na zachód, w kierunku Puszczy. Brak jest opisu tych walk. Wiemy, że w ramach OZ 19 DP była kompania podchorążych. Dopiero wieczorem 22.09 I-szy rzut tych OZ-ów przechodzi na Litwę. Reszta broni się na przyczółku granicznym przez cała noc 22/23.09. II rzut przeszedł na Litwę rano 23.09! Wraz z nimi inne oddziały. Tak więc walka na przyczółku granicznym ograniczonym od południa przez Kanał, o obszarze ok. 10 km na 10 km trwała od 05.00 rano dnia 22 września, do rana 23 września!

06.00

O świcie 22.09 sowieckie czołgi przedzierają się za Kanał. Jest to sowiecka 14 Br. Cz. Ciężkich z Charkowa będąca w dyspozycji Naczel. Dow. Armii Czerwonej. Do 11.09 stała ona pod Żytomierzem; dnia 11.09 dostała rozkaz przegrupowania się w rejon Szepietówki; jednak ok. 12.09 dostała jakieś nieznane nowe rozkazy jako odwód Naczel. Dow. Armii Czerwonej, może właśnie zdobycia Grodna.

Panika ogarnęła uchodźców. Rano 22.09 zostaje zastrzelony przez sowieckich czołgistów gen. bryg. Józef Olszyna - Wilczyński. Brak danych o stratach w Sztabie DOK III. Sztab ten dnia 18.09 późnym wieczorem został ewakuowany z Grodna do SOPOĆKIŃ. Tutaj dnia 20.09 wydano rozkaz o ewakuacji urzędników na Litwę, a dnia 21.09 wydano rozkaz o przejściu do działań partyzanckich przeciwko sowietom na całym obszarze OK III.

ok. 09.00 /?/

Dnia 22.09 nasz 102 p.uł. przedarł się za Kanał Augustowski i podejmuje tutaj walkę z sowietami próbującymi przedrzeć się za Kanał.

po 10.00

Oddział Iglewskiego łączy się z grupą kpta Koppla. Razem ruszają rano 22.09 z rejonu lasów na zachód od SOPOĆKIŃ.

Wiemy, że dnia 22.09 w tym rejonie pod wsię Rudawka był oddział wydzielony z 102 p.uł. dow. przez ppor. Głuskiego. Iglewski i kpt KOPPL poszli przebojem przez MOST NA BIEBRZY w LIPSKU, na Dąbrowę. Dąbrowa była obsadzona jednak przez sowieckie czołgi. Prawdopodobnie w nocy 22/23.09 ominięto Dąbrowę Białostocką i skierowano się na Białystok.

ok. 10.00 - 14.00

DRUSKIENNIKI

Pod Druskiennikami koncentrują się oddziały, które tutaj dotarły spod Oran. Rano 22.09 płk Rybicki podjął decyzję internowania się na Litwie. Internowanie nastąpiło po południu 22.09. Jeden z kapitanów nie chciał się rozbroić wobec policji litewskiej.

Po 13.00

110 p.uł. z Mikaszówki poszedł o 13.00 dnia 22.09 na wieś Płaska.

15.00

Sow. 29 Br. Cz. staje pod Brześciem.

16.00 - 18.00

Po południu kompania 1 batalionu czołgów z 29 Br. Cz. rozbroiła w rejonie Brześcia ok. 2.000 “polskich oficerów i żołnierzy”.

cały dzień

Trwają od 21 - do 23.09 walki na granicy Łotwy pod Drują części pułku KOP “Głębokie” z rejonu strażnic pod Leonpolem. Pozostała część pułku “Głębokie” licząca 3.000 żołnierzy /około/ w składzie dwóch batalionów: “Łużki” i “Podświle” dnia 20.09 przedarła się przez Brasław. Potem od nocy 20/21.09 do 22.09 Pułk przebijał się ku granicy łotewskiej. Brak danych szczegółowych. Z Brasławia do Łotwy było tylko 22 km na północ. Dnia 23.09 pod sowieckim naporem, Pułk internuje się na Łotwie!

Cały dzień 22.09 o przebicie się na północ przez zajęty przez sowietów REJON WSI SOPOĆKINIE - walczą 103 P. SZWOL. oraz BATALION “SEJNY”. Idą z NIMI OSTATNI OBROŃCY GRODNA z wiceprezydentem SAWICKIM. REJON SOPOĆKIN NADAL ATAKUJĄ sowieckie CZOŁGI.

Sowieci dn. 22.09 obsadzają Grodno, Białystok, Druskienniki, wyparli nasze wojska z szosy prowadzącej z Grodna na Litwę. Weszli na skraj Puszczy Augustowskiej drogami na Mikaszówkę i Lipsk.

ok. 18.00 /?/

Batal. “Sejny” po południu 22.09 dotarł do rej. Nowosiółki i wsi Rynkowce nad Kanałem, a w nocy 22/23.09 zrobił stąd wypad na Sopoćkinie. Sowieci w meldunku podają, że /.../ przeciwnik nie rozpoczynał aktywnych działań, odchodząc pod osłoną grup opóźniających; minował /.../ drogi.

103 p. szwol. spieszony - dnia 22.09 w rejonie Sopoćkinie/Pieszczany; 22.09 wieczorem - Kadysz/Poczobnia, czyli przebił się przez Kanał na jego północny brzeg! Cofa się na Studziankę i Kalety. Do Litwy było stąd 10 km ale nie wszyscy poszli do obozów internowania. Część 102 p.uł. (działająca od nocy 21/22.09 samodzielnie w lesie na zach. od Sopoćkiń) dowodzona prawdopodobnie przez ppor. Głuskiego, dwa razy chodziła przez podminowane przez naszych saperów mosty na CZARNEJ HAŃCZY. BYŁO TO na TRAKCIE do KALET i pod WSIĄ RUDAWKA. ODDZIAŁ GŁUSKIEGO PRAWDOPODOBNIE 24.09 uległ internowaniu na LITWIE na przejściu granicznym w KALETACH.

po 18.00 - 20.00

Wiecz. 22.09 110 p.uł. dochodzi do rej. Macharce - Podmacharce, o 7 km na północ od Płaskiej. Rozpoznajemy na Augustów, jeden z takich oddziałków dostał się prawdopodobnie do sowieckiej niewoli. Wówczas dowódca tego pułku podjał decyzję: (...) bić się z wojskami sowieckimi /przyp. 131/. W oddziale tym jest mjr Dobrzański.

19.30

Do rejonu walk na północ od SOPOĆKIŃ i na Kanale, dociera sowiecka grupa rozpoznawcza mjra Czuwakina, w składzie 37 czołgów BT i 8 czołgów z 20 Bryg. Zmotoryzowanej.

20.00

Około 20.00 dnia 22.09 sowiecka grupa pancerna Czuwakina pod Sopoćkinami “napotkała resztki 101 i 102 pułku kawalerii /z dwoma armatami/ dowodzone przez mjra Żukrowskiego” /tak podają sow. meldunki/.

GŁÓWNA część 102 P. UŁ. POSZŁA WIECZOREM 22.09 na ZACHÓD. SZŁA północnym BRZEGIEM CZARNEJ HAŃCZY. Na nocleg 22/23.09 DOSZŁA do WSI MIKASZÓWKA. Grupy piechoty i obrońców Grodna z wiceprezydentem Sawickim prawdopodobnie wieczorem 22.09 cofnęły się w kierunku granicy litewskiej, chyba pod osłoną OZ 19 DP i OZ 29 DP.

Wg sowietów były także “resztki pułku ułańskiego Dąbrowskiego oraz 10 i 13 pp wycofujące się z Grodna. Bój pod Sopoćkinami rozpoczał się od razu w trzech miejscach: przy wiosce Sylwanowce w pobliżu Kownian, oraz w samych Sopoćkiniach”.

ok. 21.00

Późnym wieczorem tego dnia 2 Br. Cz. [sow.] wydzieliła oddział liczący 37 czołgów BT, batalion strzelców z km-ami oraz 8 czołgów z KMG”. Dowodził Czuwakin. Zadanie: rozbić w nocy 22/23.09 i dniem 23.09 ostatki polskich wojsk w Puszczy Augustowskiej. Ślady tych walk to np. groby polskich żołnierzy przy szosie z Płaskiej na Mikaszówkę, jakie sam widziałem w roku 1977.

Sowieci zajęli póznym wiecz. 22.09 Augustów.

Sowieci prowadzą 22.09 w Pałacu Branickich w Białymstoku, rokowania wojskowe z Niemcami i niewątpliwie o zwalczaniu polskiej działalnośći partyzanckiej, nie mówiąc o regularnych oddziałach polskich.

po 22.00

KIEDY 102 P.UŁ. SZEDŁ na MIKASZÓWKĘ, ZE WSI odszedł już inny pułk, 110 P.UŁ.

102 p.uł. spędza noc 22/23.09 w Mik/l/aszówce, w centrum Puszczy Augustowskiej. Tutaj był także, ale dobę wcześniej, na noc 21/22.09, także 110 p.uł. Żołnierze odchodzili ze 102 p.uł. do domów nawet z bronią. Była silna dezercja.

Nocą 22/23.09 - BAT. ON “SEJNY” DOKONUJE WYPADU ze wsi Rynkowce, przez Nowosiółki /?/ na SOPOĆKINIE zajęte już przez sowietów; mimo tego, sowieci w meldunku podają, że /.../ przeciwnik nie rozpoczynał aktywnych działań, odchodząc pod osłoną grup opóźniających; minował /.../ drogi”. Sowieci podają, że 4 czołgi BT-7 wyleciały na minach tej nocy!

W NOCY 22/23.09 WYGASAJĄ OSTATNIE WALKI POD KODZIOWCAMI. Sowieci podają dlatego, że “rozgromili około trzech kompanii Polaków”! Potyczki wygasły pod wsiami Ostasza - Niemnowo - Kodziowce.

101 p.uł., WIECZOREM 22.09 przeprawia się przez KANAŁ na JEGO północny BRZEG. Rosjanie piszą, że “większa część polskich grup zdołała przerwać się do Lasów Augustowskich”. 101 P.UŁ. idzie późnym WIECZOREM 22.09 na ZACHÓD, po północnym BRZEGU KANAŁU; idzie śladem 102 P.uł.; oznacza to, że sowieckie czołgi, które świtem i rano 22.09 przedarły się za Kanał Augustowski, w południe 22.09 zawróciły do Sopoćkiń /?/. Następnie nocą 22/23.09, 101 P.UŁ. skręca na północ, w głąb LASÓW AUGUSTOWSKICH; idąc przez Studziankę, DOCIERA przed świtem 23.09 DO WSI KALETY. TUTAJ w POŁUDNIE 23.09 DOCHODZI do SPOTKANIA z gen. PRZEŹDZIECKIM. 101 P.UŁ. RUSZA JEDNAK na północ, wzdłuż LITEWSKIEJ granicy - do WSI STANOWISKA - TU DOTRZE WIECZOREM 23.09.

Część żołnierzy z OZ 19 DP pozostała jeszcze na przyczółku przy litewskiej granicy, na północ od Sopoćkin i Kanału; był to obszar sięgający od granicy tylko na 3-4 km! Może mieliśmy jeszcze most na Czarnej Hańczy. Czy 103 p.szwol. był tej nocy we wsi Studzianka?! Do 22.09 na Litwę przeszło także 904 cywilów. Potem jeszcze 1.100 uchodźców cywilnych.


Od 23 do 29 WRZEŚNIA 1939 roku na WILEŃSZCZYŹNIE

MOTTO

Płk Tarnasiewicz w nocy 23/24 września powiedział: “Jesteśmy za słabi by walczyć na dwa fronty. Brygada poniosła wielkie straty (...).”

23 września

Po raz pierwszy sowiecka prasa publikuje nową mapę z rozgraniczeniem armii niemieckiej i sowieckiej na Wiśle z Pragą po stronie sowieckiej. Potem przez kilka dni publikowano powielenie tej mapy, Wisłę nazywając linią rozgraniczenia wojsk sprzymierzeńców.

Sow. 22 Br. Cz. z Nowej Wilejki zostaje wysłana na południe. Jedzie przez Jaszuny do Szczuczyna; łącznie, jak podają Sowieci, od dnia 17.09 do 23.09 przejechała 530 km. Dnia 24.09 ze Szczuczyna przejechała do m. Sołowieja /?!/; dnia 25.09 przejechała prawdopodobnie dalej na zachód /przez Grodno?/, aby pod wieczór 25.09 znaleźć się “w rejonie m. Puszkary”. Jest taka wieś Puszkary na półn. - zach. od Grodna, między Adamowiczami, a rzeką Niemen.

Sow. 6 Br. Cz. od 19.09 do 23.09 okupuje Wilno.

Sow. 14 Br. Cz. Ciężkich z Charkowa, dnia 23.09 prawdopodobnie na odpoczynku w rejonie /?/ lotniska Łosośna, na zachód od Grodna /?/; w dniach 24.09 - 25.09 może przejechała do Białegostoku /sow. już 22.09/ i przez Zambrów, kierowała się szosą “Warszawską” w kierunku Wyszkowa? Czy to ta brygada będąca odwodem Naczel. Dow. Armii Czerwonej, w dniu 26.09 weszła do Radzymina ?

Na Łotwę przechodzi łącznie do 23.09 ok. 3.500 żołnierzy. Pod Drują przechodzi Pułk KOP “Głębokie”.

04.00

świtem 23.09 w MIKASZÓWCE gen. Przeździecki wydaje rozkaz do przekroczenia granicy litewskiej na przejściu w KALETACH. Czas przejścia ok. 12.00 - 15.00 tego dnia. GEN Przeździecki dnia 23.09, wydał rozkaz jako dowódca Grupy OPERACYJNEJ “WOŁKOWYSK” . NIE uniknął on NIEWOLI BOLSZEWICKIEJ. GEN. Przeździecki, po zajęciu LITWY w 1940 ROKU przez sowietów, będzie siedział w obozie w GRIAZOWCU.

06.00

OW mjra Czuwakina z sow. 2 Br. Cz. zdobył Wólkę Rządową nad CZARNĄ Hańczą i ruszył na północ, na Kalety. Oddział ten łącznie dnia 23.09 zabił 40 oficerów polskich i wziął do niewoli 500 żołnierzy.

06.00

Wg sow. meldunków, kompania czołgów sow. z OW mjra Czuwakina zdobywa WÓLKĘ Rządową, na trakcie leśnym prowadzącym do Kalet i granicy litewskiej. Możliwe że przejścia bronił tutaj dywizjon z 1 p.uł. mjra Skrzyńskiego. Traci 9 pancerniaków. Takie działanie sowieckie powodowało, że grupa gen. Przeździeckiego mogła zostać odcięta od litewskiej granicy, odległej od Mikaszówki o 15 km. Liszewski /s. 85/ pisze o sytuacji zagrażającej odcięciem przez dalej atakujące wojska sowieckie od Litwy (...).

06.00 - 07.00

BAT. ON “SEJNY” ODPOCZYWA na SKRAJU PUSZCZY AUGUSTOWSKIEJ, prawdopodobnie pod Rudawką - Gruszkami; po zdobyciu wsi Wólka Rządowa przez sowietów baon wycofuje się na południe - przez Puszczę, aż do wsi Rubcowo /godz. 15.00/. Tu spędza nocleg 23/24.09. Potem dnia 24 września, idzie drogą na Lipsk. Jednak ta miejscowość była już w ręku sowieckim.

08.00

Ze WSI MIKASZÓWKA POSZEDŁ na ZACHÓD RTM. Stanisław Sołtykiewicz z grupą ułanów z 2 pułku; wzywał on do pójścia na Warszawę /Liszewski, s. 88/, co może być prawdą, choć Liszewski przeczy, że już w tym dniu zamierzano kierować się na Warszawę. Odłączył się od 102 p.uł. i dołączył w Podmacharcach do mjra Henryka Dobrzańskiego. 102 p.uł. uległ w ciągu dnia rozbiciu, po sowieckim ataku. Przy dow. 102 p.uł. zostało po tym wydarzeniu tylko 50 konnych. Mjr Florkowski, dow. 102 p.uł. skierował się z tą resztką w kierunku granicznej rzeki Marychy, gdzie w nocy 23/24.09 zgromadziło się kilkuset polskich żołnierzy ciągle nie mogących się zdecydować na przekroczenie granicy litewskiej.

Inna część 102 p.uł. POSZŁA na POŁUDNIOWY - ZACHÓD, RANO 23.09 z MIKASZÓWKI; po przejściu przez wsie Gruszka i Rubcowo, dołączyła do 110 p.uł we wsi Krasne. Ale analizując układ dróg leśnych - miejscem spotkania mogła być tylko wieś Płaska. Ja tu byłem w 1977 roku i widziałem przy szosie groby polskich żołnierzy z 1939 roku, wg ludności miejscowej walczących z Rosjanami.

Rano 23 września

II rzut OZ 19 DP przechodzi na Litwę. Brak danych o płk. Blumskim. Internowani w Połądze, w liczbie ok. 4.000 ludzi.

Rano:

w Kaletach nad litewską granicą jest 103 spieszony p. szwolażerów (wg Liszewskiego,s. 85). 103 p. szwol., 102 p. uł. i 101 p.uł. “musiały przekroczyć granicę litewską 23.09.1939 wieczorem”; w dalszej kolejnośći zobaczymy, że 102 p.uł., 103 p. szwol. i 101 p.uł. przekraczały granicę oddzielnie w pewnej od siebie odległośći i czasie. “Sam gen. Przeździecki przekroczył granicę samochodem w asyście mjra Bogdanowicza i rtm. Łubieńskiego 24.09 o godz. 01.20”, tj. nocą 23/24.09.1939.

12.00

Do Kalet przyjeżdża gen. Przeździecki i będzie tutaj do godz. 01.20 w nocy 23/24.09. Jest tu też spiesz. 103 p. szwolażerów.

12.00

110 p.uł. do południa 23.09 jest w rej. wsi Podmacharce; od godz. 11.00 jest tutaj też oddział rtma Sołtykiewicza. Jednak od północy z Sejn i z południa z Augustowa nadchodzą po szosie sowieci. Płk Dąmbrowski, dow. 110 p.uł. rusza bić się z sowietami. Najpierw po południu 23.09, zawrócił w kierunku południowym; przez Płaską /godz. 13.00/ poszedł, o 28 km do Jasionowa /tutaj o 14.30?/.

Sow. 20 Br. Zmot. w południe 23.09 staje w Dąbrowie Białost. o 9 km na południe od Lipska.

12.00 - 15.00

Przechodzi granicę w Kaletach 102 p.uł., który rano wyruszył z Mikaszówki na granicę. Potem za nim szw. marsz. 2 pułku rtm. Wiszowatego; przeszła granicę część dywizjonu pancernego mjra SKRZYŃSKIEGO. Dywizjon ten został w Wołkowysku wcielony do 110 rez. p.uł.; granicę przekroczono z bronią. Liczył już tylko dwa niepełne szwadrony.

W KALETACH SPOTKANO 101 P.UŁ.; ten pułk wraz z dowódcą ZAPASOWEJ BK “WOŁKOWYSK” pułkownikiem TARNASIEWICZEM, POSZEDŁ JEDNAK DALEJ na północ, do WSI STANOWISKA, na granicy LITEWSKIEJ /godz. 14.00/. 101 p.uł. kryje się w lasach i unika tego dnia większych starć z sowietami. Wieczorem 23.09 dotrze do granicy we wsi Stanowiska. Prawdopodobnie wraz ze 103 p. szwolażerów. Za nimi posuwa się sowiecka broń pancerna z OW Czuwakina, która o 15.00 zdobyła Kalety i odcięła to przejście graniczne z Litwą dla reszty polskich oddziałow. Było wiele samobójstw.

Opis przechodzenia granicy dawały litewskie gazety 24.09. Wojsko było zmęczone kilkudniowymi walkami. Wielu oficerów z granicy zawracało jeszcze raz w wir walk z sowietami. Tak było też w dniu następnym 24.09. Przechodzi granicę dywizjon 1 p.uł. z mjrem M. Skrzyńskim, który od 14.09 po bitwie z Niemcami pod Olszowem przedzierał się najpierw do Wołkowyska i tu został wcielony do 110 p.uŁ. Kawaleria ta szła w idealnym porządku, w sile dwóch szwadronów. Część kawalerii podchodzącej do granicy litewskiej, prosiła straż graniczną, aby nas przepuszczono do granicy Prus Wschodnich.

KOMUNIKAT sowiecki 23.09

“/WOJSKA sowieckie/ ROZPOCZĘŁY OCZYSZCZANIE LASÓW w REJONIE AUGUSTOWA”.

14.30

110 p.uł. płka Dą/m/browskiego dotarł do Jasionowa! Rozpoznano sowietów o 2 km na południe. Była to sow. 20 Br. Zmot. ze Sztabem w Dąbrowie, która /.../ likwidowała resztki polskich oddziałow”, czyli m.in. 110 i 102 p.uł. oraz batal. ON “Sejny”. Dnia 24.09 sowieci pozostaną w Dąbrowie Białostockiej.

15.00

110 p.uł. stoczył walkę z sowiecką bronią pancerną na szosie Augustów - Grodno, pod wsiami Jasionowo i Nowy Lipsk. Walki ogarnęły rej. wsi Krasne i Wyżarne, o 7 km na północny - zachód od Lipska; o 16.00 w Krasne dołączy część 102 p.uł. Pamiętajmy, że ta część 102 p.uł. dotarła wraz z batal. ON “Sejny” o godz. 15.00 do RUBCE/O/WA. Batal. “Sejny” pozostał w Rubcowie, także na nocleg 23/24.09; potem idzie śladem kawalerii na Lipsk, jednak ta miejscowość była już w ręku sowieckim.

15.00

Sow. OW mjra Czuwakina zdobył Kalety. Udało się jednak umknąć Przeździeckiemu, Skrzyńskiemu i Wiszowatemu oraz wielu innym polskim dow. i żołnierzom. Sow. następnie posuwali się za uchodzącymi polskimi oddziałami, na wieś Stanowiska. Polakami dowodził nadal płk Tarnasiewicz.

15.00

We wsi Rubcowo jest batal. ON “Sejny” oraz część 102 p.uł., która o 17.00 stoczy z sowietami bój o wieś Krasne!

16.00

Podczas walki naszego 110 p.uł. z sowietami o Krasne: Na skraju Puszczy Augustowskiej, we wsi Krasne, 8 km na północ od Lipska nad Biebrzą, dołączyli do nich ułani ze 102 p.uł.,którzy także nie chcieli składać broni na Litwie. Razem było ich 180 /przyp. 132/.

Po 17.00

Wiecz. 23.09 Dobrzański i Dąmbrowski ruszają jeszcze raz z Jasionowa /2 km na północ od Nw. Lipska/ oraz z Wyżarne /o 7 km na półn. - zach. od Nowego Lipska/ na Nowy Lipsk; oznacza to ruch na południe celem przedarcia się w ogólnym kierunku na Warszawę; stąd zawróciliśmy na zachód! Posuwaliśmy się północnym brzegiem Biebrzy do Sztabina, wycofując się o 17 km przed bolszewikami.

po 20.00

Spieszony 103 p.szwol. już o 20.00 odszedł od grupy dowodzonej przez płka Tarnasiewicza, która rozpoczynała przekraczać granicę litewską w Stanowiskach; żołnierze odeszli nocą 23/24.09 na Zelwę i Berżniki, czyli na wschód od Sejn. Tutaj znaleźli się rano 24.09. Deptał im przejściowo po piętach sow. OW z 2 Br. Cz. Czuwakina. Sowieci jednak o 23.00 zajęli Giby, a o 24.00 pojechali na Sejny.

20.00 - 22.00

W nocy 23/24.09 na Litwę przechodzi 101 p.uł. Granicę przekroczono na północ od CZARNEJ HAŃCZY. Ułanów internowano w Kalwarii i w Rakiszkach, m.in. rtm. N. Łopianowskiego; granicę rozpoczęto przekraczać o 20.00 dnia 23.09, przejściem w Stanowiskach. Rozkaz ten objął cała resztkę 101 p.uł. /przyp. 134/.

Podczas apelu płk Tarnasiewicz powiedział: “(...) Jesteśmy za słabi by walczyć na dwa fronty. Brygada poniosła wielkie straty (...)”. Granicę przekroczyło 1.200 ułanów. Płk Tarnasiewicz pozostał w rej. Stanowisk jeszcze dobę, aby przejśc na Litwę pod sowieckim ostrzałem artyleryjskim w nocy 24/25 września.

Jeszcze następnej nocy (!) 24/25.09 do Stanowisk dochodziły ostatnie oddziały obrońców Grodna i batal. ON “Sejny”, korzystając z odejścia sow. tanków do Sejn /świt 24.09/.

22.00

Sow. OW mjra Czuwakina z 2 Br. Cz. zdobył Stanowiska. Płk Tarnasiewicz zdołał umknąć wraz ze 101 p.uł. i później przejdzie na Litwę.

23.00

Sow. zajęli Giby, a o 24.00 skierowali czołgi na Sejny!


Noc 23/24.09

Batal. ON “Sejny” w Rubcowie. Resztki 110 i 102 p.uł. z Dąmbrowskim i Dobrzańskim, spędzają noc 23/24.09 w Sztabinie.

Sow. OW mjra Czuwakina po zdobyciu Kalet o godzinie 15.00 dnia 23 września, posuwał się wzdłuż granicy litewskiej, odcinając polskie oddziały od Litwy lub zmuszając je w Stanowiskach do przejścia litewskich posterunków granicznych. Udało się jednak umknąć Przeździeckiemu, Skrzyńskiemu i Wiszowatemu oraz wielu innym polskim dow. i żołnierzom z grupy płka Tarnasiewicza. Ci ostatni przeszli granicę do godziny 22.00 wieczorem dnia 23 września. Wg Liszewskiego, gen. Przeździecki wraz z oficerami Sztabu GO “Wołkowysk” przeszedł w nocy 23/24.09 o godzinie 01.20 na Litwę.

Sam płk Tarnasiewicz pozostał w nocy 23/24.09 w “worku suwalskim”. Podobnie czyni oddział ppłka OSMOLI i jeszcze niektóre szwadrony rezerwowej BK, które nie przeszły granicy wieczorem 23.09 lub w nocy 23/24.09 (szczególnie ze 101 p.uł.).

Wszystkie tutaj wymienione grupy z płk Tarnasiewiczem przeszły o dobę później na Litwę, bo w nocy 24/25 września! Cały czas trwały walki o graniczną wieś Stanowiska; sowieci prowadzili ostrzał artyleryjski polskich oddziałów nawet nocą 24/25 września! Litwini kierowali internowanych żołnierzy do pobliskiego Kopciowa, a potem do Olity.


Świtem dnia 24 września

103 p.szwolaż. ruszył z Berżników, koło Sejn, na Puńsk - omijając sowieckie patrole; może powodem była informacja od grupy kawaleryjskiej por. Głuskiego o zajęciu Sejn przez sowieckie tanki; dnia 24.09, 103 p.szwol. nie toczy walk! W rejonie Puńska pozostaje też 25.09. Dopiero nocą 25/26.09 internuje się na Litwie; granicę zaraz potem obsadzają sowieci.

Świt: sowiecki OW z 2 Br. Cz. zdobył Sejny; w miasteczku nocą 23/24.09 przebywał dywizjon pancerny nr 32, pod dow. por. Głuskiego, który doszedł tutaj znad samej granicy litewskiej! Sowieci z nieznanej jednostki, ale bez czołgów, byli pod Sejnami już wieczorem 23.09 i prawdopodobnie miała tutaj z nimi miejsce walka; ułanom brakuje nawet jedzenia.

OW z 2 Br. Cz. podszedł pod miasteczko ok. 02.00 w nocy 23/24.09.

rano 24.09

MEJSZAGOŁA

Omijając sowietów, dwa szwadrony z OZ Wileńskiej BK przechodzą w rejon Muśniki - Gajżuny i nie zdają broni. Interweniowało wojsko litewskie, ale bez strzelaniny.

RANO 24.09 BAT. ON. “SEJNY” starł się z sowieckimi czołgami nad rzeką Wolkuszanką /rejon wsi Rubcowo/ i WIECZOREM nad Kanałem AUGUSTOWSKIM /rejon wsi Mikaszówka, Rygol, Muły/.

Postawa Polaków wzbudzała podziw Litwinów, m.in. dowódcy armii litewskiej gen. Stasysa Rastikisa. Wtórowały mu gazety litewskie z 24.09 /przyp. 14/. Szczególnie Lietuvos Aidas”.

Resztki 110 i 102 p.uł. z Dąmbrowskim i Dobrzańskim, ruszają ze Sztabina drogą na Goniądz (przyp. 137 - dezinformatorzy pisali: "Hubal poprowadził ich ku Warszawie /.../, klucząc wśród kolumn Wehrmachtu/.../"). Ponieważ sowieci 24.09 szli szosą z Augustowa na Łomżę, więc wiadomo, że tylko sowieci zagrażali zagończykom. Ppłk Jerzy Dąmbrowski nie uniknął starcia z sowietami do którego doszło pod Dolistowem Dużym o 14 km na wsch. od Goniądza. Wiecz. 24.09 sowieckie czołgi zniszczyły cały 3 szwadron; sowieci operowali tutaj swoim OR z 20 Br. Zmot., który z Dąbrowy szedł szosą na Goniądz! W nocy 24/25.09 ułani oderwali się od bolszewików i groblą wycofali się na północny brzeg Biebrzy.

W południe

Oddział por. Głuskiego z Sejn, dnia 24.09, z powrotem idzie na południe przez Berźniki - Zelwę i mija sowieckie patrole zmotoryzowane we wsiach Stanowisko i Kalety nad samą granicą litewską; mijają chyba też polskie oddziały, np. spieszony 103 p.szwolażerów, idący na północ.

Oddzielnie i to w drugim kierunku odeszła (Rosjanie podają jednak, że Sejny musieli 24 września zdobywać!) z Sejn resztka 32 dywizjonu pancernego z nieznanym dowódcą.

“Pułk” Głuskiego idzie w rozsypkę nad graniczną rzeką Marychą, koło wsi Kalety. Sam Głuski z grupką zdoła nocą 24/25.09 przedostać się na Litwę, gdyż jeszcze raz zawrócił na Stanowiska.

Po południu

OW z 27 Br. Cz. w sile 20 czołgów BT-7 i 1 samochodu pancernego BA-10 oraz batalionu strzelców, dociera do Sejn i zajmuje Suwałki; z Suwałk odeszli Niemcy do swojej granicy; w Sejnach świtem 24.09 był OW z 2 Br. Cz.

W ciągu dnia 24 września sow. 20 Br. Zmot. dojechała do Dąbrowy Białostockiej. Dnia 23.09 przesunięta z Wołpy, gdzie była od 20.09.

Sow. 2 Br. Cz. w rej. Dąbrowy Białostockiej i Sokółki. Sokółkę zajęła już o 14.00 dnia 20.09. Dąbrowę zajęła grupa rozpoznawcza o 16.00 dnia 20.09. Dnia 21.09 brak informacji.

Dnia 22.09 wieczorem grupa wydzielona mjra Czuwakina rusza z Sokółki przez Łosośnę pod Sopoćkinie; dnia 24.09 grupa Czuwakina świtem, zdobywa Sejny!

W ciągu dnia przedzierają się przez Kanał, na północ, resztki obrońców Grodna. Są walki o Kanał, w rejonie wsi Rygol - Muły, między Mikaszówką a Stanowiskami nad granicą państwową odciętą już późnym wieczorem 23 września przez sowieckie tanki i inne oddziały. Cały dzień 24 września jest w rej. wsi Stanowiska płk Tarnasiewicz.

Późnym wieczorem 24.09 nieznane grupy polskich obrońców Grodna dochodzą do Stanowisk. Internowanie na Litwie mogło nastąpić ok. 22.00 - 24.00 w nocy 24/25.09.

24.09 na Litwę przechodzi 32 dywizjon pancerny, koło Szypliszek na Kalwarię. Oznacza to, że z Sejn poszedł na północny - zachód, do samego krańca “worka suwalskiego”.

Sowiecki OW z 27 Br. Cz. z Suwałk pojechał na południe, do Augustowa. Samo miasto sowieci przejęli już 22.09. Sowieci z tego OW “oporu nie napotkali, do niewoli wzięto 300 żołnierzy /.../”! Dnia 26.09 OW z 27 Br. Cz. wraca z Augustowa wraca do Grodna. Tu koncentruje się całość 27 Br. Cz.

Sow. 15 Korp. Czołgów w rejonie Grodna i Puszczy Augustowskiej zabił ponad 2.500 naszych żołnierzy. Wziął do niewoli tylko 700 polskich ofic. i szeregowych.

Sow. 21 Br. Cz. w rezerwie; dnia 17.09 wieczorem przekracza granicę i koncentruje się pod wieczór 17.09 w m. Mir. Dnia 18.09 - Wałowka. Tutaj też 19.09; dnia 20.09 przechodzi do rej. Zdzięcioł - Wiązowiec, na północ od Słonimia; dnia 21.09 o godz. 12.00 dotarła do Wołpy, a ruch wstrzymano i bojów nie toczono. Dalszych informacji brak! Czy 23.09 przerzucono brygadę do Białegostoku, tego nie wiemy!

W nocy 24/25.09 oddział ppłka OSMOLI przechodzi granicę też w Stanowiskach i zostaje internowany na Litwie prawdopodobnie ok. 22.00 - 24.00. Są tutaj jeszcze niektóre szwadrony rezerwowej BK, które nie przeszły granicy wieczorem 23.09 lub w nocy 23/24.09. Szczególnie ze 101 p.uł. Jest też płk Tarnasiewicz, który wieczorem poprzedniego dnia - 23.09, nie przeszedł na Litwę, a jeszcze dobę walczył w Puszczy Augustowskiej z sowietami. Litwini kierowali internowanych żołnierzy do pobliskiego Kopciowa, a potem do Olity.

Jeszcze nocą 24/25.09 sowieci prowadzą ostrzał artyleryjski zza Kanału AUGUSTOWSKIEGO.

W nocy 24/25.09 batal. ON “Sejny” znad Kanału wycofał się lasem na północ i postanowił w nocy 24/25.09 przedrzeć się przez sowieckie okrążenie ku niedalekiej Litwie w rej. wsi Stanowiska. Internowanie nastąpiło o 24.00 w nocy.

Nocą 24/25.09 Głuski z oddziałem przechodzi na Litwę; ma to miejsce 20 km na południe od Sejn, w rej. na południe od jeziora Zelwa, chyba pod Stanowiskami; ułanów internowano w m. Kopciowo.


Dnia 25.09 niemieckie poselstwo w Kownie oświadcza, że de facto Polska już nie istnieje (a przecież:

1. Warszawa trwała w oporze do 28.09,

2. Modlin do 29.09,

3. Hel do dnia 01 października;

4. Front Północny i jego poszczególne dywizje walczyły z sowietami do nocy 26/27.09, a mniejsze grupy (te które nie poprosiły Niemców o zatrzymanie się podczas odmarszu za Wisłę, aby wziąć nas do niewoli) walczyły do dnia 28 września przebijając się najpierw na południowy - wschód na Hrubieszów, potem na południe na Uhnów, następnie na południowy - zachód do Tomaszowa Lubelskiego (do którego weszli!), wreszcie na zachód na Krasnobród i Józefów i znowu na południowy - zachód ku rzece San;

5. grupa Andersa nadal przebijała się ku Węgrom przez kolejne sowieckie zapory do dnia 28 - 30 września;

6. Kleeberg dopiero rozpoczynał koncentrację (po nieudanych rokowaniach i walkach z sowietami o Kowel w dniach 22 - 23 września 1939) w rejonie Włodawy (tutaj na zachodnim brzegu Bugu pierwsze jego oddziały są dopiero od nocy 23 na 24 września 1939, gdy sowieckie szybkie jednostki pancerne są już dnia 24 września w Łukowie i nigdy nie przepuszczą nas do przeprawy w Maciejowicach na Wiśle!) i do rana dnia 06 października będzie walczył z Armią Czerwoną wspomaganą w końcowym okresie przez jedną dywizję niemiecką (druga niemiecka dywizja w praktyce zdążyła tylko dotrzeć zza Wisły na przedpole bitwy).

7. Walczą z sowietami grupy płka Prus - Więckowskiego pod Łaskarzewem do dnia 30.09, a poszczególne oddziały w tym rejonie rozwiązują się dopiero w dniach 02 - 07 października w obliczu ponownie wychodzących zza Wisły jednostek niemieckich;

8. "Brochwicz" poszedł jednakże ponownie na wschód za sowietami aż pod Parczew;

9. broniliśmy także przeciw sowietom zgrupowania eszelonów na stacji Mrozy na Mazowszu; ale to tylko część rejonów walk z sowietami w tamtych dniach).

Prawdopodobnie resztka 103 p. szwolaż. skryła się na północnym skraju worka suwalskiego, pod Puńskiem. Tutaj już spędzi nocleg 24/25.09.

Rano ppłk J. Dąmbrowski dotarł do m. Podjeziorne, na północnym brzegu Jez. Tajno, o 12 km od Rajgrodu.

Rano sow. 20 Br. Zmot. rozciągnięta od Dąbrowy - Lipska - do Goniądza, gdzie przybył OW rano 25.09.

Sow. OW z 27 Br. Cz. rusza 24.09 bez walki z Sopoćkin na Sejny i Suwałki. Inny OW dnia 23.09 z Grodna wyszedł na Sopoćkinie. Gros 27 Br. Cz. od 22.09 w samym Grodnie. Brak danych od dnia 25.09!

Sow. 20 Br. Zmot. z Goniądza wysyła oddział w składzie 15 samoch. pancernych, który miał przejąć od Niemców twierdzę OSOWIEC”. Wieczorem 25.09 przejęto Osowiec, gdzie w nocy 25/26.09 skoncentrowała się cała 20 Br. Zmot.! Od dnia 26.09 brak informacji o działaniach!

Sow. 2 Br. Cz. skoncentrowana 23.09 w Sokółce. Jej OW dotarł w nocy 23/24.09 pod Sejny. Brak danych o działaniach w dniu 25.09 i później!


W nocy 25/26.09 ostatnie polskie oddziały przechodzą na Litwę z ziemi suwalskiej, w rejonie Puńsk - stacja kolejowa Trakiszki. Dotyczy to resztki spieszonego 103 p. szwolażerów.

Jednak dopiero “w nocy z 25 na 26.09 gros brygady przeszedł na stronę litewską (Łossowski, (...), s. 42 i G. Fijałkowski, Arch. WIH, sygn. II/2/184 oraz Z. Kosztyła, Wrzesień 1939, s. 190 - 191). Słowo “gros” należałoby zastąpić słowem “pozostałość”.


Dnia 26.09 zakończyło się masowe i zorganizowane przekraczanie granicy litewskiej (wg Łossowskiego, s. 45), a potem szły już tylko grupy żołnierzy. Jeszcze 27.09 przebił się do Kowna samolot “Sum” z Warszawy z mjrem Galinatem.

Świtem 26.09 ostatnie części Zapasowej Brygady Kawalerii przechodzą na Litwę w rejonie Puńska, ale mimo tego jeszcze do 28.09 były oddziały w rejonie Sejn ewakuujące się dopiero w tymże dniu na Litwę.

Po 26.09 nie złożyła broni w rejonie Suwałk, grupa kpta Stanisława Bielickiego “Ziomka” pod kryptonimem “Hańcza” (wg Ślaski, t. 5 - 6, s. 227). Doczekała ponownie Niemców wchodzących tutaj 06 października. Rozbici w końcu kwietnia 1940 roku.

Ppłk J. Dąmbrowski dotarł do Lipkowa koło Grajewa - jedyna droga to marsz wzdłuż granicy Prus Wschodnich, gdzie (na tym odcinku) Niemcy już wycofali się za swoją przedwojenną linię graniczną.


Dnia 27.09 oddział ppłka Dąmbrowskiego (= Dąbrowski Jerzy) zajął Szczuczyn, o 6 km od granicy Prus Wschodnich! Otrzymano tutaj inf. o kapitulowaniu stolicy (komunikat nadało radio niemieckie)!


WARSZAWA

Na marginesie tego rozdziału dodajmy, że ostatnie niemieckie natarcie na Pradze miało miejsce w nocy 26 na 27 września o godz. 23.30 i o 01.00. Sami Niemcy wstrzymali atak o 02.00 w nocy. My tej nocy mieliśmy nawet plany zaatakowania Niemców w Wilanowie do czego jednak rano 27 września nie doszło. Sytuacja bowiem wokół Warszawy zaczęła się zmieniać dnia 26 września, o czym nie wiedział major Galinat startując na "Sumie" dnia 26 września o godz. 12.00 z Bukaresztu. Mimo, że Galinat jest po trzech godzinach już w Warszawie to nie zostaje przyjęty przez gen. Rómmla. Dzień 26 września nie przyniósł Niemcom wokół Stolicy żadnych nowych zdobyczy. Wieczorem 26 września wyczerpała się Niemcom amunicja do moździerzy! Jakaś czołówka pancerna sowiecka 26 września kierowała się w stronę Otwocka, co zdołałem ustnie potwierdzić. Dnia 26 września, prezydent Starzyński (s. 130) objeżdżał Warszawę, aby przestrzec ludność, że wraz z Niemcami do Stolicy wejdą Moskale i "nie należy ich traktować wrogo, gdyż są oni naszymi sprzymierzeńcami"! W tym też dniu polski attachat w Paryżu zatrzymał i nie wysłał do Warszawy nadanego z Bukaresztu rozkazu Marszałka Rydza Śmigłego dla Stolicy. Rómmel po południu 26 września wysłał kapitana Tadeusza Wojciechowskiego do generała Blaskowitza aby rokował o zawieszenie broni. Niemcy jedynie odwołali natarcie na lewobrzeżną Warszawę (wieczorem 26 września), bo już dnia 22 września odwołali takowe na Pragę. Ciekawe, że dnia 26 września Niemcy żądali wyłącznie bezwarunkowej kapitulacji Warszawy, a dnia 28 września podpisali z nami kapitulację honorową.

W nocy 26 na 27 września niemiecka 3 Armia wydała rozkaz o zakończeniu działań bojowych na wschód od Wisły!

Skutkiem tego od rana 27 września luzowane są niemieckie (cała 32 DP niem. i część 228 DP co obserwowali polscy żołnierze różnie tłumacząc powody) oddziały pod Nowym Dworem na wschodnim brzegu Wisły, a o 02.00 w nocy 26/27 września Niemcy kończą walki na Pradze. Pozostaje jednak niemiecka 217 DP w Annopolu i na Targówku. Na naradzie wojskowej nocą generał Kutrzeba opowiedział się za kapitulowaniem przed Niemcami. Rómmel przekazał dowodzenie w konspiracji generałowi Tokarzewskiemu. W dalszej kolejności o godz. 05.45 rano dnia 27 września nasz przedstawiciel kapitan J. Otto przekracza linie niemieckie na szosie radzymińskiej i przekazuje nasze propozycje wszczęcia rozmów kapitulacyjnych. Rano 27 września Niemcy prawie wstrzymali ostrzał artyleryjski stolicy wobec wyczerpania się amunicji, co potwierdzał w Norymberdze generał JODL, określając te zapasy na 10 do 15 dni! O 08.00 rano 27 września mieliśmy już wstępne zawieszenie broni z Niemcami, tak aby generał Kutrzeba mógł przejechać z Targówka na Pradze do Rakowa na Okęciu "przez teren zajęty przez wojska niemieckie, na zachodni brzeg Wisły". Na przedpołudniowej naradzie generalskiej w Warszawie postanowiono skapitulować wyłącznie przed Niemcami! Kutrzeba zaś uzgodnił, że do niewoli będą jako pierwsi iść żołnierze z Pragi, a to wobec podchodzenia sowietów. Wstępnie uzgodniono, że od 12.00 dnia 27 września będzie obowiązywać zawieszenie broni, a Warszawę i Modlin (Modlin otrzymał informacje o tych warunkach dopiero o 04.00 rano dnia 28 września, a Hel już w nocy 27/28 września) Niemcy przejmą w całości dnia 30 września - pośpiech był konieczny! I tu jest ciekawostka: o godz. 13.00 i o 18.30 dnia 27 września na Pradze na ulicy Grochowskiej mają miejsce walki z jakimś "nieprzyjacielem"! Na Pradze panuje optymizm i wielu nie myśli iść do niewoli! W Wiązownej i Garwolinie gromadzą się masy uchodźców (np. Rowecki), którzy dnia 27 września mieli zablokowany dalszy marsz. Cała Warszawa wiedziała dnia 27 września, że na Pradze Niemcy odchodzą! O godz. 13.15 dnia 28 września Warszawa podpisała honorową kapitulację przed Niemcami, w której uzgodniono, że od 30 września Niemcy będą wykonywać władzę w Warszawie i w Modlinie. Początkowo założono, że dopiero dnia 02 października w południe wojska niemieckie zakończą obsadzanie całej Warszawy. Następnie mieli opuścić Pragę do wieczora 04 października, a sowieci mieli przejąć Pragę do wieczora 05 października. Wydaje się, że dopiero po Układzie podpisanym w Moskwie z nocy 28/29 września, zmieniono te szczegóły, tak aby Niemcy obsadzili całą Warszawę do 15.00 dnia 01 października. Tymczasem w Paryżu Rada Ambasadorów przedstawia 28 września Sikorskiego jako naczelnego dowódcę rodzącej się we Francji Armii Polskiej. Tego dnia 28 września sowieci obsadzili:

Łęcznę nad Wieprzem,

Kock,

Radzyń Podlaski,

Świdnik pod Lublinem,

Sokołów Podlaski,

most na Bugu w Broku.

Ale są jeszcze tacy co po południu dnia 28 września liczą na pomoc sowiecką: w Modlinie być może myślą o tym gen. Thommee i pułkownik Staich. O 16.00 dnia 28 września podpisano kapitulację Modlina, w której zakładano obsadzenie tej Twierdzy przez Niemców już 29 września. Wieczorem dnia 28 września radio Warszawa nadaje komunikat specjalny o kapitulacji Stolicy tylko przed Niemcami (odebrany np. na poczcie we Włodawie przez Kleeberga), co potwierdza takie informacje z radia niemieckiego z dnia 27 września. Wieczorem 30 września radio BBC powtarza informację co ostatecznie wpływa na zmianę planów Kleeberga. Ostatni komunikat radiowy z Warszawy dnia 01 października przed 15.00 odebrał np. major Dobrzański. W wyniku kapitulacji Stolicy do niewoli niemieckiej poszło ok. 88 tysięcy żołnierzy a do sowieckiej około 32 tysięcy (byli to mieszkańcy terenów na wschód od Wisły)!! Pierwsi odchodzili do niewoli obrońcy Pragi od godziny 20.00 dnia 29 września, tak do sowieckiej jak i do niemieckiej. Do placówek sowieckich pieczę nad polskimi żołnierzami mają polscy oficerowie i niemiecka straż. Sowieci dnia 29 września obsadzili Siedlce i Węgrów. W Warszawie dnia 29 września obawiano się wkroczenia sowietów! Pisarz Ferdynand Ossendowski i kanonik Około - Kułak spalili "zbiory antybolszewickie", "w tym ulotki i broszury, nie mogąc przewidzieć (...) co się stanie" (wg Zuzanna Rabska, "Moje życie /.../", tom II, Wrocław 1964, s. 296). Dnia 30 września Niemcy obsadzili wszystkie przedmieścia Pragi (ten szczegół uzgodniono zapewne późnym wieczorem dnia 29 września, gdy dowództwo niemieckie miało nowe wytyczne z Berlina po powrocie Ribbentropa, a celem takich działań byłoby odgrodzenie Pragi od sowieckiego kordonu pancernego) i lewobrzeżnej Warszawy, mimo że nadal byli tam polscy żołnierze. Dnia 30 września przestaje nadawać Radio Warszawa Dwa. Kolumna oficerska odeszła wyłącznie do niewoli niemieckiej w dniu 01 października o świcie. O 15.00 dnia 01 października Niemcy przejmują Komendę Miasta.

To tyle telegraficznego wstępu na temat obrony Warszawy w drugiej połowie września 1939 roku.


Maksymalnie na Litwie dnia 27.09 w obozach dla internowanych znalazło się ok. 14.000 żołnierzy i ponadto 2.000 policjantów. Są dane /wg płka Mitkiewicza/ o łącznie 15.000 internowanych - w tym 3.000 oficerach; wg Poboga - Malinowskiego było internowanych do 24.09: 2.500 oficerów, 9.000 szeregowych, 2.300 policjantów; łącznie 13.800 osób, a ponadto 2.000 uchodźców cywilnych. Litewski Czerwony Krzyż podawał 14.000 internowanych.


Dnia 28.09 polska kawaleria zostaje okrążona przez Sowietów na północ /!/ od Łomży dzieląc się na mniejsze oddziały.

Dnia 28 września Front Białoruski

25 Br. Cz., od nocy 19/20.09 do 07.10 pozostaje w odwodzie w lesie Niemenczyńskim pod Wilnem!

6 Br. Cz. od 19.09 do 23.09 w Wilnie; od 24.09 brak danych.

22 Br. Cz. 23.09 wyrusza z Nowej Wilejki na Szczuczyn; dnia 24.09 przesuwa się do m. Sołowieja?! Dnia 25.09, do wieczora, zajmuje pozycje w m. Puszkary, prawdopodobnie na północny - zachód od Grodna, w rejonie Niemen - Adamowicze. Od 26.09 brak danych!

21 Br. Cz. w rezerwie od godz. 12.00 dnia 21.09 w m. Wołpa, koło Mostów nad Niemnem. Od tej chwili brak danych, ale z pewnością do 23.09 pozostawała bez ruchu w tym rejonie.

29 Br. Cz., godz. 15.00 dnia 22.09 zajmuje Brześć, z którego wieczorem 22.09 odchodzi ariergarda Korpusu Guderiana. Niemcy do 27.09 korzystają jeszcze ze stacji kolejowej w Brześciu. Od 23.09 do 03.10 brak danych (z meldunku Kleeberga - meldunek Kleeberga z godziny 20.00 dnia 03 października przekazany na stacji kolejowej w Krzywdzie wyższym dowódcom, opublikował Adam Epler w 1943, a za nim Jan Wróblewski, strona 149 - wiadomo zaś o ogromnych stratach sowieckich w czołgach i pojazdach pancernych od dnia 01 października włącznie do wieczora 03 października: STO CZOŁGÓW w trakcie walk między Kockiem, Parczewem i Łukowem ! Dodam dla wyjaśnienia, że Epler w 1943 roku nie mógł napisać, że sto czołgów stracili sowieci. Szkoda, że w 1989 roku także Wydawnictwo MON nie mogło podać, że Kleeberg walczył po 17 września tylko z sowiecką bronią pancerną!), ale od dnia 04 października jest ponownie w Brześciu.

Osobom nie wtajemniczonym wyjaśniam, że niemiecka dywizja zmotoryzowana nie posiadała czołgów a tylko kilkanaście samochodów opancerzonych, które i tak na początku października były w stanie nie nadającym się do walk. Niemcy w starciu z Kleebergiem ponieśli sromotną klęskę w dniu 05 października 1939 roku i o godzinie 17.30 tego dnia zarządzili odwrót swoich wojsk na całej linii walk; odwrót na wschód, za sowieckie stanowiska, był tak szybki, że nie mogliśmy ich dogonić, a nocą 05/06 października nasi przedstawiciele nie mogli odszukać niemieckiego generała i jego sztabu dywizji; jednak sowiecki atak prowadzony cały 05 października pod Krzywdą i sowiecka nawałnica artleryjska prowadzona do rana 06 października już po rozejmie z Niemcami zmusiła nawet naszą kawalerię do poddania się Niemcom, wzbudzając ich podziw i wielkie zdziwienie, że wygrali przegraną dla nich bitwę!! Nasza kapitulacja była honorowa, a niemiecki generał wygłosił mowę na temat postawy Polaków w asyście kompanii honorowej w Kocku; sowieci jeszcze gospodarujący w Kocku mogli się temu tylko bezradnie przyglądać. Jednak pod Krzywdą w walkach z sowietami nie wszystkie jednostki mogły pójść do niemieckiej niewoli a wpadły w ręce sowieckie! Ostatni nasz oddział w tym rejonie skapitulował przed Niemcami w dniu 07 października 1939 roku!!

32 Br. Cz.; dow. Bołotow; dnia 22.09 w całości skoncentrowana w rejonie Kobrynia. Tutaj przez kilka dni blokuje ewentualny ruch Kleeberga ku Puszczy Białowieskiej. Brak danych o ruchach w końcu września i na pocz. października.

20 Br. Zmot. od nocy 23/24.09 przesunięta do Dąbrowy Białostockiej; dnia 24.09 także w Lipsku; rano 25.09 zajęła Goniądz. Wieczorem 25.09 przejmuje od Niemców twierdzę Osowiec; całość w Osowcu w nocy 25/26.09; od 26.09 brak danych!

2 Br. Cz. od 20.09 do 23.09 w Sokółce Białostockiej. Także w Dąbrowie Białostockiej od 20.09. Dnia 24.09 świtem OW z tej brygady zajmuje Sejny! Od 25.09 brak danych!

27 Br. Cz. od 22.09 w Grodnie; OW dnia 23.09 pod Sopoćkiniami, a dnia 24.09 w Sejnach, Suwałkach i Augustowie. Od 25.09 brak danych!

Brygady panc. Odwodu Naczelnego Dow. Armii Czerwonej i inne:

1.

20 Br. Cz. Leningradzka, czołgi ciężkie t-35; od dn. 15.09 - 16.09 skoncentrowana w Szepietówce; prawdopodobnie to ta Brygada o 15.00 dn. 18.09 przejechała przez Łuck, a dopiero po 3 godzinach podeszła Brygada z kierunku Dubna. Wydaje się, że wiecz. 20.09 podeszła pod Dorohusk; dnia 21.09 jej czołgi, wg mieszkańców miasteczka, nie mogły wjechać w wąskie uliczki CHEŁMA LUBELSKIEGO. Wiecz. 21.09 bitwa z 18 DP płka Kosseckiego pod Siedliszczami; w nocy 21/22.09 walki na trasach idących z Chełma na południe, w kierunku Skierbieszowa i Wojsławic (walki z łódzką 10 DP i Kresową BK - jeńców z Łodzi sowieci odsyłali do obozu w Legionowie); dnia 22.09 stanęła bez paliwa. Dopiero dnia 27.09 świtem ruszyła z rej. Trawniki - Siedliszcze, wzdłuż Wieprza. Rano 27.09 - Lubartów. Wiecz. 27.09 - Firlej. Rano 28.09 - Kock. Noc 01.10 - wypieramy sowietów z Kocka (walki z sowietami o zdobycie Kocka prowadził Kleeberg od godz. 11.00 dnia 01 października do 04.00 dnia 02 października); po 02.10 brak możliwych do interpretacji danych.

2.

Nieznana jednostka SPECNAZU od nocy 19/20.09 w Rachaniach i świtem 20.09 pod Tomaszowem Lubelskim; dnia 20.09 pod Lubyczą Królewską i wsią Kniazie; później dnia 23.09 rozbiła Front Północny uderzeniem od Werszczycy i Podlodowa (wtedy to doszło do bezpośredniego uderzenia przez sowieckie siły pancerne na Cukrownię Wożuczyn, gdzie był Sztab Frontu Północnego z generałem Dąb Biernackim; Dąb Biernacki odcięty - miał jedynie dobry kontakt radiowy z dowódcą Armii i dowódcami dywizji - od pozostałych polskich jednostek rozkazał rozwiązać Sztab Frontu po południu 23 września 1939 roku; było to w trakcie największej bitwy z sowietami podczas kampanii wrześniowej 1939 roku, zwanej Drugą Bitwą pod Tomaszowem Lubelskim; bitwa z sowietami pod Łukowem, Krzywdą (tu do poranka 06 października) i Kockiem (tutaj z sowietami o miasteczko od 11.00 dnia 01 października) prowadzona przez Kleeberga była niewiele mniej krwawa!).

Obszar Frontu Białoruskiego

1.

39 Br. Cz. Lekkich T-26. Skoncentrowana dnia 16.09 na stacji Barawucha [?] po przejechaniu Połocka. Dow. Leluszenko, późniejszy marszałek. Stałe m.p. w Riazaniu, sławnym z jednostek SPECNAZU-GRU. Sądzę, że wiecz. 20.09 dotarła do Białegostoku i chyba wiecz. 24.09 pod Zambrów; w południe 26 września mogła już prawdopodobnie zająć Radzymin. Kolejne linie niemieckich ariergard tak właśnie opuszczały szosę z Białegostoku do Radzymina, a współpraca sowiecko - niemiecka zakładała odległość 10 km między ich oddziałami, co wykluczało jakiekolwiek pustki operacyjne na linii styku tych wrogich armii.

2.

16 Br. Cz. Lekkich T-26. Należała do Odwodu Naczelnego Dowództwa; przedtem w Białoruskim Specjalnym Okr. Wojskowym. Prawdopodobnie w nocy 20/21.09 przekroczyła Bug na północ od Brześcia; dnia 24.09 zajęła Łuków. Dnia 26.09 i 27.09 posuwała się w kierunku Otwocka trasą przez Żelechów i Garwolin, a nie przez Stoczek Łukowski, gdzie na początku października 1939 roku rozpoznawały oddziały ze zgrupowania generała Kleeberga.

3.

14 Charkowska Br. Cz. Cięzkich T-35. Walki pod Kodziowcami i Sopoćkiniami w nocy 21/22.09 i 22.09. Prawdopodobnie po 23.09 skierowana na Białystok i być może dalej - w stronę Warszawy?


W nocy 28/29.09 Dobrzański szedł dalej (po przebiciu się przez Łomżę wspólnie okupowaną przez sowietów i Niemców) na południe przez las Czerwonego Boru; dniem 29.09 odpoczywano. Nocą 29/30.09 sforsowano wpław Bug w rej. Broku; marsz kontynuowano nocą w kierunku Warszawy unikając sowietów okupujących wschodnie Mazowsze; do majątku Krubki dotarli 01.10. Tutaj odebrano ostatni komunikat radia z Warszawy (z Komendy Miasta Warszawy przed 15.00 dnia 01 października) o wkroczeniu wojsk niemieckich do Stolicy. Komunikat radiowy zakończono hymnem.


W Warszawie dnia 29 września obawiano się wkroczenia sowietów! Pisarz Ferdynand Ossendowski i kanonik Około - Kułak spalili "zbiory antybolszewickie", "w tym ulotki i broszury, nie mogąc przewidzieć (...) co się stanie" (wg Zuzanna Rabska, "Moje życie /.../", tom II, Wrocław 1964, s. 296).

Wacław Sieroszewski podaje w tomie XX "Dzieł" wydanych w Krakowie w 1963 roku, że dnia 27 września 1939 roku całą Warszawę obiegła informacja, że Niemcy cofnęli się z Pragi.

Dzień wcześniej, 26 września, prezydent Starzyński (s. 130) objeżdżał Warszawę, aby przestrzec ludność, że wraz z Niemcami do Stolicy wejdą Moskale i "nie należy ich traktować wrogo, gdyż są oni naszymi sprzymierzeńcami" !

27 września pojawiła się plotka, o naszych wojskach w Otwocku.

W Moskwie dnia 29 września rozpoczęły się rozmowy litewsko - sowieckie w celu scedowania Wilna na Litwę, ale już na państwo zmajoryzowane przez ZSRR. W Moskwie ogłoszono nowy "Układ o Przyjaźni i Granicach" między ZSRR i Niemcami. Prasa ogłasza nową mapę z granicą na Bugu.

Ribbentrop wieczorem 29.09, wraca do Berlina i przekazuje Hitlerowi treść nowej umowy, gdzie Lublin przeszedł do Niemiec, a Litwa w strefę sowiecką. Stalin bowiem dnia 25 września, gdy właśnie Sikorski znalazł się w Paryżu (24.09), zrezygnował z planów powołania “Polski zsowietyzowanej” (ponownie ten plan powstanie na początku 1943 roku, jako ZPP, a potem “PKWN”).

W KOŃCU września i na POCZ. PAŹDZIERNIKA 1939 roku duże grupy INTERNOWANYCH z LITWY przedzierają się na Łotwę, a stąd do SZWECJI. Np. lotnicy z 5 p.lotn. z Lidy, którzy w październiku z Wilna przekradli się na Łotwę.

Część żołnierzy przechodzi w Korytarzu Wileńskim do partyzantki. Tak było na południe od Oran i stacji kolejowej Marcińkańce - w Puszczy Ruskiej. Ponadto w Puszczy Nalibockiej, na wschodnim brzegu Niemna oraz pod Suwałkami i Kolnem.

Dnia 10 października Litwa zawiera sojusz z sowietami, w którym Wilno obiecano Litwie, co spowodowało, że 14.10 Litwa oświadczyła, że Państwo Polskie już nie istnieje.


Autor tego opracowania o 1939 roku dziękuje Panu Bohdanowi Skaradzińskiemu za recenzję makiety pracy o wojnach obronnych Polski 1939.

COPYRIGHT BY

BOGDAN KONSTANTYNOWICZ

LODZ on November 24th, 2004

This paper is sold subject to the condition that it shall not, by way of trade or otherwise, be lent, re-sold, hired out, or otherwise circulated without the publisher’s prior consent in any form of binding or cover other than that in which it is published and without a similar condition including this condition being imposed on the subsequent purchaser.

All rights reserved. No part of this work covered by copyright hereon may be reproduced and/or translated in any form or by any means - graphic, electronic, or mechanical - including photocopying, recording, taping, or storage in an information retrieval system, without the prior written permission of the copyright owner - Bogdan Konstantynowicz from Lodz.


I am looking for all persons with Konstantynowicz surname whose ancestors (as a whole 19th century and at the beginning of the 20th cent.)

are from:

1. BELARUS’

2. RUSSIA

3. LATVIA

This is “who is who?” among the family of Konstantynowicz in short. That isn’t a family tree. I can’t give many more information about the question for the sake of my copyright. Many people have helped me with this paper. The author is greatly indebted to all those who kindly supplied information. Especially acknowledgement for a military archives in Poland and England and a civil archives in Argentina. I inform all readers of visit at my main website http://www.geocities.com/bog4konsta 3911 times on November 23rd, 2004 and this page was made on March 9th, 2003; my four "geocities" 7470 times (only single openings .html), and were made in March 2003. Thank you and I invite you again. It will be myriad information about persons in the named Belorussian villages and estates in 2004 and translation into Polish in 2005.

We should like that you write back (English, Russian, Belorussian, Polish languages but without Russian, Polish and Belorussian types) to me only at the E-mail address (remove "NOSPAM" from address):

bog4konstaNOSPAM@yahoo.com

Thank you for your letter! I will acknowledge your letter in my answer. I don't give any genealogical information from a letters (electronic or postal) of my correspondents and their families. It's as good as saying your letter and data about yours ancestry are secret for other people for the sake of protection privacy. The author of the website doesn't bear any responsibility for independent activity of the NAVIGATOR, KOT, OLAWA, PAWEL and SPECTATOR (exceptionally interesting discussion on the Konstantynowiczs here: http://genforum.genealogy.com/belarus/messages/1399.html ).

Besides I inform that a certain individuals created a false paid website at the address: geocities.com/bog3konsta and similar others in January and July 2004. It is not me! The "bog3konsta" website has nothing to do with Konstantynowicz. Respectable readers know all my seven addresses in Internet and here I does nothing. Besides I inform that a certain offenders created a false website with my text at the address: Soino : University Results Page - soino.h2.ro/Pagini/Aurii in April. The above named websites has nothing to do with Bogdan Konstantynowicz. You take account of deceits: "berezynabogdan" at aol.com - this is not my E-mail address and "berezynabogdan" at yahoo.com - this is not my E-mail address, too.

Appendix A

new maps!!

http://www.geocities.com/konstantynowiczkonstantynowicz

Here you can to read about noble ancestries deriving from former Mscislau province, mainly there are Polish and Byelorussian families, e.g. about Holynski, Wollowicz, Puszkin, Brujewicz, Polubinski, Hurko and others. An information on Polish exiles in Siberia are at the website, too. Also about Polish rebellion near by the Lake Baikal in 1866. Here is description of the January Insurrection 1863 in the Ihumen (Cerven) district and also in the Mahileu government; and theory about the Fox and Pielesz coats of arms in the Grand duchy of Lithuania.

http://www.geocities.com/bogdanbogdan2003d

Here you can to acquaint with information about former Ihumen district and with data on the Polish in the parish of Berezino. Here there are details with Brzezinski family from Livland. It's a large part devoted to Polish senior officers in Tsarist Army and that next served for the 1st Polish Corps in Belarus in 1917 - 1918.

new photos!

http://republika.pl/bkonstantynowicz

Ho gegrapha, gegrapha!

see more about others families:

http://www.sciencedaily.com/directory/Society/Genealogy/Personal_Pages/K

http://www.kristin.com/category.asp_Q_/Society/Genealogy/Personal_Pages/K/

http://www.peoplearchive.org/sitemap-websites/index-151.html

http://www.xasa.es/directorio/dmoz/Top/Society/Genealogy/Personal_Pages/K/

http://www.messagetalk.com/directory/index.php/Society/Genealogy/Personal_Pages/K/

http://www.firstdirectory.org/Top/Society/Genealogy/Personal_Pages/K/

http://www2.turkishpress.com/directory/apexec.pl?etype=odp&passurl=/Society/Genealogy/Personal_Pages/K

http://www.lukol.com/Top/Society/Genealogy/Personal_Pages/K

http://www.sserv.com/internet-search/Society/Genealogy/Personal_Pages/K

http://www.puredirectory.com/Society/Genealogy/Personal-Pages/K/

http://www.lineages.co.uk/dwodp/index.php/Society/Genealogy/Personal_Pages/K/

http://www.multimeta.com/prog/multicrawlg.cgi?suchbegriff=govorski

http://www.directorymarket.com/dir/Society/Genealogy/Personal_Pages/K/

www.genealogy-site.com/lithuaniangenealogy/

http://www.family-genealogy-history.com/resources/126/Kohn-family-history.html

http://www.histmag.org

“Indocti discant , et ament meminisse periti!”


  Author Bogdan Konstantynowicz from Lodz

® History of the noble

KONSTANTYNOWICZ family

FROM THE GRAND DUCHY OF LITHUANIA

more

http://www.geocities.com/bog4konsta

Here you will read about different lines and branches of the Konstantynowiczs from Lithuania, Belarus, Latvia, Russia, Ukraine, Romania and now from Poland; and about emigrants in America and at others continents. This is my main website with references. Why not read that site? There are very interesting data about DEKA air company from St Petersburg, about the Boncz Brujewicz family and on my grandfather - Tsarist and Polish soldier in 1912/1916 - 1947. At every websites you will find out information about Szostak, Zbieranowski and Malkiewicz families, and also interesting links to genealogical sites and into historical pages.


Appendix B:

The Fox coat of arms

in the Grand duchy of Lithuania

http://www.geocities.com/konstanbogdan

(full information on the Fox coat of arms)